Pagan pół roku po trzęsieniu ziemi. Krajobraz zniszczeń

132

Dnia 24 sierpnia 2016 r. kompleks świątyń Paganu (Baganu) ucierpiał na skutek trzęsienia ziemi. Ten jeden z najważniejszych zabytków Azji Południowo-Wschodniej, przetrwał, choć uszkodzenia są znaczące i widoczne.

 

Po raz pierwszy byłem w Paganie w 2010 roku i od tego czasu regularnie, niemal corocznie, go odwiedzałem w ramach kolejnych podróży do Birmy. Obserwowałem rosnącą komercjalizację Paganu, który w ciągu kilku lat z zapomnianej perełki Birmy przemienił się w główną, obok Angkoru, atrakcję turystyczną regionu. Ostatni raz byłem w Paganie w lipcu 2016 prowadząc Szkołę Letnią IBiDW UJ; jej uczestnicy mogą więc mówić o sporym szczęściu: zobaczyli Pagan dołowienie na chwilę przed trzęsieniem ziemi.

 

Samo trzęsienie ziemi nastąpiło 24 sierpnia 2016 r. i zniszczyło bądź uszkodziło ponad 400 świątyń. Pierwsze szacunki były dość uspokajające, wręcz bagatelizujące zniszczenia. Główne świątynie miały nie ucierpieć, a skala uszkodzeń została uznana za średnią. Rzeczywiście, w porównaniu z wielkimi trzęsieniami ziemi z przeszłości, często nawiedzającymi ten sejsmiczny teren (ostatnie takie znaczące miało miejsce w 1975), Pagan aż tak nie ucierpiał. Co nie znaczy, że wyszedł bez szwanku.

Zniszczenia są zauważalne. W wiele świątyń jest zamkniętych, w innych widać uszkodzone górne części budynków. Często są one przysłonięte ochronnymi płachtami szpecącymi widok, lecz chroniącymi budowlę. Kilka pagód zostało na wszelki wypadek podpartych bambusowymi konstrukcjami przypominającymi rusztowania na budowlach. Do wnętrz wielu nie da się wejść, a już na nieliczne – wspiąć. O zakazie wchodzenia na pagody dla turystów mówiła m.in. wizytująca Pagan po katastrofie Aung San Suu Kyi (dla której trzęsienie ziemi było bez wątpienia złym omenem wieszczącym przyszłe kłopoty; od jesieni 2016 rząd Suu Kyi jest wstrząsany kolejnymi kryzysami). Stopniowe ograniczenia wchodzenia na pagody są jednak po prostu kontynuacją stopniowej polityki ograniczenia dostępu do świątyń w celu ich ochrony: w porównaniu do 2010 wejść można do być może ¼ pagód. Teraz, po trzęsieniu ziemi należy się spodziewać intensyfikacji tej polityki.

Chociaż większość najważniejszych pagód przetrwała trzęsienie ziemi w dobrym stanie, nie da się tego niestety powiedzieć o pagodzie Sulamani, jednej z najpiękniejszych w Paganie. Wspaniała fasada świątyni pochodząca ze „średniego okresu” Paganu (zrekonstruowana w latach 90-tych) i uznawana za najpiękniejszą w całym kompleksie została niemal całkowicie zniszczona. Ongiś piękna pagoda stała się okaleczoną bryłą. Nie wiadomo, jaki jest stan wspaniałych fresków wewnątrz pagody: jest ona zamknięta na cztery spusty.

Na szczęście Sulamani jest jedyną z ważnych świątyń, którą dotknęły szkody; oprócz niej ucierpiało kilkanaście mniej istotnych pagód.

Krótkotrwałym następstwem trzęsienia ziemi jest znaczące zmniejszenie się liczby turystów (choć może to mieć bardziej związek z pogarszającym się wizerunkiem Birmy na świecie i – niesłusznym – przekonaniem o braku stabilności politycznej kraju). W porównaniu do poprzednich lat, a nawet do lata 2016 (latem z powodu pory deszczowej odwiedzających jest tradycyjnie mniej) liczba turystów jest zauważalnie mniejsza. Gdyby nie ogólna komercjalizacja Paganu (wyrażająca się chociażby w tym, że sprzedawcy souvenirów wchodząc ze swym towarem do środka świątyń, co kiedyś było nie do pomyślenia) oraz pogarszająca się atmosfera tego miejsca (dużo częstsze małe kradzieże, np. butów, czy drobne oszustwa) to fakt mniejszej liczby turystów sprzyjałby przyjemniejszemu zwiedzaniu.

Długofalowe następstwa trzęsienia ziemi mogą się paradoksalnie okazać pozytywne. W Birmie głośne są głosy, iż należy Pagan zrekonstruować „po bożemu”, a nie tak, jak zrobiła to junta wojskowa na początku lat 90-tych, gdy mieszkańców wioski usunięto by zrobili miejsce dla hoteli, a wiele pagód odbudowano z użyciem cementu i bez zachowania jakichkolwiek oryginalnych wzorców. Obecnie to głównie te „nowe” części zostały zniszczone przez trzęsienie ziemi (stare, wielowiekowe konstrukcje przetrzymały je lepiej). Fatalne zrekonstruowanie Paganu w latach 90-tych, wraz z ówczesnymi sankcjami międzynarodowymi, sprawił, że UNESCO nie przyznało Paganowi miejsca na liście światowego dziedzictwa. Obecnie toczą się jednak intensywne negocjacje i jest prawdopodobne, że trzęsienie ziemi przybliżyło Pagan do otrzymania tej prestiżowej kategorii.

 

Z Paganu,

Michał Lubina

PODZIEL SIĘ
mm
dr nauk społecznych UJ, adiunkt w IBiDW UJ, autor czterech książek, w tym dwóch bestsellerów naukowych: "Niedźwiedź w cieniu smoka. Rosja-Chiny 1991-2014" i "Pani Birmy.Biografia polityczna Aung San Suu Kyi".

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here