Rohingya, „Najbardziej prześladowana mniejszość świata”

554

Zdaniem Organizacji Narodów Zjednoczonych miano „najbardziej prześladowanej mniejszości świata” przypada w udziale Rohingya[1]. Szacuje się, że jest ich ponad dwa miliony, z czego około 1,3 miliona zamieszkuje północ birmańskiego stanu Arakan przy granicy z Bangladeszem, a kolejny milion przebywa poza granicami kraju[2]. Od Birmańczyków odróżnia ich ciemniejszy kolor skóry, rysy twarzy oraz wiara: islam, zamiast rozpowszechnionego w Birmie buddyzmu therawada[3]. Przypuszcza się, że Rohingya przybyli falami z terenów obecnych Indii, nie jest to jednak potwierdzona historycznie teoria[4]. W kwestii ich pochodzenia i kształtowania się tożsamości etnicznej wciąż jest wiele niewiadomych, co zdecydowanie nie sprzyja unormowaniu ich sytuacji.

Rohingya są przedmiotem swoistej przepychanki między Birmą i Bangladeszem. Ani pierwszy ani drugi kraj nie chce uznać ich za swoich pełnoprawnych obywateli i traktuje ich jak kukułcze jajo. Dla armii birmańskiej są „indyjskimi imigrantami – ‘Bengalczykami’ – i powinni wrócić tam, skąd przyszli”[5]. Ku niezadowoleniu większości społeczeństwa próba pozbycia się ich (wymuszone fale imigracji w latach 70. i 90. XXw. – „bodajże jedyne w historii świata przypadki exodusu do Bangladeszu”[6]) nie powiodła się. Bangladesz nie miał do zaofiarowania Rohingya nic poza zakwaterowaniem w prowizorycznych obozach dla uchodźców i większość z nich wróciła skąd uciekła[7].

Jeżeli ktokolwiek miał nadzieję, że wygrana Narodowej Ligii na rzecz Demokracji w wyborach w listopadzie 2015 cokolwiek zmieni w kwestii prześladowania birmańskiej Rohingya, niechybnie się zawiódł. W swoim raporcie za rok 2016/17, Amnesty International stwierdza wręcz, że prześladowania i akty przemocy nasiliły się.[8] Punktem zapalnym były wydarzenia z 9. października 2016, kiedy to bojownicy muzułmańscy napadli na strażników granicznych na granicy pomiędzy Birmą a Bangladeszem. W wyniku starcia śmierć poniosło dziewięciu policjantów birmańskich. W efekcie birmańskie siły bezpieczeństwa podjęły działania zaklasyfikowane przez nie jako walka z terroryzmem.[9]

Raporty z obszaru objętego działaniami wskazują jednak, że mamy tu do czynienia z „czystkami etnicznymi”, a armia pali całe wioski oraz dokonuje gwałtów i morderstw[10]. Pojawiają się wręcz głosy o ludobójstwie, ale zdaniem Jacques’a Laider’a, historyka i doradcy ONZ w 2015r., są to zbyt daleko posunięte zarzuty. Laider zgadza się w tej kwestii z rządem USA i nie uważa by istniał plan systematycznej zagłady Rohingya. Co więcej, jego zdaniem takie bezpodstawne zaklasyfikowanie wydarzeń może doprowadzić do dalszego zaognienia konfliktu.[11]

Naturalną reakcją ludności w obliczu prześladowań była, jak we wcześniejszych przypadkach, ucieczka do Bangladeszu. I jak we wcześniejszych przypadkach, Bangladesz umywa ręce. Co prawda w swoim artykule Asharful Azad, profesor bengalskiego Uniwersytetu Chittagong, podkreśla konieczność zapewnienia uchodźcom godziwych warunków do życia, ale jednocześnie jednoznacznie stwierdza, że kwestia Rohingya jest politycznym problemem Birmy. Jego zdaniem definitywne rozwiązanie konfliktu przynieść może jedynie nadanie im obywatelstwa oraz pełni praw, tak by ich status został wyrównany ze statusem przysługującym Birmańczykom[12].

Organizacje międzynarodowe zwracają uwagę na brak zdecydowanych działań ze strony rządu birmańskiego i Aung Sang Suu Kyi, które umożliwiłyby rozwiązanie konfliktu i poprawienie sytuacji Rohingya. Jacques Leider tłumaczy to faktem, że obecny rząd dopiero niedawno przejął władzę z rąk generałów, w związku z czym miał niewiele czasu na analizę problemu, dotarcie do jego sedna oraz podjęcie akcji naprawczej[13]. Takie poglądy wydają się jednak dość naiwne, biorąc pod uwagę powszechną niechęć w społeczeństwie wobec tej grupy etnicznej. Jak zauważa Michał Lubina „[n]a Rohingya bowiem skupia się jak w soczewce nagromadzona społeczna niechęć do Indusów – symbolizują oni głębokie resentymenty wobec Indii i strach przed byciem ‘zalanym’ i zislamizowanym”[14].

Aung Sang Suu Kyi, „jak przystało na mocno stąpającego po ziemi polityka”[15] jest w pełni świadoma, że wszelkie kroki w celu poprawy losu Rohingya i przyznanie im obywatelstwa zdecydowanie nie spotkają się z uznaniem opinii publicznej. Nienawiść jest tak powszechna i tak wielka, że wszelkie radykalne i przełomowe działania w tym zakresie niechybnie zaskutkowałyby gigantycznym spadkiem poparcia, odsunięciem od władzy, a nawet zakończeniem jej kariery politycznej[16]. Niestety, wszelkie znaki na niebie i ziemi wskazują na to, że Rohingya jeszcze długo będą nosić miano „najbardziej prześladowanej mniejszości świata”.

 

Autorka: Katarzyna Szeremeta

Zdjęcie:https://www.flickr.com/photos/69583224@N05/8488857164

[1] Roychowdhury, Adrija, 2017. Rohingya Muslin crisis in Myanmar: The warning signs of a possible ‘genocide’ [online]. Dostęp: Indian Express. http://indianexpress.com/article/research/rohingya-muslim-crisis-in-myanmar-the-warning-signs-of-a-possible-genocide-4460254/ [02.03.2017].

[2] Azad, Ashraful, 2017. Violence Against Mayanmar’s Muslims Reaches New High [online]. Dostęp: https://www.usnews.com/news/best-countries/articles/2017-02-06/un-report-finds-violence-against-myanmars-rohingyas-reaches-new-high [02.03.2017]

[3] Nemoto, Kei. The Rohingya Issue in Myanmar [online]. Asia Peacebuilding Initiatives. Dostęp: http://peacebuilding.asia/the-rohingya-issue-in-myanmar/ [02.03.2017]

[4] Nemoto, Kei. The Rohingya Issue in Myanmar [online]. Asia Peacebuilding Initiatives. Dostęp: http://peacebuilding.asia/the-rohingya-issue-in-myanmar/ [02.03.2017]

[5] Lubina, Michał. 2014. Birma. Warszawa: Wydawnictwo Trio. s. 361

[6] Lubina, Michał. 2014. Birma. Warszawa: Wydawnictwo Trio. s. 360

[7] Nemoto, Kei. The Rohingya Issue in Myanmar [online]. Asia Peacebuilding Initiatives. Dostęp: http://peacebuilding.asia/the-rohingya-issue-in-myanmar/ [02.03.2017]

[8] Amnesty International, 2017. Amnesty International Report 2016/17 The State of the World’s Human Rights [online]. Amnesty International Ltd. Dostęp: https://amnesty.org.pl/wp-content/uploads/2017/02/air201617-english_.pdf [02.03.2017]. s. 263

[9] Ebbighausen, Rodion, 2016. ‘No easy solution’ to the Rohingya problem in Myanmar [online]. DW. Dostęp: http://www.dw.com/en/no-easy-solution-to-the-rohingya-problem-in-myanmar/a-36597899 [02.03.2017]

[10] Roychowdhury, Adrija, 2017. Rohingya Muslin crisis in Myanmar: The warning signs of a possible ‘genocide’ [online]. Dostęp: Indian Express. http://indianexpress.com/article/research/rohingya-muslim-crisis-in-myanmar-the-warning-signs-of-a-possible-genocide-4460254/ [02.03.2017].

[11] Ebbighausen, Rodion, 2016. ‘No easy solution’ to the Rohingya problem in Myanmar [online]. DW. Dostęp: http://www.dw.com/en/no-easy-solution-to-the-rohingya-problem-in-myanmar/a-36597899 [02.03.2017]

[12] Azad, Ashraful, 2017. Violence Against Mayanmar’s Muslims Reaches New High [online]. Dostęp: https://www.usnews.com/news/best-countries/articles/2017-02-06/un-report-finds-violence-against-myanmars-rohingyas-reaches-new-high [02.03.2017]

[13] Ebbighausen, Rodion, 2016. ‘No easy solution’ to the Rohingya problem in Myanmar [online]. DW. Dostęp: http://www.dw.com/en/no-easy-solution-to-the-rohingya-problem-in-myanmar/a-36597899 [02.03.2017]

[14] Lubina, Michał. 2014. Birma. Warszawa: Wydawnictwo Trio. s 362

[15] Lubina, Michał. 2016. Pani Birmy. Aung Sang Suu Kyi. Biografia polityczna. Warszawa: PWN. s. 507

[16] Lubina, Michał. 2016. Pani Birmy. Aung Sang Suu Kyi. Biografia polityczna. Warszawa: PWN. ss. 506-507

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here