Zmiana statutu Partii Liberalno-Demokratycznej może umożliwić Shinzo Abe kolejną kadencję jako premiera

1062

Partia Liberalno-Demokratyczna planuje na najbliższą niedzielę zatwierdzenie zmian statutowych, umożliwiając przewodniczącym partii piastowanie trzech nieprzerwanych, trzyletnich kadencji.

Stronnictwo Shinzo Abe posiada solidne, ponad 60% poparcia społeczeństwa, wciąż rosnące za sprawą uwikłanego w golfową demokrację prezydenta Donalda J. Trumpa i przyjaźnie odebranej wizyty w Stanach Zjednoczonych. Brak jakiegokolwiek silnego konkurenta, potęgowany przez jednocyfrowe wyniki sondażów opozycyjnej Demokratycznej Partii Japonii, umacniają zarówno szansę na jego wygraną w wyborach partyjnych, jak i krajowych.

Powrót Abe na stanowisko premiera w 2012 roku dał skrajnym konserwatystom poczucie wpływu na decyzje państwowe. Dzięki temu Japonię ominęła zauważalna w Stanach Zjednoczonych i Europie fala rosnących tendencji populistycznych.

Potencjalny sukces przewodniczącego PLD uczyniłby go najdłużej rządzącym premierem w historii Japonii. Ugrupowanie wspomina o możliwej zmianie ustawy zasadniczej. Głównym elementem zmian ma być jednoznacznie pacyfistyczny Artykuł 9. Pośród wyborców jest on jednak kwestią sporną, dzieląc społeczeństwo na dwa obozy. Ostatnie wydarzenia na Morzu Wschodniochińskim oraz rosnące wpływy ChRL na arenie regionalnej wzmacniają argumenty popierającym zmiany konserwatystów.

Były minister edukacji i bliski współpracownik Shinzo Abe, Hakubun Shimomura, opisując swoje oczekiwania wobec ewentualnej trzeciej kadencji obecnego premiera, podkreślił w wywiadzie dla Agencji Reutera: „rewizja konstytucji będzie głównym motywem”. Wspominał również o wyzwaniach, z którymi będzie musiała zmierzyć się Japonia, czyli próby ożywienia gospodarki, głęboko zakorzenionych problemów starzejącego się społeczeństwa oraz malejącej populacji.

Jednym z elementów osłabiających pozycję PLD jest wielokrotnie podważana skuteczność reform gospodarczych rządu Abe. Rozpoczęta w 2012 roku strategia Abenomics skupia się na rządowej stymulacji pieniężnej, luźnej polityce monetarnej oraz reformach strukturalnych. Cztery lata od jej ogłoszenia nadal brak wyraźnych i zadowalających efektów.

Niedawny skandal dotyczący sprzedaży państwowej ziemi prywatnej szkole o nacjonalistycznych powiązaniach po wyraźnie zaniżonej cenie, może okazać się kolejnym ze szkodzących mu czynników. Abe zaprzeczył podjęcia się jakichkolwiek nieodpowiednich działań.

Analitycy wspominają o roli, którą może odegrać nowa partia byłej współpracowniczki Abe, obecnej prezydent Tokio – Yuriko Koike. Inni wspominają o możliwości utraty większości kwalifikowanej, jednak ostrożnie podchodzą do wizji przegranej PLD.

Politolog Harumi Arima opisuje zmiany konstytucyjne i powtórną aktywację reaktorów atomowych, nieaktywnych od katastrofy w Fukushimie, jako trudne oraz mogące stać się przyczyną spadku poparcia. W wywiadzie dla Agencji Reutera podsumował te trudności słowami: „To znaczy, że może nie wygrać następnych wyborów”. Obie kwestie znajdują się jednak w świadomości społecznej od dawna, a wieszczenie przegranej w wyborach wydaje się hiperbolizacją.

(rz)

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here