Po rozmowach w Genewie: Syryjski proces pokojowy nie ruszył z miejsca

576

W Genewie zakończyła się czwarta runda negocjacji pomiędzy reżimem Baszara al-Asada, a opozycją syryjską.

W Genewie zakończyła się czwarta runda negocjacji, mających ustabilizować sytuację w ogarniętej wojną domową Syrii. Pomimo ostrożnie optymistycznych wypowiedzi mediatora ONZ, Steffana de Mistury, trudno wskazać jakiekolwiek konkretne rezultaty rozmów. O atmosferze spotkania wiele mówią oskarżenia, którymi delegacje obu stron konfliktu przerzucały się publicznie. Po zarzutach o stosowanie terroryzmu, kierowanych w stronę opozycji przez reprezentanta rządu w Damaszku, Baszara al-Jaafariego, główny negocjator opozycji Nasr al-Hariri odpowiedział na konferencji prasowej: – Reżim musi przestać kłamać. Jest największym terrorystą i wciąż gra „kartą terroryzmu” by pozbawić legitymizacji rewolucję.

W tej sytuacji sam fakt, że dochodzi do rozmów i że udaje utrzymać się ten kanał komunikacji, uznać można za sukces. Podsumowując dziesięciodniowe spotkanie, de Mistura porównał syryjski proces pokojowy do pociągu, który oczekuje na stacji i jest gotowy do wyruszenia w każdej chwili, a decyzja o wyruszeniu w trasę jest w rękach tych, którzy uczestniczyli w rozmowach. Wydaje się jednak, że strony konfliktu syryjskiego chcą jechać w całkiem przeciwnych kierunkach.

(fs)

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here