Co dalej z czwartą nitką gazociągu Azja Centralna-Chiny? Czy dla Turkmenistanu oznacza to poważne problemy?

1937

Budowa ostatniego z czterech planowanych nitek gazociągu Azja Centralna-Chiny jest zagrożona. Czy jest to wynikiem spowolnieniem chińskiej gospodarki i obniżeniem popytu na gaz w Państwie Środka? Taka sytuacja jest bardzo niebezpieczna dla władz w Aszchabadzie, które przeorientowały kierunek sprzedaży gazu, czyniąc Chiny jego strategicznym odbiorcą.

Według rosyjskiej agencji Ria Novosti, chińska spółka China National Petroleum Corporation oraz uzbecka Uzbekneftgaz ustaliły odroczenie na czas nieokreślony budowy uzbeckiego etapu czwartej, ostatniej nitki gazociągu Azja Centralna-Chiny. Brakujący odcinek D, o długości około 1000 kilometrów, ma przebiegać z bogatego w surowiec Turkmenistanu przez Uzbekistan, Tadżykistan, Kirgistan aż do Xinjiangu, najbardziej wysuniętej na zachód prowincji ChRL. Ukończenie projektu pozwoliłoby zwiększyć przepustowość gazociągu Azja Centralna-Chiny z 55 mld sześciennych do 85 mld sześciennych rocznie. Warto dodać, iż finalizacja budowy ostatniego odcinka jest dużo bardziej skomplikowana, ponieważ przebiega nie tylko przez Uzbekistan i Kazachstan, jak poprzednie trzy linie.  

Gazociąg Azja-Centralna Chiny jest, bez wątpienia, istotnym elementem chińskiej strategii dywersyfikacji energetycznej. Pierwsze prace rozpoczęły się hucznie we wrześniu 2014 roku, podczas oficjalnej ceremonii zorganizowanej w Tadżykistanie z udziałem Przewodniczącego Chińskiej Republiki Ludowej, Xi Jinpinga. Obecnie gazociąg Azja Centralna-Chiny zaspokaja mniej więcej 20% zapotrzebowania Pekinu na gaz. Turkmenistan, który od 2007 roku postawił na sprzedaż błękitnego paliwa do Państwa Środka, jest bardzo niezadowolony ze wstrzymania prac. Pomimo niepowodzeń Prezydent Turkmenistanu, Gurbanguly Berdimuhamedow, nie obciążył odpowiedzialnością za tę sytuację podległych mu urzędów. Eksperci podkreślają, iż obecna sytuacja mogła być wykorzystana do czystek w szeregach elit, będących u władzy w Aszchabadzie, jednak wybrany ostatnio na kolejną kadencję Berdimuhamedow nie tylko nie skrytykował działalność podległych mu urzędów, ale utrzymał na stanowisku wicepremiera Yagshygeldy Kakayeva, odpowiedzialnego za strategie sprzedaży paliw kopalnych.

W najbliższym czasie przekonamy się jaki los czeka linię D gazociągu Azja Centralna-Chiny. Według oficjalnych planów roboty budowlane pełną parą miały ruszyć w kwietniu 2016 roku, przesunięto je jednak na grudzień. Obecnie najbardziej optymistyczną datą rozpoczęcia prac jest druga połowa 2017 roku, jednak ich wznowienie będzie zależało w dużej mierze od zapotrzebowania generowanego na ten cenny surowiec przez Państwo Środka. Może o tym świadczyć brak wyznaczonej daty wznowienia działalności uzbecko-chińskiej spółki koordynującej budowę gazociągu w Uzbekistanie.

tr

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here