Czy Państwo Islamskie umacnia się w Afganistanie?

467

W środę do szpitala wojskowego w Kabulu wtargnęła grupa zamachowców przebranych za lekarzy i otworzyła ogień do pacjentów i personelu medycznego, zabijając ponad trzydzieści osób i raniąc kilkadziesiąt kolejnych. Do przeprowadzenia zamachu przyznało się Państwo Islamskie, prowokując do zadawania pytań o realną siłę tego ugrupowania w Afganistanie.

Wśród obserwatorów afgańskiej polityki dominuje pogląd, że pomimo zdolności do przeprowadzania spektakularnych akcji terrorystycznych, afgańskie struktury Państwa Islamskiego są stosunkowo mało rozwinięte. Liczebność członków Wilajetu Chorasan Państwa Islamskiego – bo taką nazwę nosi struktura organizacji odpowiedzialna za operacje w Afganistanie, Iranie i Pakistanie – szacuje się na około 700 bojowników. Dla porównania, liczebność oddziałów Talibów przekracza prawdopodobnie 25 tysięcy mudżahedinów. I to właśnie Talibowie, kontrolujący, wedle amerykańskich szacunków, już 35% terytorium kraju, stanowią najpoważniejsze wyzwanie dla rządu afgańskiego.

Dominacja Talibów stanowi jednak nie tylko zagrożenie dla rządu w Kabulu, ale stanowi także przeszkodę dla rozwoju Państwa Islamskiego. Talibowie, po tym jak w 2014 roku kilku ich wysokich dowódców zdecydowało się zdezerterować i rozpocząć budowanie Wilajetu Chorasan Państwa Islamskiego, z dużą energią zaczęli zwalczać konkurencyjne ugrupowanie salafickich dżihadystów. W efekcie doszło do szeregu walk, a plemienna mediacja doprowadziła do opuszczenia szeregów IS przez niektórych dowódców.

Działając w tak niesprzyjających warunkach, Państwo Islamskie wybrało taktykę dokonywania spektakularnych i wyjątkowo brutalnych zamachów terrorystycznych, mając zapewne nadzieję, że radykalizm prowadzonego przez organizację dżihadu przyczyni się do zwiększenia szeregów Wilajetu Chorasan. Pomimo tego, w obecnej sytuacji wydaje się jednak, że w Afganistanie nie ma warunków dla wzrostu siły tej organizacji. To Taliban posiada zasoby, doświadczenie i zdolności dalszego poszerzania swoich wpływów.

PODZIEL SIĘ
mm
Politolog, badacz polityki wewnętrznej i spraw międzynarodowych, zazwyczaj rozgrywających się gdzieś pomiędzy Bejrutem a Brunei. Jest adiunktem w Instytucie Bliskiego i Dalekiego Wschodu UJ. Analizuje ryzyka polityczne i doradza w ekspansji zagranicznej przedsiębiorstw. Stara się trzymać rękę na pulsie Bliskiego Wschodu.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here