Władze Pekinu „walczą” z tańczącymi emerytkami

826

Na niemalże każdej otwartej przestrzeni w Chinach można spotkać starsze panie, rozkładające swoje rzeczy przed codziennym treningiem. Kobiety, zazwyczaj już na emeryturze, spotykają się w miejscach publicznych, na placach i w parkach, żeby wykonywać synchronizowany układ taneczny, często przy akompaniamencie ogłuszająco głośnej muzyki i z użyciem różnych rekwizytów.

Tego typu taniec w miejscach publicznych w Chinach stał się popularny w środowisku pań i mniejszej części panów w podeszłym wieku, jako tania forma utrzymania kondycji oraz przyjemny sposób spędzania wolnego czasu w towarzystwie.

Państwowa agencja informacyjna Xinhua szacuje, że liczba dama, bo tak panie nazywane są przez rodaków, może wynosić nawet 100 milionów. Ponadto ich aktywność została odnotowana również poza granicami Chin. W 2014 roku grupy dama sfotografowano przed Luwrem w Paryżu oraz na Placu Czerwonym w Moskwie – ku konsternacji części społeczeństwa, która jest zdania, że tego typu aktywność może przynieść Chinom złą renomę.

Tańczące emerytki spotkały się z ostrą krytyką również wewnątrz państwa. Poirytowani głośną, rozsadzającą głośniki muzyką mieszkańcy zaczęli stosować własne metody na odstraszenie dama. Zaczynając od montowania głośników wysyłających sygnały dźwiękowe mające zagłuszać muzykę, poprzez rzucanie w panie balonami z wodą, spuszczanie psów ze smyczy, po rzucanie w kobiety ekskrementami. Ku zaskoczeniu mieszkańców, emerytki nie dają za wygraną. Dlatego też władze niektórych miast zaczęły montować liczniki decybeli.

W styczniu 2017 roku władze Pekinu ustanowiły nowe regulacje dotyczące aktywności fizycznych, które zastrzegają, że ćwiczenia na świeżym powietrzu, organizowane przez grupy lub jednostki, nie powinny zakłócać porządku publicznego, ani wpływać na pracę i życie innych. Od 1 marca emerytowani tancerze, niestosujący się do przepisów, są upominani lub karani grzywnami.

Inne większe miasta idą w tej sprawie za przykładem Pekinu. W  Xi’anie, prowincja Shaanxi, wprowadzono zakaz puszczania głośnej muzyki w miejscach publicznych w godzinach od 9 wieczorem do 7 rano. Na osoby nieprzestrzegające regulacji będą nakładane kary w wysokości 200 juanów (ok 120 PLN) i 500 juanów (ok 300 PLN). W syczuańskim Nanchong całkowicie zakazano tańca synchronicznego w miejscach publicznych, a w regionie Guangxi ograniczono godziny, w ciągu których można tańczyć, grać na instrumentach czy puszczać muzykę z głośników.

Niestety ograniczenia nałożone na dama w niedługim czasie mogą spotkać się z narastającym niezadowoleniem. Dla wielu pań jest to jedna z niewielu form spędzania czasu, gdzie znów mogą poczuć się młode, wolne oraz po prostu czerpać radość z życia. Ponadto problem jest szerszy niż nam się wydaje. Według ONZ, społeczeństwo chińskie jest jednym z najszybciej starzejących się na świecie. Szacuje się, że w 2030 roku będzie miało ok. 360 milionów ludzi powyżej 60 roku życia. Staje się to swego rodzaju wyzwaniem dla chińskiego rządu, który będzie musiał w krótkim czasie uzupełnić niedobór obiektów sportowych na świeżym powietrzu, z których mogłyby korzystać starsze osoby.

(as)

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here