Rząd Singapuru zachęca do krytycyzmu, jednak krytycy są prześladowani

253

Trzech protestujących otrzymało kary za zakłócanie porządku publicznego.

Podobnie jak większość konstytucji, ta w Singapurze również obiecuje wolność słowa. Jednak przeciwieństwie do reszty, uprawnia rząd do ograniczenia danej wolności, kiedy uzna to za konieczne lub celowe dla utrzymania bezpieczeństwa narodowego, przyjaznych stosunków z innymi państwami lub porządku i moralności publicznej. Również w celu ochrony przywilejów parlamentu, zapobieżenia obrazy sądu lub podżegania do jakiegokolwiek przestępstwa wolność słowa może zostać znacznie uszczuplona. Urzędnicy nie wahają się, aby tłumić swoich krytyków. Przeciwnicy Partii Akcji Ludowej (PAP), która rządzi Singapurem nieprzerwanie od uzyskania niepodległości w 1965 roku, często nie wiedzą, co mają robić, kiedy są zniesławieni oskarżeniami, które amerykańscy lub europejscy politycy zwyczajnie by wyśmiali.

Rząd Singapuru twierdzi, że środki te są niezbędne w celu ochrony trudno wypracowanej harmonii rasowej i porządku publicznego. Pod koniec lutego, Lee Hsien Loong, premier Singapuru, powiedział, że liderzy muszą zostać w pewien sposób zakwestionowani. Tego samego dnia, Kishore Mahbubani, były dyplomata, który prowadzi Instytut Polityki Publicznej na Narodowym Uniwersytecie Singapuru, powiedział, iż potrzeba więcej krytyków, którzy nie będą bali się poddawać w wątpliwość „świętych praw” Singapuru. Tommy Koh, inny dyplomata, wezwał rodaków, aby cenić tych, którzy mają alternatywne punkty widzenia.

Uwagi te prawdopodobnie nie zamierzały krytykować Sądu Najwyższego. Dwa dni wcześniej, kiedy to podtrzymano uchwały, ukarano trzech działaczy, którzy wzięli udział w proteście w kwestii zarządzaniu Central Provident Fund, obowiązkowego programu oszczędnościowego administrowanego przez rząd. Cała trójka maszerowała przez park Hong Lim, gdzie znajduje się Speakers’ Corner (na zdjęciu). Miejsce to zostało stworzone dla mieszkańców Singapuru w celu swobodnego korzystania z wolności wypowiedzi „bez żadnych ograniczeń”, poza obowiązkiem ubiegania się o pozwolenie na mówienie, zgodne z 13 stronami warunków, na jakich takie uprawnienia są zaplanowane, a także wszystkich odpowiednich przepisów prawa oraz postanowień konstytucyjnych.

Trzej protestujący zostali skazani za stworzenie zamieszania i zakłócenie imprezy publicznej, która odbywała się w parku. Jedna z protestujących, Han Hui Hui, która kandydowała do parlamentu w 2015 roku jako osoba bezpartyjna, również została skazana za zorganizowanie publicznego protestu. Władzom powiedziała, że ​​stosowała się do prawa wygłoszenia przemówienia, a nie zorganizowania demonstracji. Sąd ukarał ją grzywną w wysokości 3,100 dolarów singapurskich (2,199 USD). Warto dodać, iż każdy ukarany grzywną ponad 2,000 dolarów singapurskich jest wykluczony z kandydowania do parlamentu do pięciu lat.

Utrzymanie w mocy wyroku Han Hui Hui przyszło po 6 miesiącach, kiedy rząd Singapuru uchwalił prawo usztywnienia kar za lekceważenie sądu do 3 lat pozbawienia wolności lub grzywny dochodzącej do 100,000 dolarów singapurskich. Ustawa definiuje ową pogardę bardzo szeroko: wszelkie uwagi, które w ocenie sądu stwarzają ryzyko, że publiczne zaufanie do wymiaru sprawiedliwości będzie osłabione. Jeśli premier chce zachęcić do krytyki rządu, w pierwszej kolejności powinien sprawić, aby było to bardziej legalne.

Źródło: http://www.economist.com

(pp)

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here