Japonia wycofuje się z Sudanu Południowego

282

Premier Japonii Shinzō Abe ogłosił w piątek, że Japonia wycofuje się z trwającej 5 lat misji pokojowej w Sudanie Południowym. Nastąpi to w maju bieżącego roku, kiedy obecnie stacjonujący tam personel zakończy działania.

Abe przyznał jednak, iż Japonia nie zamierza porzucić afrykańskiego kraju i będzie go dalej wspierać, dostarczając żywność bądź pomocą humanitarną. Zostawi również część personelu w centrum dowodzenia misji pokojowej prowadzonej pod egidą Organizacji Narodów Zjednoczonych (ONZ).

Ogłoszenie spowodowało pytania o bezpieczeństwo japońskich jednostek w Sudanie. Szef gabinetu premiera stwierdził jednak, iż „decyzja została podjęta po uprzednich kompleksowych rozważaniach, a nie z powodu pogarszającego się bezpieczeństwa”.

W raporcie z lipca 2016 roku, opublikowanym przez rząd w lutym 2017 roku, z którego wynikało, że na terenie stolicy Sudanu Południowego (Dżuby) dochodziło do „starć zbrojnych”, czego konsekwencją była ewakuacja japońskiego personelu z tego miasta. Opozycja nawoływała wówczas do dymisji minister obrony, Tomomi Inady, gdyż japońskie Siły Samoobrony nie mogą brać udziału w operacjach o charakterze militarnym. Minister broniła się twierdząc, iż sformułowanie „starcia zbrojne” jest niewłaściwe i nie opisuje tego, co miało miejsce w kraju. Do dymisji oczywiście nie doszło, jednak rząd zareagował sprawnie i już po miesiącu rozwiązał problematyczną sytuację.

„Byli na tym stanowisku przez wiele lat, wykonując bardzo wartościową pracę i będąc kluczowym elementem wysiłków podejmowanych przez misję pokojową pod egidą ONZ, mającą na celu ochronę mieszkańców” – powiedział rzecznik ONZ, potwierdzając jednocześnie, iż Japonia poinformowała o swojej rezygnacji. „Doceniamy pracę, którą zrobili i bez wątpienia będziemy chcieli kontynuować współpracę z rządem japońskim, aby mieć pewność, że Japonia może użytecznie przyczynić się do misji pokojowych, które będą miały miejsce w przyszłości” – dodał. Z kolei rzecznik prezydenta Sudanu Południowego przyznał, iż nie był świadomy decyzji rządu premiera Abe.

W roku 2011 Sudan Południowy zdobył niepodległość od Sudanu. Liczono wówczas, iż kraj szybko się ustabilizuje, uzyska pokój i równowagę. Jednak w grudniu 2013 roku rozpoczęły się walki etniczne między zwolennikami obecnego prezydenta (Salva Kiir Mayardit), a jego byłego zastępcy (Riek Machar), którego odwołał kilka miesięcy wcześniej po tym, jak ten zarzucił głowie państwa dążenie do dyktatury, niegospodarność oraz zawłaszczanie kraju przez plemię, z którego się wywodzi. Bezpośrednią przyczyną rozpoczęcia starć był nieudany zamach stanu, którego dopuścił się Riek Machar. Obie strony wielokrotnie zawierały rozejmy, które jednak były szybko łamane. W lipcu 2016 roku znów doszło do walk, w wyniku których życie straciły dziesiątki tysięcy ludzi, a dach nad głową około 3 milionów.

(so)

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here