Japonia planuje wysłanie największego okrętu na Morze Południowochińskie

228

Śmigłowcowiec Izumo może zostać wysłany na trzymiesięczną trasę po wodach Morza Południowochińskiego. Informacje pochodzące z kilku niezależnych źródeł wskazują, że mająca rozpocząć się w maju misja będzie największym pokazem potęgi marynarki w regionie od czasów II wojny światowej.

Chińskie roszczenia terytorialne pokrywają niemalże całe sporne terytorium. Wraz z rosnącą obecnością wojskową w regionie, zwraca to coraz większą uwagę Japonii i krajów Zachodnich. Obecnie Stany Zjednoczone prowadzą regularne powietrzne i morskie patrole, chcąc zapewnić sprawne i bezpieczne podróżowanie.

Jedno ze źródeł agencji Reutera donosi, że „celem jest sprawdzenie możliwości Izumo przez wysłanie go na dłuższą misję”, zapowiadając również, że „będzie brać udział w ćwiczeniach Amerykańskiej Marynarki na Morzu Południowochińskim”.

Śmigłowcowiec, czyli okręt pełniący analogiczną do lotniskowców funkcję wobec helikopterów, został zwodowany dwa lata temu. Izumo zatrzyma się w Singapurze, Indonezji, na Filipinach i Sri Lance, następnie weźmie udział we wspólnych Amerykańsko-Indyjskich ćwiczeniach wojskowych w regionie Malabar.

Rzecznik prasowy Japońskich Morskich Sił Samoobrony odmówił skomentowania powyższych informacji.

Morze Południowochińskie to jeden z najważniejszych regionów transportu wodnego, przez który przepływa znacząca część światowych szlaków handlowych. Tajwan, Malezja, Wietnam, Filipiny i Brunei również roszczą sobie prawa do części rejonu, podkreślając tym samym jego strategiczną wartość. Łączna wartość transportowanych rocznie towarów sięga około 5 bilionów dolarów. Pod jego powierzchnią znajdują się również złoża ropy i gazu.

Japoński rząd nie posiada żadnych praw ani roszczeń do wód regionu, jednak bierze udział w konflikcie z Chińską Republiką Ludową na Morzu Wschodniochińskim.

Japonia miałaby zaproponować prezydentowi Filipin wizytację na pokładzie okrętu, gdy ten znajdzie się w zatoce Subic. Rodrigo Duterte w unikalny sposób skomentował wizytę okrętów wojennych podczas konferencji prasowej słowami: – „Zaprosiłem je wszystkie”. Wyraził również swój pogląd na cały spór, twierdząc, że: – „To międzynarodowa trasa, Morze Południowochińskie nie jest naszym terytorium, ale częścią naszych należności”. Spytany, czy zamierza skorzystać z japońskiego zaproszenia, w rozbrajający sposób odpowiedział: – „Jeśli będę miał czas”.

W styczniu tego roku, w odpowiedzi na Amerykańską deklarację obrony „wód międzynarodowych”, Chińska Republika Ludowa oświadczyła, że ma „niepodważalną” władzę na roszczeniowym terytorium.

W ostatnich latach Japonia działa na granicy nałożonych na siebie w artykule 9 konstytucji pacyfistycznych restrykcji. Nawet 249-metrowy okręt Izumo, mogący przewozić do dziewięciu helikopterów, jest uznawany za narzędzie obronne. Nazwany na cześć statku z czasów II wojny światowej, śmigłowcowiec przypomina specyfikacją lotniskowce Stanów Zjednoczonych, jednak został pozbawiony kilku, umożliwiających start bardziej ofensywnych jednostek, modyfikacji.

(rz)

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here