Chiny kontynuują rozbudowę instalacji na Morzu Południowochińskim

284

Jak poinformowała Agencja Reuters, Chiny rozpoczęły budowę kolejnej instalacji na wyspach Paracelskich, zlokalizowanych na Morzu Południowochińskm. Zdjęcia North Island  wykonane przez prywatnego satelitę firmy Planet Labs 6 marca pokazują, że rozpoczęto prace oczyszczające i przygotowujące teren, najprawdopodobniej pod budowę portu, który w przyszłości będzie również mógł służyć celom wojskowym. W 2016 roku Chińczycy usypali także pomost lądowy pomiędzy wspomnianą wyżej wyspą a Middle Island, jednakże został on zniszczony w październiku tego samego roku przez tajfun Sarika i jak dotąd nie podjęto się jego odbudowy.

Nie jest to jedyna wyspa w Archipelagu Paracelskim, która ostatnimi czasy stała się miejscem wzmożonej aktywności chińskiej. Według doniesień Asia Maritime Transparency Initiative, podobne prace konstrukcyjne miały miejsce m.in. na Tree Island (wybudowano port oraz obiekty przypominające te, które wcześniej powstały na Woody Island), a także na Fiery Cross, Subi oraz Mischief Reef, należących do Archipelagu Spratly.

Prawa do Wysp Paracelskich roszczą sobie ChRL, Tajwan oraz Wietnam, jednakże w 1974 roku, kiedy to doszło do bitwy morskiej pomiędzy marynarkami wojennymi Chin i Południowego Wietnamu, archipelag dostał się pod chińską kontrolę. W mediach Wyspy Paracelskie pozostają w cieniu Wysp Spratly, które zyskały sobie miano jednego z najgorętszych punktów zapalnych w Azji. Jednakże to właśnie Wyspy Paracelskie mają większe znaczenie dla ChRL, nie tylko ze względu na ich strategiczną lokalizację w pobliżu złóż surowców i szlaków morskich, którymi rokrocznie odbywa się handel morski o wartości 5 mld USD. Ich położenie w niedalekiej odległości od wyspy Hajnan sprawia, że mogą stanowić linię obrony dla portu wojennego Yulin, gdzie stacjonują chińskie okręty podwodne z napędem jądrowym, a w razie konfliktu zbrojnego mogłyby stać się „niezatapialnym lotniskowcem”.

W tym tygodniu Xiao Jie, burmistrz miasta Sansha, które odpowiada także za administrację terenów wysp Paracelskich i Spratly, powiedział, że jeszcze w 2017 roku Chiny wybudują stacje monitoringu środowiska na kilku wyspach należących do Archipelagu Spratly, w tym na Scarborough Shoal. Wiadomość ta została ogłoszona tuż przed wizytą Sekretarza Stanu Rexa Tillersona w Pekinie, gdzie jednym z tematów poruszonym w czasie rozmowy z ministrem spraw zagranicznych, Chin Wang Yi, były właśnie spory terytorialne na Morzu Południowochińskim. Ostatnie posunięcia Chin są swoistym testem dla nowej amerykańskiej administracji, zwłaszcza, że w styczniu bieżącego roku Tillerson zapowiadał, iż Stany Zjednoczone zablokują Chinom dostęp do sztucznych wysp, których intensywna rozbudowa od 2014 roku była jedną z przyczyn wzrostu napięć w regionie.

Od momentu ogłoszenia wyroku Stałego Trybunału Arbitrażowego w Hadze (12.07.2016 r.), który m.in. uznał, że chińskie roszczenia w akwenie Morza Południowochińskiego oparte na tzw. Linii Dziewięciu Kresek są nieuprawnione, postawa ChRL stała się dwuznaczna. Z jednej strony Pekin wstrzymał się z budową nowych sztucznych wsyp i zaprzestał blokady Second Thomas Shoal, na której stacjonują filipińscy żołnierze. Na początku marca br. Wang Yi ogłosił, że pierwszy szkic tzw. Kodu Postępowania (Code of Conduct on the South China Sea), przygotowany wspólnie z państwami ASEAN, jest już gotowy, natomiast projekt ramowy zostanie ukończony w połowie bieżącego roku, zgodnie z zapowiedziami z 13. Spotkania Wyższych Urzędników ds. Implementacji Deklaracji Postępowania na Morzu Południowochińskim (13th senior officials’ meeting on the implementation of the Declaration on the Conduct of Parties in the South China Sea), które miało miejsce w dniach 15-16 sierpnia 2016 roku w Mongolii Wewnętrznej. Chiny zmieniły także postawę względem samych Filipin, które w 2013 roku wniosły pozew przeciwko Chinom do Stałego Trybunału Arbitrażowego. W czasie ostatniej wizyty (10.2016 r.) w Pekinie, prezydent Rodrigo Duterte wraz z przewodniczącym ChRL, Xi Jinpingiem, osiągnęli porozumienie w kwestii dostępu filipińskich kutrów rybackich do wód wokół Scarborough Shoal.

Z drugiej strony budowa nowych instalacji na spornych terytoriach oraz zapowiedź budowy kolejnych wskazuje na to, że Chiny nie porzuciły swoich planów przejęcia większej kontroli nad Morzem Południowochińskim. Choć perspektywa postępów w pracy nad Kodem Postępowania może być obietnicą trwałego obniżenia napięcia w regionie, jak zaznaczył magazyn The Diplomat, należy mieć na uwadze, że nie jest to pierwszy raz, gdy Chiny zdobyły się na przyjazny gest wobec krajów ASEAN, by niedługo potem wrócić na dawne tory. W 2014 roku, kilka miesięcy po ogłoszeniu przez Xi Jinpinga i premiera ChRL Li Keqianga nowej strategii dla relacji Chin z ASEAN-em (the 2+7 cooperation), Chiny umiejscowiły platformę wiertniczą w Wyłącznej Strefie Ekonomicznej Wietnamu. Ten przypadek oraz wydarzenia ostatniego tygodnia pokazują, że nie należy spodziewać się przełomu w polityce ChRL wobec Morza Południowochińskiego, gdyż to łagodniejsze oblicze Pekinu zdaje się być wyłącznie próbą dostosowania się do niesprzyjającej atmosfery, którą wywołał nieprzychylny wyrok oraz presja społeczności międzynarodowej.

(ks)

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here