Południowi Koreańczycy nie lubią Chin

326

Zgodnie z badaniami przeprowadzonymi przez Asan Institute for Policy Studies, Chiny zostały nowym najmniej preferowanym krajem przez Południowych Koreańczyków, oczywiście zaraz po Korei Północnej. Do zeszłego roku to mało zaszczytne miano dzierżyła Japonia, z uwagi na kontrowersje związane z kwestią „kobiet pocieszycielek”.

Awans Chin w rankingu jest związany z ich reakcjami na starania Seulu, aby na swoim terytorium zamontować amerykański system antyrakietowy THAAD. Decyzja ta jest nie po myśli władz w Pekinie, co okazują, podejmując działania uderzające w gospodarkę koreańską: stawiają cięższe bariery handlowe dla przedsiębiorstw, zakazują chińskim agencjom turystycznym organizowania wycieczek, ograniczają rozpowszechnianie treści kulturowych (jak seriale czy muzyka koreańska).

Chociaż Chiny oficjalnie zaprzeczyły, jakoby miały podejmować działania odwetowe na stronie koreańskiej, to jednak takowe się pojawiły. Pod koniec zeszłego roku Lotte Group, piąty co do wielkości konglomerat w Korei Południowej, stał się obiektem nagłych kontroli jakości w swoich sklepach na terenie Chińskiej Republiki Ludowej. Z powodu decyzji władz ChRL oraz ze względu na protesty ludności chińskiej przeciwko firmie, zmuszeni oni zostali do zamknięcia ponad 80% lokali w tym kraju. Zdarzenia te miały miejsce niedługo po tym, jak gigant detaliczny zaoferował jedno ze swoich pól golfowych jako miejsce, na którym miałby powstać system THAAD. Straty grupy szacowane są na 80 mln $.

Wracając do ankiety przeprowadzonej przez Instytut, doktor Kim Ji-yoon, członek ekipy badawczej, powiedział:

– „Większość respondentów uznała za negatywną ingerencję potężnego sąsiada w wewnętrzne sprawy Korei. Nawet ci, którzy nie zgadzali się z rozmieszczeniem THAADu byli krytyczni w stosunku do niedawnych działań chińskich”.

Gdy rząd w Seulu zwleka z podjęciem działań w odpowiedzi na reakcje Chin, ludność Korei sama się mobilizuje. Wiele osób i instytucji (np. szkoły) postanowiło anulować zaplanowane podróże do ChRL, a niektóre biura podróży wstrzymały sprzedaż wycieczek. Pojawiły się nawet głosy nawołujące do bojkotowania chińskich produktów. Zniknięcie turystów z tego kraju z dzielnicy handlowej Myeong-dong w Seulu (co jest spowodowane odgórnym zakazem wystosowanym przez rząd Chin do rodzimych biur podróży) zostało przez wielu odebrane bardzo pozytywnie.

Mimo to przedsiębiorcy krytykują rząd za pasywne stanowisko wobec wrogich środków podejmowanych przez Chiny. Minister finansów Korei, Yoo Il-ho, prowadził zakończone niepowodzeniem rozmowy ze swoim odpowiednikiem ze strony chińskiej, Xiao Jie, podczas spotkania ministrów finansów w trakcie szczytu G20 w Niemczech w zeszłym tygodniu.

W odpowiedzi na krytykę, minister handlu Joo Hyung-hwan powiedział, że strona koreańska złożyła skargę do Światowej Organizacji Handlu (WTO), aby przyjrzała się praktykom stosowanym przez Chiny, gdyż w ich opinii mogą one łamać niektóre umowy handlowe.

Władze ChRL utrzymują, iż system THAAD będzie monitorował ich militarny ruch lotniczy i to jest jego celem. Strona koreańska odpiera zarzuty, tłumacząc, iż nie będzie miał takich możliwości technicznych, a powodem, dla którego zostaje rozstawiony, jest rosnące zagrożenie ze strony reżimu Kima. Protesty po stronie chińskiej popierają Rosja oraz Korea Północna.

(so)

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here