Protestujący w Hongkongu skazani na trzy lata więzienia

981

Trójka młodych protestujących na Mong Kok w Hongkongu została skazana na trzy lata więzienia za branie udziału w zeszłorocznych starciach, stając się pierwszymi skazanymi w związku z jednymi z najbardziej brutalnych zamieszek w mieście. Protesty były wynikiem narastających napięć, związanych z nadchodzącymi wyborami na następnego przywódcę miasta.

Wyrok sądu zapadł tydzień przed wyborami nowego szefa administracji, które spotykają się ze sprzeciwem ze strony prodemokratycznych kandydatów. Aktywiści zapowiedzieli protesty na 26 marca, w dzień zaplanowanych wyborów.

Osądzeni protestujący wzięli udział w zamieszkach w lutym 2016 roku, które znalazły swoje źródło w obawie przed coraz większymi wpływami Pekinu w Specjalnym Regionie Administracyjnym Hongkongu.

Domniemani przywódcy nacjonalistycznego ugrupowania politycznego Hong Kong Indigenous, którzy wspierają większą autonomię miasta, staną przed sądem w przyszłym roku.

– „Każdy, kto uczestniczy w tego typu starciach, musi zdawać sobie sprawę z ponoszonych kosztów”, mówi sędzia sądu okręgowego Sham Siu-man.  -„Sąd nie może tolerować takiego agresywnego zachowania” – dodaje. Sąd musi wymierzyć karę biorąc pod uwagę skalę zamieszek, poziom przemocy oraz liczbę ludzi uczestniczących w buncie.

Obrona wskazywała na rację protestujących i ich prawo do wyrażania niezadowolenia z działań hongkońskiego rządu. Aktywiści to dwójka studentów, Hui Ka-ki (23 lata) i Mak Tsz-hei (20 lat), oraz kucharz Sit Tat-wing (33 lata). Uniwersytet w Hongkongu zapowiedział gotowość pomocy swojej studentce Hui, która w związku ze sprawą w sądzie musiała odłożyć w czasie kontynuację edukacji.

Zamieszki wybuchły w pierwszą noc chińskiego Nowego Roku Księżycowego na targowisku Mong Kok. Protesty były wynikiem wcześniejszej decyzji o likwidacji straganów lokalnych sprzedawców, co spotkało się z ogólnym niezadowoleniem mieszkańców. Kiedy aktywiści zaczęli podnosić cegły do walki z władzą, policjanci oddali strzały ostrzegawcze. Prawie 100 osób zostało rannych, wliczając w to policjantów, dziennikarzy i protestujących, a 65 aresztowano.

(as)

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here