Japonia krajem stulatków. Powód do dumy czy niepokoju?

426

Najstarszy mężyczna w Japonii, uhonorowany przez Księgę Rekordów Guinnessa 112-letni Yasutaro Koide, zwykł mawiać, że recepta na długowieczność to „szczęśliwe życie”, jednak seniorom w Japonii wiedzie się coraz trudniej. Problemy związane ze starzeniem się społeczeństwa japońskiego stanowią jedne z najważniejszych kwestii społecznych i politycznych.

29-letnia Midori Ide zajmuje się opieką nad starszymi osobami. Przez 6 dni w tygodniu towarzyszy im w ich codziennych sprawach. Wolny dzień w tygodniu poświęca swojej 96-letniej babci, która także wymaga pomocy. Kobieta czuje się winna, że nie może zajmować się nią codziennie. – „To dylemat, ale muszę zarabiać pieniądze. Moja rodzina nie jest zbyt bogata”- tłumaczy. Midori marzy o wyjeździe za granicę, myśli też o założeniu swojej własnej rodziny. – „Nie chcę, żeby babcia to usłyszała. Chcę być przy niej, kiedy spełni swoje marzenie i osiągnie wiek 100 lat”- mówi.

Midori Ide jest jedną z ponad 150 tys. osób w wieku 15-29 lat, które zajmują się opieką nad starszym członkiem rodziny. Spis ludności z 2016 roku wykazał, że przez ostatnie 5 lat społeczeństwo japońskie zmniejszyło się o prawie milion osób. Dane są oceniane jako katastrofalne: 1/3 populacji to osoby powyżej 60. roku życia. Problem starzejącej się ludności jest obecnie jedną z najważniejszych kwestii podejmowanych przez rodzimych specjalistów związanych z ekonomią, zdrowiem, finansami oraz produkcją. Przez ostatnie 5 lat aż 39 z 47 prefektur zarejestrowało zmniejszenie się liczby ludności. Największe straty, sięgające 115 tys. osób, zarejestrowano w Fukushimie. Jest to związane z wyludnieniem po katastrofie nuklearnej i tsunami z 2011 roku.

Istotą problemu starzejącego się społeczeństwa jest przejście z kategorii „tych, którzy wspierają” na „tych, którzy są wspierani”. Populacja Japończyków w wieku produkcyjnym (w wieku od 15 do 64 lat) ma spaść z 81 mln z 2010 r. do 55 milionów w 2050 r. Jest to spadek o 32%. W tym samym czasie kraj spodziewa się 35% wzrostu ilości osób starszych i zmiany średniego wieku z 45 na 53 lata. Zgodnie z badaniami przeprowadzonymi w 2013 r., 87% Japończyków postrzega starzenie się populacji jako poważne zagrożenie dla ekonomii i społeczeństwa. Zaledwie 14% ludzi w Japonii wyznaje opinię, że kolejne pokolenie będzie miało lepsze warunki ekonomiczne od poprzedniego. To najbardziej pesymistyczny wynik z 44 badanych krajów.

Starzeniu się społeczeństwa towarzyszy problem wyludniania wsi. Od czasu spisu ludności z 2010 r. ilość mieszkańców Tokio wzrosła do 13,5 mln, co oznacza 2,7% wzrost. Coraz więcej gospodarstw domowych składa się z dwóch starszych osób, opiekujących się sobą nawzajem. Z biegiem lat coraz trudniej jest im zadbać o swoje potrzeby. Ocenia się, że samotne starsze osoby, zwłaszcza wdowy, mają o 40% zwiększone szanse na życie w biedzie. Coraz mniej osób zajmuje się też rolnictwem, co wywiera nacisk na rozwój eksportu. Przy jednoczesnym zmniejszaniu się ilości pracowników, generuje to zupełnie nowe spektrum problemów ekonomicznych.

Jednym z powodów starzenia się społeczeństwa jest rosnąca przewidywana długość życia. Japonia posiada największy odsetek ludności w wieku 100 i więcej lat. W 2015 r. zarejestrowano 60 tys. takich osób i przewiduje się dalszy wzrost ich liczby. Innym powodem problemu zmniejszającej się populacji jest także wskaźnik samobójstw, jeden z najwyższych na świecie, który wynosi 25 w 100 tys. osób. Wiele Japonek wyraża również niechęć do rodzenia dzieci w społeczeństwie, w którym ojcowie rzadko pojawiają się w domu ze względu na pracę. Kobiety spotykają się także z wieloma problemami związanymi z urlopami macierzyńskimi i dyskryminacją pracowniczą. Pomimo działań, mających na celu zwiększenie ich zatrudnienia oraz zachęcania do dawania im wyższych stanowisk, nie odniesiono większych sukcesów. Japan Times stawia tezę, że powodem tego jest zakodowane kulturowo konfucjańskie przekonanie o wyższości mężczyzn nad kobietami. Do innych powodów zalicza się trudności z zakupem mieszkań, umożliwiających wychowywanie dzieci. W miastach takich jak Tokio ten problem jest szczególnie palący.

Premier Shinzō Abe podkreśla, że poprawa sytuacji demograficznej jest priorytetową sprawą dla polityki japońskiej. Przewiduje się zwiększenie wskaźnika urodzeń z 1,4 do 1,8 dziecka na kobietę i zamierza się to osiągnąć poprzez ulgi podatkowe i poprawienie systemu wspierającego macierzyństwo. Rozwinięte gospodarczo kraje zazwyczaj potrzebują wskaźnika urodzeń na poziomie przynajmniej 2,1, żeby utrzymać stabilny wzrost populacji.

Zdaniem wielu specjalistów wprowadzenie zdecydowanych zmian w japońskiej polityce migracyjnej może zahamować rozwój problemów związanych ze starzejącym się społeczeństwem. Abe prowadzi bardzo ostrą politykę związaną z przyjmowaniem imigrantów i uchodźców. W 2014 r. zarejestrowano ponad 5 tys. próśb o azyl, ale rozpatrzono pozytywnie zaledwie 11 wniosków. Wielu Japończyków zaczęło krytykować te działania. – „Japońska populacja rejestruje spadek i dlatego rząd powinien wspierać politykę akceptowania imigrantów. Myślenie, że obcokrajowcy nie powinni przybywać do Japonii, nie jest właściwe” – tłumaczy Shigeru Ichiba, który zajmuje się wspieraniem i rewitalizacją gospodarek regionalnych.

W 2012 r. rozpoczęto pracę nad przepisami migracyjnymi, tak, aby skrócić czas oczekiwania na uzyskanie stałego pobytu w Japonii. Najnowsze zmiany z tego roku dotyczą wysoko wyspecjalizowanych grup pracowniczych związanych z zarządzaniem, badaniami naukowymi oraz nowymi technologiami. Nie stanowią jednak rozwiązania na narastające problemy japońskiego społeczeństwa i są związane z czasowym zapotrzebowaniem na kadrę pracowniczą na Igrzyska Olimpijskie w 2020 r.

Japonia pozostaje w gronie najbardziej homogenicznych krajów na świecie. Jej populacja składa się zaledwie w 2% z obcokrajowców. Każda dyskusja dotycząca zmian polityki migracyjnej wywołuje skrajne emocje. Dopiero w 2008 r. rząd pozwolił zagranicznym specjalistom na pracę w domach opieki społecznej, jednak niewiele ponad 300 osób dało radę przejść przez egzamin językowy, warunkujący ich przyjęcie do pracy.

W tej chwili Japonia rejestruje najwyższy spadek ludności na świecie, ale zgodnie z przewidywaniami, w połowie XXI w. podobne problemy będą występować w Europie, Stanach Zjednoczonych, a także Chile, Chinach, Iranie, Korei i Rosji.

Midori Ide uważa opiekę nad starszymi osobami za swoje powołanie, jednak nie wszystkie osoby w podobnej sytuacji podzielają jej zdanie. Ich liczba będzie musiała się jednak zwiększać: zgodnie z przewidywaniami Ministerstwa Zdrowia, Pracy i Opieki Społecznej, do 2025 r. Japonia będzie potrzebować do miliona pielęgniarek i opiekunów więcej. Staje się jasne, że problem wymaga natychmiastowych rozwiązań.

Agnieszka Pawnik

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here