USA gotowe na starcie z Rosją i Chinami w kwestii praw człowieka

385

Stany Zjednoczone, które w kwietniu 2017 roku przewodniczą Radzie Bezpieczeństwa Organizacji Narodów Zjednoczonych, w trakcie zatwierdzania prac na najbliższe 30 dni wysunęły propozycję zorganizowania spotkania na temat praw człowieka. Kwestia, której sprzeciwiły się Moskwa oraz Pekin, była wyczerpująco dyskutowana przez 15-członowe ciało Rady Bezpieczeństwa. Reuters informuje, że do spotkania miałoby dojść 18 kwietnia.

Ambasador ONZ w USA, Nikki Haley, powiedziała w poniedziałek na forum państw członkowskich ONZ, że będzie to poruszająca wiele tematów debata. Nie będzie ona miała na celu wybierania i wyróżniania pewnych krajów, lecz skupi się na kwestii praw człowieka oraz konfliktach występujących na ich podłożu. Państwa zastanowią się również nad krokami, które należy podjąć w celu ruszenia naprzód.

USA oskarżyło Radę Praw Człowieka ONZ z siedzibą w Genewie o uprzedzenie w wobec Izraela. Haley powiedziała również, że nie jest pewna, czy ten organ posiada jakąś wartość.

Rosyjski zastępca ambasadora ONZ, Petr Iliichev, stweirdził, że jeśli Haley nie osiągnie porozumienia z Rosją oraz Chinami i posunie się dalej z organizacją spotkania, wtedy Moskwa będzie domagać się rzadko występującego proceduralnego głosowania do zatrzymania amerykańskich działań. Rada Bezpieczeństwa ONZ musiałaby wtedy przyjąć uchwały większością 9 spośród 15 głosów. W takiej sytuacji nie jest możliwe zastosowanie prawa weta przez stałych członków Rady Bezpieczeństwa, czyli Rosję, Chiny, USA, Francję i Wielką Brytanię.

Iliichev powiedział, że kwestia praw człowieka nie musi być dyskutowana specjalnie przez Radę Bezpieczeństwa, jako że jest już w zasięgu informacji 193 krajów Zgromadzenia Ogólnego oraz Rady Praw Człowieka.

Zapytany o proponowane spotkanie Ambasador Chin przy ONZ, Liu Jieyi, podsumował, że podejmowane są próby wyjścia z tej sytuacji. Ze względu na sojusznicze relacje zPyongyangiem, Chiny wcześniej żądały głosowań proceduralnych w celu zatrzymania dyskusji na temat praw człowieka w Korei Północnej.

Haley, przemawiająca w imieniu USA, groziła również odejściem z Rady Praw Człowieka. – „Jeśli nie zobaczymy zmian, wtedy naprawdę się wycofamy. Jednak myślę, że inne państwa zasługują na to, aby wiedzieć, czego od nich oczekujemy”.

(aa)

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here