Filipiński rybak znaleziony po dwóch miesiącach dryfowania na morzu

1840

We wtorek 28 marca młody rybak wrócił do domu po prawie 2 miesiącach walki o przetrwanie. Wystawiony na pewną śmierć codziennie walczył z głodem, pragnieniem i rozpaczą. Jego mała łódka podryfowała aż do Papui Nowej Gwinei. Rolando Omongos opowiedział o swojej historii walki z ogromnym żywiołem po przylocie na lotnisko w Manili. – „Kiedy mnie uratowano, płakałem bez przerwy. Byłem zbyt słaby, żeby ustać na własnych nogach i ratownicy musieli mnie nieść” – powiedział. Przeżył, posilając się wodą deszczową oraz mchem, który porastał jego 2,5 metrową łódkę. Aby ukryć się przed palącym, tropikalnym słońcem, często zanurzał się w wodzie.

Jego 31-letni wujek, Reniel Omongos, zmarł po miesiącu dryfowania. Na początku Rolando próbował go ocucić jednak poddał się, gdy zrozumiał, że jego wujek nie żyje. Zmarł z wycieńczenia organizmu i dużej ekspozycji na promienie słoneczne. Rolando wpuścił ciało do wody i pozwolił mu odpłynąć.

Wszystko zaczęło się 21 grudnia 2016 roku, kiedy to z innym rybakiem na pokładzie wyruszyli z General Santos, portu na południu Filipin, w stronę Morza Celebes. Port położony jest ponad 3200 km na północny-zachód od miejsca, w którym młody mężczyzna został ostatecznie znaleziony. Dnia 10 stycznia 2017 roku, sztorm oddzielił Rolando i jego wuja Reniel’a od ich głównej łodzi. Po 5 dniach skończyło im się paliwo. W ciągu następnych kilku dni pozbyli się ciężkich silników, aby ich łódki łatwiej unosiły się na wodzie i nie zatonęły przy pierwszej większej fali.

– „Codziennie mijały nas około cztery kutry rybackie. Machałem do nich i krzyczałem, ale nikt się nami nie interesował”. Możliwe, że nikt nie dostrzegł ich z odległości 3-5 km. Młody mężczyzna dodał: – „Nigdy nie straciłem nadziei. Codziennie się modliłem i obiecałem sobie, że przynajmniej jeden z nas wróci do domu”.

Filipińczyka znalazł japoński rybak, Wakaba Maru. Omongos był okropnie słaby i wychudzony. Ważył niewiele ponad 20 kg.

Omongos postanowił, że już nigdy nie znajdzie się na łodzi.

– „Może zamiast tego wrócę do szkoły” – powiedział.

(pp)

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here