Niepokoje na Półwyspie Koreańskim

465

 

Stany Zjednoczone a Półwysep Koreański

Stany Zjednoczone zdecydowały się wysłać statki, w skład których wchodzi lotniskowiec USS Carl Vinson, na wody Zachodniego Pacyfiku w pobliże Półwyspu Koreańskiego, poinformowało dowództwo amerykańskiej Marynarki Wojennej odpowiedzialne za operacje w regionie. Oddział składający się także z niszczycieli i krążowników, wypłynął z Singapuru w sobotę (08.04) i skierował się na północ. Pierwotnie miał on popłynąć w kierunku Australii. Zdaniem mediów powołujących się na anonimowych urzędników, zmiana planów jest spowodowana ostatnimi prowokacjami ze strony Pjongjangu.

Na przestrzeni minionych kilku tygodni władze KRLD kilkukrotnie zdecydowały o wystrzeleniu pocisków w okolice Morza Japońskiego, prężąc w ten sposób muskuły i przypominając światu o zagrożeniu płynącym z ich strony. Z okazji Dnia Słońca (15.04; święto państwowe w Korei Północnej, rocznica urodzin założyciela kraju – Kim Ir Sena) reżim przeprowadził kolejną próbę rakietową, tym razem nieudaną.

Wydarzenia z ostatnich dni mogą sugerować, iż Stany Zjednoczone postanowiły zająć się kwestią dyktatury Kima. Najpierw na spotkaniu Donalda Trumpa z przywódcą Chińskiej Republiki Ludowej Xi Jinpingiem została poruszona kwestia Korei Północnej, następnie prezydent USA zdecydował o ataku na syryjską bazę wojskową, w odpowiedzi na rozpylenie sarinu w Chan Szajchun, a we wtorek Amerykanie zrzucili swoją największą nienuklearną bombę na terytorium Afganistanu.

Jednak jak podaje KCNA (Koreańska Centralna Agencja Prasowa), władze w Pjongjangu uważają takie działania za próbę ich zastraszenia, która nie zadziała. Jednocześnie potępiły USA za atak w Syrii.

Rzecznik Ministerstwa Spraw Zagranicznych Korei Północnej powiedział, iż ich arsenał nuklearny jest „ostrzem sprawiedliwości” w obliczu agresji amerykańskiej. „Dzisiejsza rzeczywistość zmierza do udowodnienia, iż agresja powinna być zwalczana tylko za pomocą siły, a my byliśmy całkowicie sprawiedliwi, kiedy rozwijaliśmy nasz system nuklearny”, dodał.

Korea Południowa a działania Stanów Zjednoczonych

Na działania Waszyngtonu odpowiedział również Seul, którego zdaniem Amerykanie muszą konsultować z nimi wszelkie działania o charakterze konfrontacyjnym, podejmowane w kierunku Korei Północnej, zanim zdecydują się je wprowadzić w życie. Politycy, w tym kandydat na prezydenta Korei Południowej Moon Jae-in z Demokratycznej Partii Korei, przyznali, iż ich kraj jest bezpośrednio zaangażowany w kwestie związane z północnym sąsiadem, a każde działanie Waszyngtonu będzie miało bezpośredni wpływ na sytuację na Półwyspie.

Żądanie wcześniejszych konsultacji związane jest z niepokojami, które pojawiły się po wspomnianym wcześniej ataku USA na Syrię, który jest postrzegany jako wiadomość dla rogue states (w ten sposób Amerykanie określają kraje, których autorytarne rządy nie przestrzegają praw człowieka, wspierają terroryzm lub rozbudowują swój arsenał nuklearny; w ich skład zaliczają np. Koreę Północną czy Iran), iż Stany Zjednoczone są w stanie podjąć działania o charakterze militarnym przeciwko nim w każdym momencie.

„Korea Południowa powinna być dzierżycielem kwestii związanych z Koreą Północną i być liderem w rozwiązywaniu ich, a nie pozwalać sąsiednim państwom takim jak USA czy Chiny, zarządzać nimi” powiedział dziennikarzom Moon Jae-in, nawiązując w ten sposób do spotkania Donalda Trumpa z Xi Jinpingiem, a następnie ponownie zaznaczył, iż Stany Zjednoczone muszą konsultować z Seulem każde działania dotyczące Korei Północnej, przed podjęciem ich.

Jednak zdaniem Yang Moo-jin’a, profesora z University of North Korean Studies, mało prawdopodobne jest, aby USA zdecydowały się przeprowadzić atak na reżim Kima, ponieważ w przeciwieństwie do Syrii, kraj ten posiada broń jądrową, co sprawia, że Rosja i Chiny byłyby bardzo mocno przeciwne jakimkolwiek działaniom militarnym w kierunku Korei Północnej. Yang dodał, że skoro Stany Zjednoczone i Korea Południową są sojusznikami, to powinny dzielić się pomysłami dotyczącymi rozwiązania kwestii północnej.

„Jakiekolwiek środki podejmuje – dialog czy rozwiązanie wojskowe – Stany Zjednoczone powinny dzielić się swoimi strategiami i filozofią z Koreą Południową” – powiedział. „Jeśli nie, to nie mamy do czynienia z sojuszem”.

Japonia a kwestia Korei Północnej

Marynarka Japońskich Sił Samoobrony (MSDF) będzie uczestniczyć we wspólnych manewrach z amerykańską flotą, wysłaną w okolice Półwyspu Koreańskiego. Taką informację podało związane z rządem źródło. Ćwiczenia mają się odbyć na wodach morza Wschodniochińskiego oraz w pobliżu wysp Kyushu. Jest to odpowiedź na prowokacyjne działania reżimu, które przejawiają się, w wystrzeliwaniach rakiet w kierunku Japonii.

Jednak podczas konferencji prasowej 11.04 informacji tych nie potwierdził szef sztabu MSDF, admirał Yutaka Murakawa:

„Jeśli mowa o amerykańskiej marynarce w szerszym sensie, to możliwe jest, abyśmy mieli z nimi wspólne ćwiczenia, kiedy nadarzy się taka okazja, ale jeśli chodzi o te związane z USS Carl Vinson, to powinienem wstrzymać się od komentowania”.

Pojawienie się floty pod dowództwem USS Carl Vinson w pobliżu wód Japonii spodziewane jest na koniec kwietnia. W marcu roku 2017 MSDF odbyła wspólne manewry wojskowe z tym samym okrętem, jednak decyzja Stanów Zjednoczonych, aby skierować go w okolice Półwyspu Koreańskiego, sprawiła, iż taka sposobność znów się nadarzy.

(so)

 

 

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here