Armia Korei Południowej walczy z gejami

989

Obrońcy praw człowieka w Korei Południowej alarmują, iż armia poluje na gejów w swoich szeregach. Jak twierdzą lokalne media, w ostatnich tygodniach co najmniej 32 takie osoby zostały postawione przed sądem pod zarzutem „sodomii bądź innego haniebnego zachowania”. 

W Korei Południowej kwestia praw lesbijek, gejów, osób biseksualnych i transseksualnych (LGBT) stanowi tabu, a w obrębie polityki jest tematem niepopularnym. Jednak pomimo tego, podczas niedawnej debaty prezydenckiej kandydat, który prowadzi w sondażach (Moon Jae-in) przyznał, że w jego opinii homoseksualiści w koreańskiej armii podważają jej siłę militarną. Zostało to poprzedzone wypowiedzią innego z rywalizujących o najwyższy stołek (Hong Joon-pyo), który obarczył gejów winą za rozprzestrzenianie się AIDS. Zdaniem ekspertów takie podejście jest nakierowane na konserwatywnych wyborców, a dokładniej rzecz ujmując – na ich głosy.

W ostatnich latach prawicowe chrześcijańskie ugrupowania zintensyfikowały kampanie przeciwko homoseksualizmowi, torpedując projekt ustawy, która dałaby mniejszością seksualnym taką samą ochronę, jak innym mniejszościom.

Ustawa o Przestępstwach Wojskowych zabrania sodomii i innych, bliżej niesprecyzowanych „haniebnych zachowań” między żołnierzami, bez względu na to, czy akt odbył się za obopólną zgodą oraz czy miał miejsce wewnątrz, czy poza obszarem wojskowym. Za nieprzestrzeganie tego prawa grozi kara więzienia do lat 2. W Korei Południowej funkcjonuje system poborowy, w myśl którego każdy mężczyzna, który spełnia kryteria, musi odbyć dwuletnią służbę w armii.

Wojsko odmówiło podania szczegółowych informacji odnośnie prowadzonego przez nie śledztwa. Jednocześnie podkreśliło, iż nie rozprawia się z żołnierzami-gejami, a stara się wykorzenić sodomię i pozostałe homoseksualne czynności, które wspomniane już wcześniej prawicowe, chrześcijańskie ugrupowania nazywają rosnącą plagą, atakującą gotowość południowokoreańskiej armii do walki z Koreą Północną.

Jednak w ostatnim czasie pojawiły się dowody na to, iż wersja armii niekoniecznie jest zgodna z rzeczywistością. W serii rozmów telefonicznych, sekretnie zarejestrowanych na przestrzeni marca i kwietnia, wojskowy śledczy przestrzegł homoseksualnego sierżanta przed szukaniem pomocy prawników lub Narodowej Komisji Praw Człowieka (NHRC). W jednej z konwersacji skarżył się na innego sierżanta-geja, że nie jest on skłonny współpracować w trakcie śledztwa oraz chce zatrudnić prawnika.

„Jeśli zatrudnia prawnika, to oznacza, że przyznaje się do bycia gejem” – słychać na jednym z nagrań słowa śledczego. Zostały one przekazane do Military Human Rights Center for Korea (MHRK).

Nie wiadomo ilu homoseksualnych żołnierzy zostało ukaranych zgodnie z anty-sodomicznym prawem przed rozpoczęciem się obecnego nalotu. Sprawa gejów w armii odżyła na początku tego roku, gdy w sieci pojawił się film, na którym dwóch wojskowych – żołnierz i oficer, uprawia seks. Niższego rangą aresztowano i postawiono mu zarzuty naruszenia kodeksu wojskowego.

Jednak był to dopiero początek. Wykorzystując informacje zdobyte podczas tej sprawy, śledczy rozszerzyli dochodzenie. Przepisy wojskowe zabraniają dyskryminacji żołnierzy homoseksualnych, ujawniania swojej orientacji, identyfikowania innych za jej pomocą oraz pytania o doświadczenia w tej dziedzinie.

Jednak śledczy, nie przejmując się tymi zasadami, pytali armijnych gejów o ich orientację, życie seksualne – twierdzi grupa pana Lim’a, przewodniczącego MHRK, która pomaga prawnie 14 osobom zamieszanych w tę sprawę.

Oprócz wspomnianych wcześniej sposobów zdobywania informacji śledczy również zabierali bezprawnie telefony i nakazywali identyfikację pozostałych homoseksualnych żołnierzy z listy kontaktów oraz przyznanie się do uprawiania z nimi seksu.

Armia odmówiła odpowiedzi na indywidualne oskarżenia, które grupa Lim’a przedstawiła. Jednocześnie zapewniła, że „dochodzenie odbywa się zgodnie z prawem przy jednoczesnej ochronie praw człowieka i prywatności”.

(so)

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here