Między dniem i nocą. Recenzja „Yōkai – tajemniczych stworów w kulturze japońskiej” Michaela Dylana Fostera

361

Michael Dylan Foster, „Yōkai – tajemnicze stwory w kulturze japońskiej”, WUJ; rok: 2017, format: B5, stron: 336, oprawa: miękka, język publikacji: polski, ISBN: 978-83-233-4220-5

Japonia to kraj bóstw, demonów i duchów. Także tych, którym nie oddaje się czci. Yōkai, którym poświęca swoją najnowszą książkę Michael Dylan Foster, to coś więcej, niż demony. To próby wytłumaczenia lęków japońskiego społeczeństwa.

Jak wyjaśnia Michael Dylan Foster, autor książki „Yōkai – tajemnicze stwory w kulturze japońskiej”, wydanej w styczniu bieżącego roku przez Wydawnictwo Uniwersytetu Jagiellońskiego, yōkai to bóstwa, które mogą być jednocześnie dobre i złe. Ich postrzeganie zależy od perspektywy ludzi, którzy w nie wierzą. Jako przykład podaje rzekę, która nawadnia pola, ale jest także przyczyną powodzi. Jej bóstwo to także yōkai. Demonami mogą być zjawiska, rośliny, zwierzęta, a także instrumenty muzyczne i przedmioty domowego użytku, które mają co najmniej 100 lat.

Autor, zainspirowany figurką zielonego kappy (wodnika), rozpoczął badania japońskiego folkloru w czasie studiów. Dziś jest adiunktem na Wydziale Folkloru i Etnomuzykologii oraz Studiów nad Językami i Kulturami Azji Wschodniej na Indiana University. Prezentowana publikacja to owoc wielu lat jego badań. Poświęcił yōkai prace magisterską i doktorską oraz książkę „Pandemonium and Parade. Japanese Monsters and the Culture of Yōkai”. Folklor i demonologię Japończyków studiował w Kioto i na wyspie Shimo-Koshikijima w Kagoshimie. Kontrast starej stolicy z niewielką, oddaloną od miast wysepką pozwoliły mu zgłębić wiele rozmaitych odsłon i wersji yōkai. W czasie swojego pobytu w Kioto miał do czynienia z przedstawicielami Międzynarodowego Centrum Badań Japonistycznych (Nichibunken), którego dyrektor, Komatsu Kazuhiko, jest jednym z największych światowych autorytetów w dziedzinie badań nad yōkai. Wśród metod badawczych, które zostały wykorzystane w pracy nad prezentowaną publikacją, zastosowano wywiady z historykami, pisarzami oraz kapłanami, przeszukiwanie baz archiwalnych oraz tekstów źródłowych. Opracowanie zostało opatrzone przeszło 13-stronicową bibliografią.

Czym właściwie dla autora są yōkai i dlaczego nauka o nich jest wciąż żywa w czasach współczesnych? Na kartach książki Foster wielokrotnie wraca do wypowiedzi fizyka Terady Torahiko, który w 1929 roku nazwał badanie yōkai „istotą innowacyjności, ponieważ okazuje się inspiracją do badań w różnych dziedzinach nauki. (…) Kiedy jedna tajemnica zostaje rozwikłana, yōkai przyjmuje inny kształt”. Zgodnie z tą interpretacją demony i duchy japońskie nie mają jednego kształtu ani definicji: są reakcją ludzi na otaczające ich niezrozumiałe rzeczy i służą do wyjaśnienia świata. Przedstawione przez autora spektrum yōkai waha się od potwornych stworzeń, takich jak olbrzymie dziki czy byki z ludzkimi twarzami, poprzez starsze panie sypiące piaskiem w oczy przechodniom, aż po owady wydające dźwięki kojarzące się z „płukaniem fasoli”. Badanie ich stanowi niezwykłe narzędzie wglądu w lęki oraz oczekiwania społeczeństwa japońskiego.

We wstępie autor zachęca do lektury zarówno badaczy akademickich, jak i wszystkich amatorsko zainteresowanych tematem kultury Japonii. Język publikacji nie obciąża czytelnika naukową terminologią, ale współgra z przedstawianymi opowieściami i postaciami. Aby ułatwić wyobrażenie sobie potworów i fantastycznych stworzeń z drugiego końca globu, wykorzystano ilustracje Shinonome Kijina, pasjonata, który we własnym zakresie zajmuje się popularyzacją wiedzy o yōkai.

Autor podzielił swoją książkę na dwie części: „Kultura yōkai” oraz „Kodeks yōkai”. W pierwszej streszcza historię badań nad demonologią w Japonii i poza jej granicami. Podaje przykłady najważniejszych badaczy oraz ośrodków naukowych, które opracowują materiały dotyczące tego tematu. Opisuje także miejsce, jakie yōkai zajmują współcześnie w popkulturze. Zwraca uwagę, że kultura yōkai przeniosła się z obszaru wiejskich ceremonii i przesądów do mangi i anime, a rosnąca ilość legend miejskich potwierdza, że liczba demonów wciąż się zmienia. Jako przykład podaje kuchi-sake-onnę, kobietę kryjącą rozcięte usta pod maseczką chirurgiczną, o której wzmianki pojawiły się w tabloidach pod koniec lat 70-tych. Po jakimś czasie zaczęto tworzyć historię ducha, plotkowano, że kiedyś była biegaczką olimpijską, a także lubiła specyficzny rodzaj twardych ciastek.

Drugą część publikacji stanowi bestiariusz. Autor podjął próbę stworzenia katalogu demonów, opatrzoną tłumaczeniem imion oraz ilustracjami Kijina. Każdy wpis zawiera historię powstania danego demona i jego krótką charakterystykę. Wśród miejsc, które szczególnie sprzyjają powstawaniu yōkai, wymienia głównie przestrzenie laminalne, znajdujące się „pomiędzy”, nienależące do nikogo, np. łazienki szkół, puste parki nocą, lasy, opuszczone domy. Zachodnie duchy zazwyczaj straszą o północy. Yōkai chcą być widziane, dlatego preferują okres przed świtem albo czas zmierzchu, czyli moment przejścia między nocą a dniem.

Pomimo powtarzalności niektórych wątków i zwrotów, prawdopodobnie spowodowanej złożeniem wielu rozmaitych materiałów w jedną publikację, dzieło Fostera czyta się wartko i jednym tchem, jak powieść fantastyczną. Ma zdecydowanie popularnonaukowy charakter i zostało opracowane w oparciu o imponującą ilość źródeł.

Badaniami nad mitologią japońskich yōkai zajmowały się m.in. Agnieszka Kozyra i Jolanta Tubielewicz. Sporo miejsca poświęciła im także Dorota Barańska w swojej książce „Brak absolutu”. Inną znaną publikacją na ten temat jest „Kaidan – japońskie opowieści niesamowite epoki Edo” Marcina Takarczuka, która opublikowana została w ramach cyklu „Oblicza Japonii”. Najbardziej rozpoznawanym tytułem pozostaje wciąż „Kwaidan – opowieści niesamowite” zebrane i opracowane przez Irlandczyka Lafcadio Hearna, który w Japonii znany jest pod pseudonimem Koizumi Yakumo i uznawany jest za twórcę narodowego.

Uważam, że najnowsza publikacja Michaela Dylana Fostera „Yōkai – tajemnicze stwory w kulturze japońskiej” ma duże szanse znaleźć szerokie grono czytelników zainteresowanych kulturą Japonii. Dzięki przekrojowym, interdyscyplinarnym badaniom przeprowadzonym przez autora, czytelnik dostał w swoje ręce prawdziwe kompendium wiedzy o yōkai. Myślę, że jest to dobra pozycja dla tych, którzy nie mieli wcześniej styczności z literaturą związaną z tematem demonologii w Japonii.

Agnieszka Pawnik

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here