Japoński nacjonalizm czy realizm polityczny? Dążąc do zmiany konstytucji

478

Zachodnia prasa w ostatnich dniach kieruje swoją uwagę ku wypowiedzi japońskiego premiera Abe, który postawił sobie za cel zmianę konstytucji do 2020 roku. Szef rządu określany jest często jako jastrząb i propagator japońskiego nacjonalizmu, dążący do ponownego uzbrojenia Japonii, która po przegranej wojnie w 1945 roku oficjalnie zlikwidowała armię i działa na rzecz rozbrojenia nuklearnego. Jest to przejaw pacyfistycznego charakteru powojennego Kraju Kwitnącej Wiśni. Warto zwrócić jednak uwagę na przyczyny tego rodzaju działań japońskiego premiera. Nie leżą one bowiem w radykalizacji poglądów japońskiej prawicy.

Japonia powszechnie kojarzona jest z państwem, które zaatakowało Stany Zjednoczone, dokonując zniszczenia części amerykańskiej floty stacjonującej w Pearl Harbor, oraz dokonało licznych zbrodni podczas okupacji części Azji. Ostatecznie USA zdecydowało się na użycie bomb atomowych, które w sierpniu 1945 roku zostały zrzucone na Hiroszimę i Nagasaki, co bezpośrednio przyczyniło się do kapitulacji Japonii. Dnia 2 września 1945 roku oficjalnie rozpoczęła się okupacja Kraju Kwitnącej Wiśni, której symbolem stał się Głównodowodzący Sił Okupacyjnych, czyli generał Douglas MacArthur. W 1946 roku japoński parlament przyjął nową konstytucję, powszechnie określaną jako pacyfistyczną, która weszła w życie 3 maja 1947 roku. Siedemdziesiąt lat później świat obiegła wiadomość, że premier Abe planuje zmianę ustawy zasadniczej, co spotkało się z krytyką części opinii publicznej.

Wypowiedź premiera jest pierwszą, która precyzyjnie określa termin wprowadzenia zmian w konstytucji. Dotychczasowe działania skupiały się na reinterpretacji artykułu 9 i, chociaż to właśnie on budzi największe kontrowersje, warto wiedzieć, że nie jest on jedynym nawiązującym do pamięci o wojennej przeszłości Japonii. Już w preambule do konstytucji z 1946 roku można odnaleźć zapis, świadczący o cierpieniu całego narodu oraz obarczenie winą za nieszczęścia wojenne rządzących w czasie mobilizacji w latach 30-tych XX w. oraz w czasie wojny na Pacyfiku. Takie stanowisko wyrażone jest poprzez sformułowania „pokojowa współpraca” (kyōwa) czy „okropności wojny” (sensō no sanka). W dalszej części preambuły odnaleźć można nadzieję na zmianę kierunku działań państwa japońskiego, jak również na zrozumienie międzynarodowego społeczeństwa dla powzięcia takiej idei:

My naród japoński pragniemy pokoju po wszystkie czasy, jesteśmy głęboko świadomi szczytnych ideałów rządzących stosunkami między ludźmi, jesteśmy zdecydowani zabezpieczyć nasze bezpieczeństwo i nasze istnienie, ufając w sprawiedliwość i dobrą wiarę pokój miłujących narodów świata (…).

Zwrócić należy uwagę na swoisty rodzaj misji, jaką przyjmuje na siebie naród japoński, nauczony doświadczeniami czasu wojny. Właśnie to „zaszczytne miejsce w międzynarodowej społeczności, dążącej do zachowania pokoju”, wydaje się być kluczem do zrozumienia całości powojennej polityki japońskiej. Stworzenie takiej, a nie innej treści ustawy zasadniczej było z pewnością przejawem polityki idealistycznej, która obowiązywała w pierwszym okresie okupacji amerykańskiej.

Stany Zjednoczone zakładały tuż po wojnie, że Chiny będą pełnić rolę głównego gracza w polityce dalekowschodniej, natomiast Japonia powinna zostać poddana pacyfikacji, aby nie doszło ponownie do ataku na USA, jak kilka lat wcześniej. Ten model polityki został zweryfikowany przez sytuację wewnętrzną w Chinach oraz wybuch zimnej wojny, dlatego władze Stanów Zjednoczonych próbowały w drugiej fazie odejść od założeń przyjętych w konstytucji. Tuż po zakończeniu okupacji Japonii, Richard Nixon, ówczesny wiceprezydent USA, stwierdził, że kształt powojennej konstytucji Kraju Kwitnącej Wiśni był błędem. Nixonowskie określenie „popełnienia błędu w 1946” ukazuje, że ponad 60 lat temu politycy zrozumieli, iż przy zimnowojennej sytuacji politycznej zmiana japońskiej konstytucji jest konieczna. Nie tylko ze względu na bezpieczeństwo i równowagę sił w regionie, ale również ze względu na kształt amerykańskiego budżetu i wiążących się z tym nastrojów społecznych. Nastroje te zostały przedstawione w artykule pt. Please, Japan, Return The Favor: Occupy Us, w którym John Perry parodiuje potencjalną okupację Stanów Zjednoczonych przez Japonię, naśladując sytuację z okupacji tego kraju po II wojnie światowej. Wspomniana jest „pokojowa” konstytucja i demilitaryzacja kraju, które pozwoliły na rozwój gospodarczy Japonii, jedynie w zamian za obecność wojsk amerykańskich na terenie tego kraju i propozycja zamiany – wprowadzenia okupacji japońskiej w Stanach Zjednoczonych. Autor wyraża uczucia Amerykanów, jakie mieli względem okupowania terytorium Japonii, twierdząc że:

Japońskie bazy i żołnierze na naszej ziemi byliby źródłem nieustannego zapewnienia nas o tego rodzaju ochronie. (…) Grupy przyjeżdżających japońskich ekspertów kontrolowałyby amerykańską politykę fiskalną i gospodarczą, czyniąc zrównoważony budżet natychmiastową rzeczywistością, a nie pobożną retoryką (…)(John C. Perry: A27).

Nic więc dziwnego, że przewodniczący Partii Liberalno-Demokratycznej odważył się mówić o zmianach w konstytucji. Japońska prawica od zawsze była amerykańskim sojusznikiem. Idealizm polityczny połowy lat 40. XX wieku, polegający na zachowaniu nieuzbrojonej i zdemilitaryzowanej Japonii, był w czasach zimnej wojny podtrzymywany w postulatach partii socjalistycznej – Shakaitō. Został jednak zweryfikowanych w latach 90., po objęciu władzy przez premiera Murayamę Tomiichiego, wywodzącego się z partii socjalistycznej. Tomiichi oświadczył, że ze względu na zakończenie zimnej wojny, Shakaitō nie będzie dłużej sprzeciwiało się współpracy Japonii ze Stanami Zjednoczonymi w kwestii bezpieczeństwa.

Sam artykuł 9 konstytucji budzi w Japonii przeciwstawne odczucia, w zależności od opcji politycznej czy poglądów. Nacjonaliści optują za rewizją tego fragmentu, ponieważ uważają go za symbol amerykańskiej dominacji i okupacji kraju, liberałowie są natomiast przeciwni zmianie konstytucji, ponieważ widzą ją jako najważniejszy przyczynek do demokratyzacji kraju (Tsuchiyama: 48). Konserwatyści postrzegają ten artykuł jako znaczące ograniczenie dla prowadzenia aktywnej polityki zagranicznej, a postępowcy jako jej podstawową wytyczną (Tsuchiyama: 48).

Co ciekawe, nie do końca wiadomo czy autorami 9 artykułu byli Amerykanie, czy Japończycy, gwarantujący sobie względne bezpieczeństwo pod skrzydłami USA, jednocześnie nie uczestnicząc w jego finansowaniu. Członek Japońskiej Komisji ds. Konstytucji, Takayanagi Kenzo, bazując na swoich obserwacjach, zasugerował, że kształt, w jakim pojawił się w japońskiej konstytucji artykuł 9, został zaproponowany przez ówczesnego premiera Shideharę Kujirō, co potwierdza tezę o pragmatycznym podejściu Japończyków do demilitaryzacji (Funk: 371). Pewne jest jednak, że po jakimś czasie amerykańskie społeczeństwo miało dość utrzymywania baz wojskowych na japońskich wyspach, podczas gdy Japonia rozwijała się gospodarczo, nie dokładając do własnej obronności ani grosza.

Z pewnością artykuł 9 jest japońskim dziedzictwem narodowym, tak samo jak doświadczenie militaryzacji kraju i wojny oraz zrzucenie bomb na Hiroszimę i Nagasaki, wpływającym na ograniczenie przez państwo wojska jako legalnego instrumentu polityki państwowej (Glenn D. Hook et. al.: 12). Jednakże podział japońskiego społeczeństwa był widoczny od dawna, a w ostatnich latach przedstawiciele kandydatów poszczególnych japońskich partii politycznych wyrazili te różnice w ankiecie przeprowadzonej przy okazji wyborów do Izby Wyższej (Izby Radców) w 2013 r. (Kōhosha Ankēto). Hamagawa Yuriko, kandydatka z ramienia partii Kyōsantō (Partia Komunistyczna), stwierdziła: – „Rolą konstytucji jest uczynienie działań władz wiążącymi wobec narodu. Japońska konstytucja zawiera pionierskie na światową skalę, bogate zapewnienia praw człowieka, między innymi poprzez artykuł 9, mówiący o wyrzeczeniu się wojny, (…)”.

Skrajnie przeciwne zdanie miał Hashizume Tsuyoshi, kandydujący z Kōfuku Jitsugentō (Partia Realizująca Szczęśliwość): – „Obecna, stworzona po przegranej wojnie, konstytucja w zasadzie była nam dana przez Amerykanów w okupacyjnej rzeczywistości, jako część polityki sił okupacyjnych. Przez siedemdziesiąt lat po wojnie ani razu nie była zmieniana przez Japończyków. Dlatego należy naprawić masochistyczny obraz japońskiej historii, który był propagandą, rozpowszechnianą dla swojego zysku przez kraje, które wygrały wojnę, i stworzyć nową, niezależną konstytucję, bazującą na poprawnym duchu religijnym” (Kōhosha Ankēto).

Data 3 maja nie od dziś przyciąga uwagę opinii publicznej. W samej Japonii co roku na łamach dzienników publikowane są opinie dotyczące sprzeciwiania się wszelkim zmianom konstytucji. Przykładowo, Koyama Koremitsu, siedemnastoletni licealista z prefektury Aichi, 12 kwietnia 2014 r. podjął na łamach „Asahi Shimbun” polemikę odnośnie pytania, czy zmiana 9 artykułu doprowadzi do wojny (Koyama: 14). Mówi on, że jeśli zostanie zmieniony ten fragment konstytucji, być może dojdzie do wojny z Chinami lub Koreą Północną i to właśnie młodzi ludzie pełni marzeń i nadziei staną się tymi, którzy będą musieli wziąć broń w ręce. Koyama podkreśla, że politycy i dziennikarze wypowiadają się na temat dobrych i złych stron rewizji 9 artykułu, jednakże podejmując tę kwestię nie biorą pod uwagę przyszłości młodego pokolenia, które niekoniecznie może chcieć podjąć walkę dla kraju przodków lub dla własnych rodzin. Rewizja artykułu 9 może w oczach Koyamy doprowadzić do sytuacji podobnej do wojny na Pacyfiku.

Na co warto zwrócić szczególną uwagę to fakt, że obawy co do zmian w konstytucji zgłasza tylko japońska opinia publiczna. Swoje zadowolenie pokazuje natomiast Waszyngton. Dnia 1 maja 2013 r. Congressional Research Service (CRS) opublikował raport zatytułowany: Japan – U.S. Relations: Issues for Congress (Stosunki japońsko-amerykańskie. Kwestie dla Kongresu). Warto jednak zaznaczyć, że raporty publikowane przez CRS nie są wyrazem oficjalnego stanowiska władz amerykańskich, a jedynie służą jako materiały odniesienia dla kongresmenów.

To właśnie Stany Zjednoczone są od ponad pół wieku stroną naciskającą na rewizję konstytucji. Będąc najważniejszym sojusznikiem Japonii i gwarantem równowagi sił w regionie, amerykańskie w większości wspierają dążenia Abe do zmian konstytucji. Fakt powtórnej militaryzacji kraju, tak widoczny w wyżej wspomnianych opiniach Japończyków czy artykułach prasowych z 3 maja br., nie budzi zastrzeżeń, a daje szansę na wzrost bezpieczeństwa w rejonie Dalekiego Wschodu. Pojawiają się jedynie ciche obawy na temat stosunków z innym amerykańskim sojusznikiem, Koreą Południową, które pogarszają się przy każdorazowym podjęciu tematu rewizji konstytucji. Amerykański kongres postrzega Abe Shinzō jako ważnego sojusznika Stanów Zjednoczonych, a zarazem gwaranta stabilizacji w japońskiej polityce, po latach zmian na stanowisku szefa rady ministrów i rządów Partii Demokratycznej, która przez większość powojennej historii Japonii umożliwia realizowanie amerykańskiej polityki w Azji Wschodniej. Jest to szczególnie istotne w czasie zagrożenia ze strony reżimu północnokoreańskiego i skupieniu działań wojskowych amerykańskich sojuszników na uspokojeniu sytuacji w regionie.

W związku z powyższą polityką swojego sojusznika, Abe podczas wystąpienia w amerykańskim kongresie oświadczył o przekazaniu 2,8 miliardów dolarów na rzecz bazy wojskowej na Guamie. W zeszłym roku natomiast wprowadzono w życie Ustawę o Pokoju i Bezpieczeństwie, której celem są działania militarne w celu obrony, na wypadek zaatakowania sojusznika Japonii. Ustawie tej sprzeciwia się większa część obywateli Japonii. Kolejne działania, dążące do zmiany konstytucji, wydają się w tym kontekście naturalnymi procesami zmierzającymi do wypełnienia woli sojusznika i gwaranta bezpieczeństwa jakimi są Stany Zjednoczone. I tylko ze względu na nastroje społeczne wewnątrz kraju, Partia Liberalno-Demokratyczna podejmuje kroki ku zmianie konstytucji ponad sześćdziesiąt lat po pierwszych sugestiach ze strony USA.

Czy Japonia ulega procesowi nacjonalizacji, czy też wypełnia wolę swojego partnera w czasach, gdy bezpieczeństwo w rejonie Azji i Pacyfiku staje pod dużym znakiem zapytania? Pytanie wydaje się w kontekście powyższej analizy czysto retoryczne.

Bibliografia:

Kōhosha Ankēto (Ankieta wśród kandydatów), „Asahi Shimbun”, wydanie poranne, Kōchi, 15 lipca 2013, s. 24.

Robert B. Funk, Japan’s Constitution and U.N. Obligations in the Persian Gulf War: A Case for Non-Military Participation in U.N. Enforcement Actions, „Cornell International Law Journal”, nr 25, 1992, s. 371, James E. Auer, Article Nine of Japan’s Constitution: from Renunciation of Armed Force ‘Forever’ to the Third Largest Defence Budget in the World, “Law and Contemporary Problems”, spring 1990

Glenn D. Hook et. al., Glenn D. Hook et. al., Japan’s International Relations: Politics, Economics and Security, Routledge, London, New York 2012, wydanie 3.

Koyama Koremitsu, (Koe) Wakai sedai. Kenpō kaisei shite sensō suru no. (Głos młodego pokolenia. Czy będzie wojna po rewizji konstytucji?), „Asahi Shimbun”, wydanie poranne, Kanagawa, 5 stycznia 2014, s. 14.

John Curtis Perry, Please, Japan, Return The Favor: Occupy Us, „The New York Times”, 4 marca 1981, s. A27.

Jitsuo Tsuchiyama, War Renunciation, Article 9, and Security Policy, [w:] Japan in International Politics. The Foreign Policies of an Adaptive State, red. Thomas U. Berger, Mike M. Mochizuki, Jitsuo Tsuchiyama, Lynne Rienner Publishers, Boulder, London 2007

PODZIEL SIĘ
mm
doktor nauk społecznych, japonista i politolog. Absolwentka UW, SWPS, UKSW oraz ASP w Łodzi. Stypendystka rządu japońskiego na Uniwersytecie w Tsukubie (kierunek: stosunki międzynarodowe). Adiunkt w Instytucie Bliskiego i Dalekiego Wschodu UJ. W latach 2010-2013 przewodniczyła Klubowi Byłych Studentów Uczelni Japońskich w Polsce, powołanemu przez Ambasadę Japonii w Polsce.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here