Japońska firma obwiniona za samobójstwo niepełnosprawnego pracownika

276

Ko Suzuki w czasach szkolnych miał zawsze nienaganną obecność przez ponad dekadę, a wśród rówieśników był popularny ze względu na swoją pogodną i przyjacielską osobowość. Jednak z powodu trudności w nauce i niewielkiej niepełnosprawności intelektualnej miał słabe oceny. Po ukończeniu szkoły znalazł pracę w prefekturze Shizuoka u wielkiego producenta części samochodowych. Pięćdziesiąt dni po rozpoczęciu pracy Ko wyszedł z domu, ale nie wsiadł do pociągu o 7:20, którym zwykle dojeżdżał do firmy, ani do kolejnego. O 7:46 rzucił się pod koła pociągu towarowego, co zostało uwiecznione na nagraniu z kamer. Miał 18 lat, gdy zmarł 20 maja 2014 roku.

Trzy lata później jego rodzice Eiji (52 lata) i Yukari (50 lat) z miejscowości Hamamatsu w prefekturze Shizuoka wciąż zadają sobie pytanie, dlaczego ich syn popełnił samobójstwo. Wnieśli pozew sądowy przeciwko firmie, w której zatrudniony był Ko, argumentując swoją decyzję tym, że obciążała go pracą ponad jego siły i niepotrzebnie podkreślała jego niepełnosprawność umysłową. Rodzice pokazali jedną z wielu notatek, które ich syn sporządził w trakcie nauki do objęcia posady: “Głupiec musi podejmować wysiłki, mieszczące się w możliwościach głupca”. Firma odmówiła skomentowania tej sprawy, ale w dokumencie złożonym w sądzie zaprzeczyła maltretowania Ko.

Producent części samochodowych zatrudnił Ko w ramach limitu niepełnosprawnych pracowników. Po przyjęciu syna do pracy, Yukari poprosiła pracowników z jego działu personalnego, aby wzięli pod uwagę jego stan. Jednak po latach stwierdziła, że wątpi, iż jej prośba została wysłuchana. Jedną z przyczyn jej sceptycyzmu jest to, że Ko został przydzielony do działu pras, który wymagał wiedzy na temat skomplikowanej organizacji pracy oraz znajomości podręcznika napisanego specjalistycznym językiem, w którym znajdował się opis ok. 82 przedmiotów. Mężczyzn robił szczegółowe notatki. Jego dziennik wypełniony był zapiskami, pokazującymi jak wielki wysiłek wkładał w to, by dobrze pracować. Jednak 14 maja 2014 roku popełnił błąd, który spowodował czasowe wstrzymanie pracy maszyn. Następnego dnia Ko popełnił samobójstwo.

Jesienią 2015 roku jego rodzice złożyli pozew, żądając od firmy odszkodowania. Twierdzili, że pracodawca zaniedbał swoje obowiązki i nie zwracał uwagi na niepełnosprawność ich syna, twierdząc, że ta praca była dla niego nadmiernym obciążeniem.

Firma broni się w dokumentach dostarczonych do sądu, w których stwierdziła, że otrzymała informacje od liceum, do którego uczęszczał Ko, iż pomimo niepełnosprawności nie różni się wiele od zdrowych osób. Dodaje również, że nie był on nigdy zmuszany do opanowania w pełni powierzonych mu zadań. Odniosła się również do notatki o “możliwościach głupca”, twierdząc, że dotyczy ona rozmowy pomiędzy Ko i jego zwierzchnikiem, który według firmy, wytłumaczył mu swoje własne wysiłki, polecił sporządzać zapiski i trenował Ko. Rodzice stwierdzili, że ta rozmowa mogła mieć negatywny wpływ na ich syna. Wyrazili również żal, że nie byli w stanie go ochronić.

(wt)

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here