Działania na rzecz nowego TPP, a negocjacje Japonia-Stany Zjednoczone

314

Ministrowie gospodarek 11 krajów ciągle zrzeszonych w staraniach o utworzenie Porozumienia Transpacyficznego (TPP) planują wspólne rozmowy w Wietnamie. Dyskusja ma dotyczyć szerokiej współpracy pomimo protekcjonistycznej retoryki prezydenta Stanów Zjednoczonych i zbliżającego się BREXIT-u.

Wiceprezydent Mike Pence określił porozumienie jako „należące do przeszłości”. Jego słowa potwierdzają preferencje administracji Donalda Trumpa do kreowania dwustronnych, skupionych wokół potrzeb rodzimego przemysłu i pracowników, umów handlowych. Pokazał również gotowość, do negocjacji w sprawie umowy o wolnym handlu z Japonią.

Spotkanie przedstawicieli biorących udział w negocjacjach w sprawie TPP krajów było poprzedzone przez niedawny szczyt G-7. Delegaci największych gospodarek nie odnieśli sukcesu w zmniejszeniu obaw o przedstawianą przez Trumpa wizją „uczciwości” i „dwustronności” handlu. Nie rozwiali tym samym wątpliwości związanych z protekcjonistycznym wydźwiękiem polityki zagranicznej Stanów Zjednoczonych.

– Nie chcemy protekcjonizmu, ale zastrzegamy sobie do niego prawo, gdy będziemy uważać, że handel nie jest wolny i uczciwy – mówił Amerykański sekretarz skarbu państwa Steven Mnuchin po rozmowach ze swoimi odpowiednikami wśród krajów grupy G-7.

Przedstawiona przez Waszyngton postawa przekonuje o uwadze, z jaką obserwowane będą rozmowy 11 państw wciąż zrzeszonych w opuszczonym przez Amerykę porozumieniu. Podjęte w Wietnamie działania prawdopodobnie odbiją się na trwających negocjacjach handlowych między Japonią i Stanami Zjednoczonymi. Zwłaszcza w świetle preferowanej przez administrację Trumpa dwustronnej umowy o wolnym handlu.

Tokijski rząd był wielokrotnie krytykowany przez przedstawicieli Waszyngtonu za cła. Opłaty nałożone na importowaną żywność oraz restrykcyjne podejście do sprowadzanych na rynek motoryzacyjny produktów utrudnia Stanom Zjednoczonym zmniejszenie deficytu handlowego z Japonią – różnicy między wartością eksportu a importu między krajami.

James Schoff, członek think tanku Carnegie Endowment for International Peace odniósł się do obaw Japończyków o presję, jaką wywołuje wizja bilateralnej umowy handlowej i dalszej presji, by otworzyć wrażliwe politycznie sektory gospodarki. Twierdził, iż „dwustronna umowa o wolnym handlu jest raczej nie do osiągnięcia w najbliższym czasie. Stany Zjednoczone i Japonia mogą jednak negocjować wprowadzenie elementów wcześniejszych ustaleń z TPP między sobą”.

Minister Finansów Taro Aso wyraził nadzieję na powrót do pierwotnego składu porozumienia. Podkreślał również, że „nie ma gwarancji” na uzyskanie przez administrację Donalda Trumpa lepszych warunków w umowie bilateralnej z Japonią. Zaznaczył również, że wielostronne platformy współpracy, takie jak TPP, pozwalają równoważenie ustępstw na rzecz jednego kraju korzyściami uzyskanymi z innego źródła. Aso odnosił się również do działań na rzecz utworzenia umów o wolnym handlu takich jak Regionalne Partnerstwo Ekonomiczne, czy wciąż negocjowanego porozumienia z Unią Europejską.

– Wiedząc, że „większa ilość towarów i usług” dostanie się do Japonii z Azji, Europy, Australii czy Nowej Zelandii, Stany Zjednoczone wydają się zastanawiać, czy utrzymywanie obecnej polityki jest odpowiednim rozwiązaniem – mówił przedstawiciel Partii Liberalno-Demokratycznej Yasutoshi Nishimura na ostatniej konferencji w Instytucie Brookings.

(rz)

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here