Potencjał chemiczny Państwa Islamskiego

294

Choć myśl o użyciu broni chemicznej na terenie Europy przez komórkę Państwa Islamskiego może wydawać się mało realna, nie można lekceważyć tego scenariusza. Daesz ma dostęp do bojowych środków trujących, które były wykorzystywane w Syrii i Iraku.

Atak sarinem w tokijskim metrze w roku 1995 przez sektę Najwyższa Prawda udowodnił, że terroryzm chemiczny nie jest wyłącznie pojęciem teoretycznym. Broń chemiczna jest znacznie tańsza i łatwiejsza do wyprodukowania od broni jądrowej, a więc nie powinno nikogo dziwić, że starać się o nią mogą organizacje terrorystyczne, także te o profilu islamistycznym. Tym bardziej, że związany z al-Kaidą salaficki prawnik Nasir bin Hamid al-Fahd wydał w roku 2003 fatwę, która uznaje używanie broni masowego rażenia przeciwko nie-muzułmanom za dopuszczalne.

Państwo Islamskie ma długie tradycje związane z bronią chemiczną. Organizacja ta wyrosła z irackiej komórki al-Kaidy założonej przez Abu Mus’aba al-Zarqawiego. Al-Zarqawi był zwolennikiem chemicznego dżihadu, a przed jego śmiercią w roku 2006, iracka al-Kaida prowadziła w kilku prymitywnych laboratoriach prace nad środkami chemicznymi.

Dla powstałego w roku 2013 Państwa Islamskiego w Iraku i Lewancie kamieniem milowym w rozwoju broni chemicznej było zdobycie w 2014 Uniwersytetu w Mosulu. Uniwersyteckie laboratoria stały się sercem programu chemicznego Daesz co trwało aż do stycznia 2017 roku, kiedy to zostały one odbite z rąk dżihadystów. Prócz stosownego zaplecza, IS zgromadziło również ludzi z odpowiednimi kwalifikacjami i wiedzą. Wśród nich znalazł się Abu Malik, który pracował wcześniej nad rozwojem arsenału chemicznego Saddama Husseina. Niewykluczone, że środki chemiczne Państwa Islamskiego mogły również pochodzić z ocalałych resztek irackiej broni chemicznej albo środków zdobytych na Armii Syryjskiej.

W efekcie organizacja Abu Bakra al-Baghdadiego zaczęła dokonywać zamachów chemicznymi bombami-pułapkami oraz rozpoczęła produkcję pocisków moździerzowych wypełnianych chlorem i gazem musztardowym. W roku 2016 ISIS zaczęło modyfikować pociski rakietowe, używanych w wyrzutniach popularnie zwanych “katiuszami”,  do przenoszenia broni chemicznej.

Iracki Humvee na ulicach Mosulu, 16 Listopada 2016/ CC wikimedia commons

Jak więc widać broń chemiczna nie jest dla Państwa Islamskiego czymś egzotycznym. Według danych zgromadzonych przez IHS Conflict Monitor, należącego do firmy analitycznej IHS Markit, Państwo Islamskie użyło broni chemicznej w latach 2014-2016 ponad 50 razy. Dlatego właśnie scenariusz ataku chemicznego przez ISIS w Europie nie może być lekceważony, zwłaszcza jeżeli uwzględnione zostaną przytoczone poniżej informacje.

W lutym ubiegłego roku Marokańczycy podali informację, że zlikwidowali lokalną komórkę ISIS, która przygotowywała atak bronią chemiczną. W styczniu w wywiadzie dla gazety „Sunday Times” brytyjski minister ds. bezpieczeństwa narodowego Ben Wallace powiedział, że Państwo Islamskie ma ambicje przeprowadzenia ataku chemicznego w Europie, choć jak dotąd nie wykryto konkretnych działań w tym celu. Podobnego zdania jest Europol, który w grudniowym raporcie na temat terroryzmu napisał, że terroryści z IS mogą próbować ataków bronią chemiczną.

Zakończony sukcesem atak przy użyciu bojowych środków trujących byłby prawdopodobnie najbardziej przerażającym aktem terroru jakiego doświadczyła Europa, a może nawet świat zachodni. Atak terrorystyczny bronią chemiczną w Europie natychmiast stałby się ogromnym sukcesem propagandowym Państwa Islamskiego, tracącego swoje bliskowschodnie terytorium.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here