Zbyt żydowscy w Iraku, zbyt arabscy w Izraelu

537

Z dumą podkreślają, że są najstarszą diasporą żydowską. Nigdy nie byli odrębną mniejszością, izolującą się od społeczeństwa, ale zajmowali wysokie stanowiska w rządzie i kształtowali kulturę. Mija 76 lat od Farhudu, pogromu bagdadzkich Żydów i 67 lat od masowej emigracji irackich żydów dwóch wydarzeń, które skazały bogate dzieje tej części irackiego społeczeństwa na zapomnienie.

Iraccy żydzi przy grobie Proroka Ezechiela w Kifel w 1932 roku / CC wikimedia commons

W Iraku Żydzi nigdy nie byli izolowaną mniejszością mieszkającą w zamkniętych dzielnicach, ale żywą i zintegrowaną społecznością. Na początku XX wieku, zwłaszcza w Bagdadzie, korzystali ze względnej wolności w praktyce religijnej, a także przyznanej im równości praw. Ponadto pomagali krajowi ekonomicznie zajmując się handlem tekstyliami, kamieniami szlachetnymi i artykułami spożywczymi z Syrią, Indiami, Wiedniem, Singapurem, Persją i Londynem.

Po I Wojnie Światowej, pod panowaniem brytyjskim, sytuacja polityczna Żydów irackich poprawiła się, w szczególności tych posiadających wykształcenie. Niektórzy iraccy Żydzi zostali wybrani do Parlamentu. Pod rządami Abd Al-Rahmana Al-Gillaniego ministrem finansów został znany żydowski prawnik i ekonomista, Sassoon Eskell. Eskell służył na tym stanowisku jeszcze w czterech kolejnych rządach i był głównym twórcą systemu gospodarczego i finansowego powstającego irackiego państwa. Wielu intelektualistów żydowskich ukończyło żydowski i iracki system oświaty, często byli wielojęzyczni: mówili po arabsku, hebrajsku, angielsku i francusku. Przed aliją Żydzi iraccy mieszkali głównie w Bagdadzie i Basrze. Żyli wśród muzułmanów, przestrzegali i doceniali ścisłych zasady skromności i honoru muzułmańskich sąsiadów. Podobnie jak muzułmanie byli tradycyjni i przywiązany do swojej kultury.

Lata dwudzieste: jeśli muzycy, to tylko żydowscy

Żydzi iraccy, chociaż zasymilowani z sąsiadami i nietworzący zamkniętych enklaw, byli silnie przywiązani do kultury i tradycji przodków. Nie dziwi więc ich przywiązanie do muzyki, która nierozerwalnie łączyła się z tradycją i religią. Tradycyjnymi brzmieniami można było cieszyć się nie tylko w kawiarniach, klubach, na ulicach, ale także w czasie malowania henną przed ślubem, w czasie ceremonii obrzezania, wesela czy nawet przy łożu umierającego.

Społeczność żydowska w Iraku lubiła instrumentalistów i szanowała ich za artystyczne umiejętności. W pierwszej połowie XX wieku żydowscy muzycy byli niemal jedynymi instrumentalistami w Iraku. W 1940 roku w grupie 250 najpopularniejszych muzyków tylko trzech było muzułmanami. W 1932 roku wszyscy iraccy instrumentaliści, którzy wzięli udział w pierwszym Arabskim Kongresie Muzycznym w Kairze, byli Żydami, podczas gdy piosenkarz, Mohammed Al-Qebbantchi, był muzułmaninem. Na tym samym kongresie zespół otrzymał pierwszą nagrodę od króla Fuada.

Cały zespół instrumentalny pierwszego założonego w Iraku w 1936 roku radia, oprócz perkusisty, stanowili Żydzi. W rękach żydowskich muzyków były także kluby z muzyką w Bagdadzie, dlatego w święta, jak na przykład Yom Kippur (jedno z najważniejszych świąt żydowskich, kiedy muzykowanie jest zabronione) muzyka w nich cichła, a w radiu odtwarzano nagrania z płyt.

Pod koniec lat 20. XX wieku zespół instrumentalny w klubie składał się przede wszystkim ze skrzypiec, kanunu (instrumentu bliskowschodniego podobnego do cytry), oudu i dwóch graczy perkusyjnych. Jedynie w radiu grał jeszcze wiolonczelista i można było usłyszeć ney (rodzaj fletu popularny na Bliskim Wschodzie). Śpiewacy, zarówno mężczyźni, jak i kobiety, pochodzili z różnych religii – byli muzułmanami, żydami, chrześcijanami. Jedną z najbardziej znanych piosenkarek, od wczesnych lat trzydziestych, była żydowska wokalistka Salima Murad, jedyna kobieta, która uzyskała tytuł Paszy. Mimo, że był to czas, w którym kobieta śpiewająca publicznie była raczej powodem do wstydu dla rodziny, niż obiektem szacunku, Salima cieszyła się powszechnym uznaniem i zapisała się w historii irackiej muzyki jako szanowana i kochana przez słuchaczy.

W 1936 roku zinstytucjonalizowano naukę muzyki. Większość klas zakładała naukę na instrumentach zachodnich, takich jak fortepian czy skrzypce. Jedynym wschodnim instrumentem był oud. W latach 20. powstała szkoła dla niewidomych żydowskich dzieci. Swoją działalność zaczęła od prostego założenia – nauczyć dzieci zawodu: tkactwa, wyrabiania pędzli, aby uratować je od żebrania w przyszłości. Jednak większość dzieci lubiła muzykę, więc szkoła rozwinęła lekcje z muzyki instrumentalnej. Wielu absolwentów zostało muzykami w Iraku, a później częścią Zespołu Muzycznego Radia Kol Israel.

Lata dwudzieste to także czas, kiedy dwóch braci zaczęło rozwijać swój talent i zyskiwać na znaczeniu w środowisku irackich muzyków. Bracia Salih i Dawud al-Kuwaity zaczęli występować i tworzyć nowe utwory dla wspomnianej wcześniej Salimy Murad. Salih stał się najwybitniejszym irackim muzykiem, a Salima stała się najbardziej znaną piosenkarką. Po otwarciu irackiej stacji radiowej w 1936 r. Salih został poproszony o utworzenie oficjalnego zespołu muzycznego dla stacji.

Farhud i Operacja „Ezdrasz i Nehemiasz”

Masowy grób ofiar Farhudu, 1946 / CC wikimedia commons

Po dramatycznej eskalacji konfliktu arabsko-izraelskiego w Palestynie na początku XX wieku, Żydzi iraccy zaczęli odczuwać jego konsekwencje, co rzuciło się cieniem na ich dotychczasowe życie. Zaczęło się od antysyjonistycznych protestów w Iraku i rozwoju nazistowskiej propagandy w latach 30. Ruchy te doprowadziły do rozpowszechnienia się kradzieży i niszczenia mienia, których apogeum nastąpiło 1 czerwca 1941 roku. Wydarzenie to znane jest jako Farhud. Żydowskie domy i sklepy były rabowane przez dwa dni, zabito 175 mężczyzn, kobiet i dzieci, a 900 domów zostało zniszczonych.

Ostateczny cios dla irackiej wspólnoty żydowskiej nastąpił dopiero w 1950 roku, kiedy wydano prawo znoszące obywatelstwo Żydów, zmuszając do opuszczenia kraju około 130 000 osób. Stanowiło to większość społeczności żydowskiej, w dużej mierze intelektualistów i ludzi kultury. Lata 1950-51 oznaczały migrację 150 000 przedstawicieli irackich Żydów do Izraela w wyniku pogarszających się nastrojów politycznych i społecznych. Izrael wspierał aliję w ramach operacji „Ezdrasz i Nehemiasz”. Wraz z emigracją do Izraela Żydzi iraccy pozostawili ponad 2500 lat dziedzictwa. Przejście nie było łatwe. Szok rozstania z tradycją, korzeniami, domami i przyjaciółmi był powiększony przez brutalne warunki życia: pogarszający się stan materialny, warunki atmosferyczne i niechęć społeczeństwa izraelskiego.

Większość żydowsko-irackich twórców wyjechała do Izraela w latach 1950-51. Wszyscy muzycy żydowscy wyemigrowali, z wyjątkiem kilku śpiewaków, takich jak Salima Murad, Sultana Yusef czy Nadhima Ibrahim. Emigracja żydowskich artystów sprawiła, że w Iraku nie było wystarczającej liczby muzyków, ale problem ten został rozwiązany początkowo przez absolwentów Instytutu Sztuk Pięknych i występy muzyków z innych krajów arabskich.

W Izraelu sytuacja irackich instrumentalistów była równie trudna. W Iraku ich liczba była wystarczająca, aby grać dla milionów Irakijczyków, ale w Izraelu publiczność była znacznie mniejsza. Co więcej, wierni słuchacze arabskiej muzyki starzeli się i umierali, młodzież przyzwyczajona do muzyki izraelskiej, bazującej na aszkenazyjskich brzmieniach i piosenkach, nie chciała słuchać irackich zespołów. Kultura promowana w Izraelu zakładała bazowanie na korzeniach aszkenazyjskich, inspirowanych współczesnymi nurtami popularnej muzyki libańskiej. Etniczność w sztuce była wykorzeniana, a twórcy przybyli w alijach prędzej czy później porzucali rodzime brzmienia, by poddać się dominującej kulturze aszkenazyjskiej.

Bracia al-Kuwaiti – los irackich artystów w pigułce

Iracka orkiestra radiowa, lata 30-te; Daud Al-Kuwaity drugi z prawej, Saleh – piąty z prawej / CC wikimedia commons

Historia braci Saleha i Daouda al-Kuwaity podsumowuje tragedię irackich Żydów. Bracia mieli niepowtarzalny talent muzyczny, który skłonił Umm Kulthum do zaśpiewania piosenki „Qalbak Sakhr Jalmoud” Salimy Murad, kiedy odwiedziła Bagdad w 1932 roku. Współpraca z gwiazdą międzynarodowej sławy rozwinęła ich karierę, dzięki niej stali się czołowymi twórcami muzyki irackiej. Komponowali dla największych artystów, tworzyli orkiestry i byli głównymi kompozytorami w radiu.

W 1951 r. Bracia zostali zmuszeni do opuszczenia Iraku. Wszystkie ich muzyczne notatki zostały skonfiskowane na lotnisku w Bagdadzie, zanim udali się do kraju, który nigdy o nich nie słyszał. Pracowali dla izraelskiego radia za skromną pensję. Saleh był głównym twórcą Wschodniej Orkiestry Symfonicznej w Radiu Izrael. Złożona była w całości z irackich Żydów. Bracia Kuwaity pojawiali się w izraelskich programach radiowych i reprezentowali niewielki odsetek rzeczywistej irackiej muzyki, która przetrwała w Izraelu.

Shlomo al-Kuwait, syn Saleha, opisuje, jak muzyk Haskell Kojman spotkał jego wuja i ojca w Shkhunat Hatikva, irackiej dzielnicy w Tel Awiwie: „Głęboko w rynku Kojman zobaczył braci (al-Kuwaity) siedzących w sklepie AGD, gdzie pracowali. Nagle stanął i zaczął płakać. Nawet nie porozmawiał z nimi”. Kojman opisał tę chwilę, mówiąc: „W Iraku, aby spotkać się z twoim ojcem i wujem, musiałeś szukać pomocy u ministra, aby zorganizować spotkanie, to znaczy, jeśli miałeś wystarczająco szczęścia”.

Arabsko-żydowska podwójna tożsamość jest problemem, który wciąż dotyka irackich Żydów w Izraelu, nawet jeśli już dawno opuścili Bagdad, Basrę czy Mosul, gdzie większość z nich żyła. Debata wciąż sięga do dylematu, czy nazywać ich Żydami arabskimi, odkąd emisariusze syjonistyczni, wysłani do Iraku, odwiedzili Bagdad we wczesnych latach czterdziestych. Pisali wtedy, że iracki Żyd „żyje jak Arab. Jego kultura jest arabska, [i] używa arabskich konstrukcji mowy”

Nadzieja w młodym pokoleniu

Niemniej jednak, można zauważyć pewne próby młodych irackich Żydów, aby przywrócić te niewyraźne cienie do życia. Dudu Tassa, wnuk Daouda al-Kuwaitiego, jest młodym iracko-izraelskim artystą trzeciej generacji, który zaczął ożywiać dzieła dziadka i wuja w nowoczesnej formie, odpowiadającej gustom młodych ludzi.
Społecznie niektóre irackie zwyczaje wciąż żyją wśród młodych irackich Żydów. Noc Henny przed ślubem jest jednym z takich przykładów, wesela wciąż odbywają się przy instrumentalnej, orientalnej muzyce. Wielu odziedziczyło zawody ojców, które wykonywali w Bagdadzie. W dystrykcie Hatikva w Tel Awiwie, gdzie mieszka wielu Irakijczyków, zobaczyć można sklepy sprzedające przyprawy podobne do tych, które znajdują się w dzielnicy Shorja w centralnej części Bagdadu. Piekarnie, które sprzedają tradycyjne irackie wypieki, i inne rzemiosła, które pierwsze pokolenie zbudowało w nowym miejscu, mogą stać się pomnikiem życia minionego.

PODZIEL SIĘ
Studentka studiów bliskowschodnich z językiem arabskim i dziennikarstwa na Uniwersytecie Jagiellońskim. Zainteresowana zmianami w społeczeństwie arabskim, kwestią ruchów społecznych i praw kobiet.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here