Snowden ostrzega, że Japonia może zacząć inwigilować swoich obywateli

238

Edward Snowden, który w 2013 roku ujawnił światu program inwigilacyjny Stanów Zjednoczonych, ostrzega, że rząd Japoński może zacząć w bardzo radykalny sposób inwigilować swoich obywateli. Zezwalać na to ma tzw. ustawa konspiracyjna (conspiracy bill). Dawałaby ona policji możliwość na szeroko zakrojoną inwigilację w celach walki z terroryzmem. Partia Liberalno-Demokratyczna, pod kierownictwem premiera Shinzō Abe, ma zamiar zalegalizować ustawę przed 18 czerwca br., kiedy to parlament kończy obrady.

„Jest to początek masowej fali inwigilacji w Japonii” – stwierdził Snowden. Odniósł się do ustawy konspiracyjnej, która wywołała burzę kontrowersji zarówno w kraju, jak i za granicą, ponieważ ma potencjał ograniczenia swobód obywatelskich.

Konsekwencje mogłyby być daleko idące, jeżeli dołoży się do tego dostęp do XKEYSCORE’a. Jest to amerykańskie narzędzie do zbierania danych, którego istnienie ujawnił Snowden. Amerykanin uwiarygodnił również doniesienia The Intercept, że NSA, amerykańska wewnętrzna agencja wywiadowcza, przekazała już Japonii dostęp do XKEYSCORE’a.

W połowie maja w liście otwartym do premiera Shinzō Abe, Joseph Cannataci, specjalny referent ds. prawa do prywatności ONZ, podkreślił, że ustawa konspiracyjna może prowadzić do nadmiernej restrykcji prywatności oraz wolności wypowiedzi. Jest to związane z jej potencjałem do bycia powszechnie stosowaną, a także nadużywaną. Rząd Abe stanowczo zaprzecza temu twierdzeniu.

Snowden zgadza się z Cannatacim, ponieważ ustawa nie została szczegółowo wyjaśniona. Zwiększa również obawy, że rząd może kierować się innymi intencjami, niż tylko podjęciem walki z terroryzmem i przestępczością zorganizowaną przed rozpoczęciem Letnich Igrzysk Olimpijskich w 2020 roku.

Kierując się swoim doświadczeniem w pracy z XKEYSCORE’em, Snowden powiedział, że rządzący będą w stanie przechwytywać wszelką komunikację swoich obywateli. Włączając w to także osoby zajmujące się organizacją ruchów politycznych czy protestów. A potem schować dane do „szuflady”.

Dane byłyby następnie wyciągane z „szuflady”, kiedy tylko zaszłaby taka potrzeba. Opinia publiczna nie miałaby pojęcia, czy konkretna osoba zatrzymana jest legalnie w świetle prawa, czy sekretnie. W ustawie nie ma wystarczających zapisów prawnych zabezpieczających przed takim działaniem.

Były analityk dostrzega podobieństwa obecnej sytuacji w Japonii do tej w USA po zamachu terrorystycznym 11 września. Japońska ustawa konspiracyjna jest w wielu miejscach analogiczna do Patriot Act, która dała amerykańskiemu rządowi nowe narzędzie do walki z terroryzmem. Głos japońskiego rządu jest również podobny do amerykańskiego sprzed lat. Świadczą o tym wypowiedzi: „te uprawnienia nie zostaną wykorzystane przeciwko zwykłym cywilom” oraz „jesteśmy tylko zainteresowani zwalczaniem al-Qaidy oraz terrorystów”.

W przeciągu kilku lat od wprowadzenia Patriot Act, amerykański rząd wykorzystał ustawę do sekretnego zbierania informacji. Głównie były to „rozmowy telefoniczne wszystkich osób w Stanach Zjednoczonych, jak i tych poza ich granicami, do których tylko mieli dostęp”. „Dane były dostarczane przez największych amerykańskich operatorów sieci telefonii komórkowej” – stwierdził Snowden, w wystąpieniu z 2013 roku.

„Pomimo poświęcenia swobód obywatelskich, masowa inwigilacja jest mało efektywna” – uważa 33-letni Amerykanin. Snowden uważa również, że programy masowego podsłuchiwania rozmów są „mało przydatne” w ochronie przed terroryzmem i muszą zostać zakończone.

Według Snowdena pozwolenie rządowi na wyrobienie sobie nawyku zbierania informacji na temat komunikacji zwykłych obywateli może radykalnie zmienić relacje rządzących ze społeczeństwem. W demokracji owa relacja powinna przypominać „partnerstwo”, niż „władcę i podwładnego”, do czego zmierza japoński rząd.

Japońskie społeczeństwo może mieć inny pogląd tą kwestię. Uważa się, że przeciętny obywatel nie ma nic do ukrycia, więc nie musi się niczego obawiać.

Snowden utrzymuje, że prywatność nie ma nic wspólnego z „ukrywaniem”, ale z „chronieniem” otwartego i wolnego społeczeństwa, gdzie ludzie mogą różnić się poglądami i opiniami.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here