ONZ o niezależności mediów w Japonii

2053

Specjalista ONZ do spraw wolności słowa stwierdził, że należy wprowadzić nowelizację japońskiego prawa dotyczącego niezależności mediów. Japoński rząd nie zgodził się z tym wystąpieniem.

Specjalny reporter ONZ David Kaye wygłosił swoją przemowę 12 czerwca na spotkaniu Rady Praw Człowieka w Genewie. Podczas wystąpienia profesor Uniwersytetu Kalifornijskiego ogłosił wyniki swoich badań przeprowadzanych w Japonii.

Jego zdaniem politycy i przedstawiciele rządu japońskiego wywierają pośrednią i bezpośrednią presję na media. Aby wzmocnić niezależność japońskich mediów, polecił nowelizację ustawy o radiofonii i telewizji.

Raport dotyczy także działania japońskich klubów prasowych i organizacji, które dostarczają informacji dotyczących poszczególnych struktur państwowych.

W swoim wystąpieniu Kaye zaznaczył, że rząd japoński nie powinien narzucać interpretacji wydarzeń historycznych w podręcznikach szkolnych. To odwołuje się także do kwestii nauczania o „kobietach pocieszycielkach”.

Kaye polecił, że należy wprowadzić w Japonii zapis, że żadna jednostka nie zostanie ukarana za ujawnianie informacji dotyczących interesów publicznych, jeśli nie będzie to miało wpływu na bezpieczeństwo narodowe.

Junichi Ihara, ambasador misji japońskiej w Genewie, skrytykował raport profesora Kaye. Jego zdaniem wyniki nie uwzględniły tłumaczeń japońskiego rządu w tej sprawie. Podkreślił, że japońska konstytucja jest gwarantem wolności słowa.

Raport profesora Kaye został opublikowany pod koniec maja b.r. Już wtedy przedstawiciele rządu japońskiego zażądali rewizji publikacji, tłumacząc, że była oparta na niedokładnych i niewystarczających badaniach.

W oświadczeniu wydanym w 2003 roku Komisja Europejska określiła system klubów prasowych jako barierę w handlu, ponieważ wyklucza on zachodnich korespondentów z udziału w konferencjach prasowych i spotkaniach z politykami.

Osoby, które nie należą do klubów prasowych, mogą dostać się na konferencje prasowe i spotkania z prasą jeśli otrzymają aprobatę ich członków. Nie mogą jednak zadawać żadnych pytań.

Reporterzy stron internetowych i freelancerzy nie mają praktycznie w ogóle wstępu na konferencje jako obserwatorzy.

Krytycy japońskich klubów prasowych twierdzą, że organizacje starają się blokować dostęp dla nowych członków i obserwatorów, żeby utrzymywać kontrolę nad przepływem informacji.

(ap)

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here