Walki w południowej Tajlandii. Wzrost buddyjskiego nacjonalizmu

466

Konflikt na południu Tajlandii pomiędzy muzułmanami a buddystami wciąż się zaostrza. Nieporozumienie ma swoje korzenie w walkach o niepodległość malajskich nacjonalistów przeciwko rządowi. Ataki przemocy mają miejsce już od 13 lat i są przyczyną wzrostu buddyjskiego nacjonalizmu w Tajlandii.

Od 2004 roku separatyści atakują buddyjskie świątynie, mnichów, nauczycieli, a nawet przedstawicieli rządu. Z powodu tych napadów żyjący na południu buddyści nie czują się bezpiecznie. Niektórzy przeprowadzili się ze wsi do większych miast, a inni nawet opuścili południe. Statystki pokazują, że liczba buddystów w tym regionie gwałtownie spada. Zmniejsza się również liczba mnichów na południu. Niektórzy obawiają się, iż buddyzm może całkowicie zaniknąć na tym obszarze. Ten scenariusz podkreśla zwłaszcza ruch Dhammakaya – nacjonalistów buddyjskich. Chociaż często ucieka się do przemocy, to jednak ludność południa uważa, że tylko od niego otrzymuje pomoc.

Rząd Tajlandii wspiera muzułmanów na południu po to, by przestali atakować buddystów. Jednak to z kolei sprawiło, iż wyznawcy buddyzmu czują się zaniedbani i umniejszeni. Powstały specjalne organizacje mające na celu chronić buddyzm w tamtym rejonie.

Co ciekawe, w przeszłości buddyści i muzułmanie z południa żyli ze sobą w zgodzie, lecz w ostatnich latach to się zmieniło. Pomimo rosnącego napięcia, ruch antymuzułmański w Tajlandii jest wciąż znacznie mniejszy i bardziej kontrolowany niż w sąsiedniej Birmie

(ww)

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here