Chiny proponują rozszerzenie inicjatywy Pasa i Szlaku

622

Chińska Narodowa Komisja Rozwoju i Reform oraz Państwowa Administracja Oceaniczna nakreśliły rozszerzenie inicjatywy Pasa i Szlaku. W dokumencie Vision for Maritime Cooperation under the Belt and Road Initiative przedstawione zostały dwie nowe drogi morskie. Do połączenia Chin z Europą poprzez Ocean Indyjski doszły jeszcze szlaki przez Ocean Arktyczny oraz w stronę Pacyfiku. Jest to początek procesu, który może zakończyć się ogłoszeniem „globalnego jedwabnego szlaku”.

Nowe granice Pasa i Szlaku

Dotychczas inicjatywa Pasa i Szlaku składała się z dwóch części  lądowej i morskiej. Pierwszą z nich jest Pas Ekonomiczny Jedwabnego Szlaku, potocznie nazywany Nowym Jedwabnym Szlakiem. Wiedzie on z Chin, poprzez Azję Centralną, do Europy i kojarzy się przede wszystkim z różnymi połączeniami kolejowymi. Drugą część stanowi Morski Jedwabny Szlak XXI Wieku. Jest to szlak handlowy wiodący z wybrzeża chińskiego, przez Ocean Indyjski, zahaczający o Wschodnią Afrykę i kończący się na Morzu Śródziemnym.

Rozszerzenie inicjatywy Pasa i Szlaku w wizji chińskich instytucji państwowych miałoby skupić się na nowych szlakach morskich. Pierwszy z nich prowadziłby z Chin, poprzez państwa Oceanii w kierunku południowego Pacyfiku. Na początku kwietnia sygnalizowaliśmy możliwość włączenia tej drogi do chińskiej inicjatywy. Opublikowany dokument nie zawiera jednak informacji o tym, które dokładnie państwa mogłyby zostać zaangażowane. Wystarczy jednak spojrzeć na mapę, aby wyobrazić sobie, że najważniejszymi graczami w regionie są Filipiny, Indonezja i Australia. Te trzy państwa już teraz są ważnymi partnerami Chin, choć współpraca z nimi nie układa się bezproblemowo. Dalej szlak podąża na wschód w kierunku Ameryki Południowej, gdzie jest kilka państw zainteresowanych współpracą z Pekinem w zakresie „Pasa i Szlaku”. Można to wnioskować po uczestnictwie głów państw z Chile i Argentyny oraz członka rządu Brazylii w Forum Pasa i Szlaku.

Druga zaproponowana trasa morska jest niczym innym niż włączeniem Przejścia Północno-Wschodniego do inicjatywy Pasa i Szlaku. Następujące zmiany klimatyczne powodują, że coraz łatwiej jest poruszać się statkom po morzach znajdujących się na północ od Rosji. Dzięki wykorzystaniu tej drogi czas transportu pomiędzy Chinami a portami na północnych wybrzeżach Europy może ulec skróceniu o kilkanaście dni. Potencjalna atrakcyjność tej trasy już od dłuższego czasu skupia uwagę Pekinu. Zwiększenie środków na badania naukowe, zaangażowanie w prace Rady Arktycznej oraz liczne wypowiedzi czołowych chińskich polityków o ważności tego regionu tylko to potwierdzają. Zaproponowanie „arktycznego jedwabnego szlaku” jest po prostu kolejnym etap intensyfikacji zainteresowania Chin tą trasą.

Nihil novi sub sole?

Rozszerzenie inicjatywy Pasa i Szlaku o dwie nowe trasy nie sprawia wrażenia przełomu. Oba szlaki handlowe są, z różną intensywnością, używane. Dodatkowo już od wielu lat dyskutuje się nad korzyściami płynącymi z zagospodarowania Przejścia Północno-Wschodniego. Mogłoby się wydawać, że Chińczycy nic nowego nie wymyślają. To prawda, nie sposób się z tym nie zgodzić. Jednak takie postawienie sprawy odwraca uwagę od dwóch ważnych aspektów Pasa i Szlaku, które często są zapominane.

Po pierwsze, handel i rozwój infrastruktury to dominujące, ale tylko dwa z kilku elementów inicjatywy. Poza tym Pekin kładzie duży nacisk m.in. na wymianę kulturową, współpracę akademicką czy rozwój turystyki. Chiny starają się za pośrednictwem różnych sposobów stworzyć silne powiązania z innymi państwami, tak, aby ich relacje nie ograniczały się tylko do kwestii gospodarczych. Pekin nie chce ograniczyć swojej pozycji do bycia mocarstwem gospodarczym, ma zdecydowanie większe ambicje.

Po drugie, inicjatywa Pasa i Szlaku staje się pewnego rodzaju kategorią, obejmującą oraz integrującą różne lokalne plany rozwojowe i instytucje. W trakcie swojego przemówienia na Forum Pasa i Szlaku prezydent Xi Jinping wymienił kilka z nich. Wśród nich są Euroazjatycka Unia Gospodarcza, plan rozwoju ASEAN czy strategie poszczególnych państw, m.in. Wietnamu, Turcji czy Polski. Przykład wymienienia polskiego „Bursztynowego Szlaku” może wskazywać na to, że Pekin czasami trochę nadgorliwie stara się umieścić różne idee pod parasolem Pasa i Szlaku. W końcu nie jest to rzecz szczególnie intensywnie dyskutowana w Polsce, jeżeli w ogóle ktokolwiek pracuje nad taką koncepcją. Niemniej Chińczycy starają się jak najwięcej pomysłów umieścić pod Pasem i Szlakiem, tak aby zwiększyć swoją rolę w kształtowani globalnego dyskursu na temat polityki rozwojowej. Objęcie kolejnych obszarów geograficznych inicjatywą jest naturalną konsekwencją tej polityki.

Rozszerzenie inicjatywy Pasa i Szlaku a pozycja Xi Jinpinga

Nie należy zapominać o znaczeniu inicjatywy Pasa i Szlaku dla polityki wewnętrznej Chin. Jesienią tego roku odbędzie się XIX zjazd krajowy Komunistycznej Partii Chin, podczas którego dojdzie do przetasowań personalnych na wielu ważnych pozycjach. Każdy sukces międzynarodowy wzmacnia Xi Jinpinga. Dzięki temu będzie miał on większy autorytet w zakresie promowania sowich kandydatów na poszczególne stanowiska. Jest to szczególnie istotne w tym roku, gdy spodziewa się wskazania jego następcy, który przejmie stery na przełomie 2022 i 2023 roku. Biorąc pod uwagę osobiste zaangażowanie Xi w rozwijanie tej inicjatywy, jest ona szczególnie ważna dla jego pozycji. Skuteczne jej poszerzanie, zarówno geograficzne jak i pod kątem nowych projektów, wpływa pozytywnie na jego możliwości forsowania swojej wizji partii po 2017 roku.

W kierunku „globalnego jedwabnego szlaku”?

Najnowsze propozycje rozszerzenia inicjatywy Pasa i Szlaku zdecydowanie nie będą ostatnimi. Chiny w ciągu najbliższych lat będą pracowały nad zaangażowaniem jak największej ilości partnerów z regionów, których teoretycznie Pas i Szlak jeszcze nie obejmuje. Jest to motywowane chęcią zwiększenia wpływu na środowisko międzynarodowe, tak aby odzwierciedlał on pozycję gospodarczą oraz bogactwo kulturowe Chin. Stanowi to jeden z elementów tzw. wielkiego odrodzenia narodu chińskiego, które również zostało zapowiedzianie przez Xi Jinpinga.

Z perspektywy Polski należy pamiętać, że każde rozszerzenie inicjatywy Pasa i Szlaku powoduje zmniejszenie roli Europy w polityce zagranicznej Chin. W sytuacji, gdy Pekin skupi swoje zasoby na intensyfikacji relacji z innymi obszarami, może się okazać, że Europa Środkowa nie jest już tak potrzebna. Oznaczałoby to koniec marzeń o byciu „bramą do Europy”. Z drugiej strony, w przypadku regularnego korzystania z Przejścia Północno-Wschodniego, wzrośnie rola polskich portów. Powinniśmy mieć przygotowaną infrastrukturę, która pozwoliłaby dzięki nim na przesył towarów nie tylko na obszar Polski, ale także do wschodnich Niemiec, Białorusi, Ukrainy czy innych państw Grupy Wyszehradzkiej.

W najbliższych latach można się spodziewać, że Chiny będą dążyły do skonstruowania „globalnego jedwabnego szlaku”. Jego ogłoszenie może odbyć się już podczas II Forum Pasa i Szlaku w 2019 roku. Obecna izolacjonistyczna polityka Stanów Zjednoczonych Ameryki tylko przyśpiesza ten proces. Pekin będzie starał się wykorzystać tę sytuację. W każdym miejscu, gdzie Waszyngton wycofa się z jakichś ustaleń bądź zniechęci do siebie partnerów, tam pojawią się Chińczycy. Państwa trzecie z mniejszą lub większą chęcią, ale będą starały się partycypować w planach Pekinu. Inicjatywa Pasa i Szlaku może nie jest szczególnie konkretna, zawiera w sobie również wiele problemów natury finansowej, a także politycznej. Chiny jednak oferują pewną wizję rozwoju, starają się zaprezentować możliwości międzynarodowej współpracy. Stany Zjednoczone obecnie nie oferują nic, a lider, który nic nie oferuje, przestaje być liderem.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here