Czy Nowy Jedwabny Szlak jest rzeczywiście taki nowy?

306
@Tadeusz Rudek. Jedwabny Szlak na Kaukazie

Kiedy w sobotnie jesienne popołudnie 2013 roku na Uniwersytecie Nazarbajewa wybrzmiewały słowa przewodniczącego Xi Jinpinga o lepszej przyszłości i Nowym Jedwabnym Szlaku, historii nieobce były już podobne projekty. Czy zatem pomysł najważniejszej osoby w Państwie Środka jest rzeczywiście taki nowatorski? Czy Nowy Jedwabny Szlak jest rzeczywiście taki nowy?

Związek Radziecki na Jedwabnym Szlaku

Aby lepiej zrozumieć, czym jest chiński projekt Nowego Jedwabnego Szlaku, nazywanego oficjalnie Inicjatywą Pasa i Szlaku, należy przekartkować kilka stron w historii świata. Cofnijmy się zatem wiele lat wstecz do czasów, kiedy od Triestu nad Adriatykiem po Szczecin nad Bałtykiem rozciągała się żelazna kurtyna. W 1956 roku, kiedy na Węgrzech doszło do antykomunistycznego powstania nazywanego inaczej rewolucją 1956 roku, w Sofii, stolicy Ludowej Republiki Bułgarii, na szczeblu ministrów transportu państw bloku wschodniego doszło do powołania Organizacji Współpracy Kolei. OSWK, lub też OSŻD w wiodącym w naszym regionie języku tamtych czasów (Организация сотрудничества железных дорог – ОСЖД), miała za cel organizację i nadzór nad przesyłem towarów w Eurazji. I choć dominująca rola ZSRR w tamtym czasie przekładała się na kluczową rolę Kolei Transsyberyjskiej w tym projekcie, to idea współpracy transportowej w obszarze eurazjatyckim, podobnie jak w przypadku Nowego Jedwabnego Szlaku, jest w tym przypadku czytelna. Co ciekawe, a mało znane szerszej opinii publicznej, organizacja ta istnieje nadal. Co więcej, jej siedziba znajduje się w Warszawie co najmniej do 2019 roku.

Unia Europejska na Jedwabnym Szlaku

Zaraz po rozpadzie ZSRR, wolnych wyborach w Polsce i upadku muru berlińskiego, świeżo ukonstytuowana na mocy traktatu z Maastricht Unia Europejska powołuje do życia korytarz TRACECA. Format współpracy TRACECA, czyli inaczej mówiąc prototyp chińskiej inicjatywy Pasa i Szlaku, miał zrzeszać unijne gospodarki wraz z 14 innymi państwami, takimi jak Armenia, Azerbejdżan, Gruzja, Kazachstan, Kirgistan, Iran, Mołdawia, Turcja, Ukraina, Uzbekistan, Tadżykistan i Turkmenistan. Przyjrzyjmy się nieco, czym dziwnie i obco brzmiąca nazwa TRACECA jest. W dosłownym tłumaczeniu nazwa oznacza Korytarz Transportowy Europa–Kaukaz–Azja. Idea ta pokrywa się ze wspomnianą przez mnie wcześniej Trasą Kaspijską, będącą w mojej ocenie jednym z ważniejszych dla polskiej racji stanu projektów, przewidzianych w ramach chińskiej koncepcji Nowego Jedwabnego Szlaku. Podstawowym celem korytarza jest ulepszenie infrastruktury oraz usprawnienie przewozów na trasie Europa–Kaukaz–Azja. Chociaż projekt wspierany jest finansowo przez Komisję Europejską, nie ma takiego rozmachu jak Inicjatywa Pasa i Szlaku. Wypada jednak nadmienić, że strona organizacji jest na bieżąco aktualizowana i składa wszystkim muzułmanom życzenia z okazji kończącego się Ramadanu.

Czy Nowy Jedwabny Szlak jest pomysłem prosto z Baku?

Powoli w miarę upływu czasu zbliżamy się do roku 1998. Rok przed wejściem Polski do NATO jeden z kaukaskich potentatów energetycznych, Azerbejdżan, zorganizował konferencję, w której wzięli udział prezydenci Bułgarii, Gruzji, Kirgistanu, Mołdawii, Rumunii, Turcji, Ukrainy i Uzbekistanu. Obecni byli także przedstawiciele Chin, Rosji, Turkmenistanu oraz Kazachstanu, jednak tylko na szczeblu ministerialnym. Azerska propozycja odebrana została z dużą dozą sceptycyzmu na Kremlu. Rosjanie borykający się w tym czasie z sporym kryzysem finansowym nie chcieli wspierać inicjatyw godzących w ich opinii w status Kolei Transsyberyjskiej. W trakcie konferencji podpisane zostały liczne porozumienia, które miały na celu wyrównanie taryf celnych oraz utworzenie międzyrządowej komisji, mającej za zadanie usprawnienie przesyłu towarów na linii Europa –Kaukaz–Azja. Konferencja była silnie powiązana z unijną inicjatywą TRACECA.

Amerykanie w Afganistanie, czyli USA na Jedwabnym Szlaku?

Po zamachach z września 2001 roku, w których samoloty przebiły dwie nowojorskie wieże, USA zdecydowało się na inwazję w Afganistanie. W obliczu tragicznych doświadczeń, przez które przeszedł Związek Radziecki w latach 1979–1989, Departament Stanu USA postanowił stworzyć plany rozwojowe regionu i upiec dwie pieczenie na jednym ogniu: doprowadzić do rozwoju Afganistanu oraz zwiększyć swoją obecność w Azji Centralnej. Projekt amerykańskiego Nowego Jedwabnego Szlaku zakładał aktywizację gospodarczą Afganistanu. Miało się to odbyć poprzez rozwój współpracy regionu z Indiami oraz Pakistanem. Inwestycje wspierane przez Bank Światowy dotyczyły takich sektorów jak infrastruktura, energetyka czy kwestie społeczne. W tę koncepcje wpisuje się powstający gazociąg TAPI, łączący Turkmenistan, Afganistan, Pakistan i Indie.

Tajwański Foxconn i amerykańskie HP wyprzedziły chińskie plany?

Ponad 3 lata przed tym, jak przewodniczący Xi zaczął snuć plany o wielkim projekcie i magistrali, po której będą pędziły pociągi towarowe wypełnione chińskimi towarami, tajwańska firma Foxconn Hon Hai postanowiła przenieść produkcję w głąb Chin kontynentalnych. Idea ta miała swoją genezę w polityce wspierania mniej rozwiniętych części Chin przez rząd w Pekinie, tzw. Go West. Miało to doprowadzić do przeniesienia części produkcji ze wschodniego wybrzeża Chin w głąb lądu. Ulokowanie fabryk wewnątrz lądu nasunęło myśl dyrektorowi logistyki firmy HP, który wraz z firmą Foxconn postanowił wysłać pierwszy pociąg towarowy, który pomknął z Chin przez Mongolię, by dalej poprzez syberyjską tajgę przywieźć towar do Europy.

Aleksander Łukaszenko prawdziwym „batiuszką” Nowego Jedwabnego Szlaku?

Rzućmy okiem za naszą wschodnią granicę. Jeżeli myślicie, że Białoruś to tylko kraj ziemniaków i traktorów, to jesteście w błędzie. Białoruś to także kraj, który jako jeden z pierwszych wspierał ideę Nowego Jedwabnego Szlaku. Tak przynajmniej twierdzi prezydent Białorusi Aleksander Łukaszenko. Rok przed wygłoszeniem słynnego przemówienia przez Xi Jinpinga w Astanie, w trakcie pobytu Xi w Mińsku, powołana do życia została specjalna strefa ekonomiczna, która według Łukaszenki miała być zaczątkiem idei Pasa i Szlaku.

A może jednak historia zaczęła się w Kazachstanie?

Na sam koniec naszej wędrówki po mniej znanych kolejach losu wskrzeszonego Jedwabnego Szlaku, na rok przed Xi Jinpingiem, wracamy w to samo miejsce. Wtedy to prezydent Kazachstanu Nursułtan Nazarbajew ogłosił plan połączenia Europy i Azji autostradą, która otrzymałaby nazwę Zachodnie Chiny–Zachodnia Europa, co rok wcześniej poprzedzono aktem utworzenia strefy wolnego handlu pomiędzy Chinami oraz Kazachstanem w Khorgos. Dzięki tej inwestycji Kazachstan zyskał możliwość importu, eksportu, jak i tranzytu we wszystkich kierunkach.

Nowy Jedwabny Szlak, czyli suma inwestycji wielu różnych krajów

Jak twierdzi Wade Shepard, inicjatywa Pasa i Szlaku nie miałaby szans na realizację bez udziału, także finansowego, innych krajów znajdujących się na szlaku. Z perspektywy czasu wolno nam zaryzykować stwierdzenie, że Inicjatywa Pasa i Szlaku łączy wysiłki wielu państw Eurazji. Czy zatem przewodniczący Xi dał tylko impuls oraz wsparcie finansowe? Czy to wystarcza, by Nowy Jedwabny Szlak nazwać Nowym? To już pozostawiam ocenie czytelników.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here