Umowa o wolnym handlu między Japonią i UE bliska realizacji

425

Unijna Komisarz ds. Handlu Cecilia Malmström oraz Komisarz ds. Rolnictwa i Rozwoju Wsi Phil Hogan, w czwartek (6 lipca 2017 r.), spotkają się w Tokio z przedstawicielami rządu japońskiego w celu przyspieszenia ostatnich prac nad negocjowaną od 2013 r. umową handlową.

Jak podaje The Financial Times obie strony pragną osiągnąć porozumienie przed szczytem G20, który odbędzie się 7-8 lipca w Niemczech. Umowa o wolnym handlu między Japonią i UE jest bliska zakończeniu negocjacji. Zgodnie w wypowiedziami japońskich i europejskich polityków w najbliższym czasie zostanie ona podpisana i poddana procesowi ratyfikacji.

Umowa oprócz zniesienia lub obniżenia ceł ma regulować nietaryfowe środki regulacji handlu np. normy sanitarne, fitosanitarne, kwoty importowe, ograniczenia w zamówieniach publicznych, ochronę własności intelektualnej i wiele innych.

Potencjał umowy

Umowa o wolnym handlu między Japonią i UE stworzy potężny blok handlowy. Udział Unii Europejskiej i Japonii w światowym Produkcie Krajowym Brutto (PKB) z uwzględnieniem parytetu siły nabywczej przekracza 21%. Co więcej, według danych Banku Światowego UE i Państwo Kwitnącej Wiśni odpowiadają za ponad 36% światowego handlu (import, eksport). Wartość handlu pomiędzy tymi podmiotami w 2016 r. wyniosła prawie 125 miliardów euro.

Według danych Komisji Europejskiej (KE), w chwili obecnej, więcej niż 600 tys. miejsc pracy w Unii jest powiązanych z eksportem do Japonii. Co więcej około 550 tys. osób w UE jest zatrudnionych przez japońskie przedsiębiorstwa, a prawie 74 tys. firm sprzedaje swoje produkty Japończykom.

Japonia jako państwo jest dość zamkniętym, ale dużym rynkiem. Posiada ona zamożną i liczną populację (127 milionów). Stosunek handlu do PKB tego państwa nie przekracza 36%. Jest to znacznie poniżej średniej światowej, która wynosi ponad 58% (dane Banku Światowego). Każde nawet drobne polepszenie warunków eksportowych do tego państwa otwiera nowe możliwości dla europejskich producentów i usługodawców.

Według badania przeprowadzonego dla KE przez Bertelsmann Stiftung, niemiecki niezależny ośrodek badawczy, umowa o wolnym handlu między Japonią i UE może w zależności od przyjętego scenariusza zwiększyć rocznie realne PKB Unii o 0,06% do 0,42% (bazując na PKB z 2014 r.). Będzie to odpowiadało od około 11 do 78 miliardów euro. Japonia z drugiej strony może spodziewać się wzrostu PKB w granicach od 0,23% do 1,63% jej PKB, czyli od 9 do 64 miliardów euro.

Największymi beneficjentami w Europie będą Niemcy, Irlandia, Niderlandy oraz  Luksemburg. Polska według badania może spodziewać się wzrostu w granicach od 0,05% do 0,32% PKB. Jest to odpowiednio równowartość od około 226 milionów do 1,446 miliarda euro.

Cele UE i Japonii

Umowa o wolnym handlu między Japonią i UE jest wycelowana zarówno w partykularne interesy Unii i Japonii jak i ma za zadanie wywrzeć wpływ na Stany Zjednoczone Ameryki (USA) i ich protekcjonistyczną politykę handlową.

Dla Japonii umowa z Europą jest jednym z narzędzi, które ma zrekompensować fiasko projektu Transpacyficznego Partnerstwa (TPP). Państwo Kwitnącej Wiśni po wycofaniu się USA z TPP przyspieszyło rozmowy z Unią (więcej o TPP tutaj).

Jak informowaliśmy Japonia od dłuższego czasu nie jest popleczniczką amerykańskiej polityki handlowej w wykonaniu Donalda Trumpa. Po spotkaniu, które odbyło się 20 marca 2017 r., z niemiecką kanclerz Angelą Merkel premier Shinzō Abe oświadczył: – „Kanclerz Merkel i ja zgadzamy się, że wolny handel oraz otwarty światowy porządek jest podstawą pokoju i dobrobytu”. Kanclerz Merkel dodała, że wolny handel jet niezmiernie ważny dla obu państw.

Shinzō Abe pragnie również dzięki umowie wspomóc przemiany w sektorze rolniczym japońskiej gospodarki. Poprzez dopuszczenie europejskich producentów do japońskiego rynku rodzimi przedsiębiorcy będą musieli zwiększyć wydajność i poprawić zdolności do konkurowania.

Innym ważnym postulatem Japonii jest zniesienie 10% cła z japońskiego przemysłu samochodowego (średni poziom ceł dla towarów japońskich w UE wynosi 3,8%).

Celem Unii Europejskiej jest uzyskanie szerszego dostępu do rynku artykułów spożywczych. Komisja Europejska postuluje obniżenie np. 30% cła na importowane sery, 10% na czekoladę czy 9% na puszkowane pomidory.

Umowa z Japonią ma być również sygnałem dla USA w stosunku do wstrzymania rozmów nad Transatlantyckim Partnerstwem w dziedzinie Handlu i Inwestycji (TTIP). Cecilia Malmström mówiąc o umowie z Japonią powiedziała, że: – „Jest to umowa, która pomoże nam ukształtować globalizację w zgodzie z europejskimi wartościami”.

Co więcej, wzmacniając więzi handlowe UE wraz z Japonią mogą przygotować odpowiedź w przypadku zapowiadanych przez Trumpa ceł na import stali z Europy czy Japonii. Wspólnym celem jest także zachęcenie przedsiębiorców do podniesieniu poziomu wzajemnych inwestycji w obu gospodarkach.

Umowa o wolnym handlu między Japonią i UE a CETA i TPP – podobieństwa i różnice

Tak jak w przypadku innych dużych porozumień handlowych umowa z Japonią wzbudza pewne kontrowersje.

W Europie niedawno podobna umowa została zawarta z Kanadą (CETA). Należy tutaj przypomnieć, iż w procesie ratyfikacji jeden z regionalnych parlamentów w Belgii prawie zablokował jej wejście w życie. W przypadku umowy z Japonią Europa będzie musiała przejść taką samą procedurę ratyfikacyjną i należy spodziewać się w tym względzie pewnych trudności.

W wersji umowy, do której dotarł The New York Times, zauważono, iż normy dotyczące ochrony środowiska są łagodniejsze niż np. w przypadku TPP. Kess Kodde – działacz Greenpeace, stwierdził, że jeśli finalny kształt tej umowy pozostanie taki sam to „wzbudzi ona poważne obawy w stosunku co do ochrony środowiska”. Joshua P. Meltzer z The Brookings Institute – amerykańskiego ośrodka badawczego zajmującego się gospodarką światową, także zauważył taką tendencję. Odnośnie zapisów środowiskowych w porównaniu do TPP stwierdził: – „Jest w tej umowie dużo mniej treści”.

W przeciwieństwie do TPP umowa z Japonią nie odnosi się do problemu subsydiów rybackich. Zjawisko to jest przez ekspertów wskazywane jako jedna z przyczyn nadmiernej eksploatacji zasobów rybnych. Japonia, która jest największym konsumentem ryb na świecie, w ramach TPP zgodziła się falowo wycofywać z takich subsydiów.

Co więcej w umowie z Unią Europejską nie ma żadnej wzmianki co do japońskiego komercyjnego programu odłowu wielorybów. Grupy środowiskowe od dawna krytykowały Tokio za ten program i liczyły, że Unia stanie po ich stronie. W przypadku braku wzmocnienia zapisów dotyczących kwestii środowiskowych umowa zapewne spotka się z sprzeciwem pewnych grup społecznych.

Podsumowanie

Unia Europejska i Japonia dążą do porozumienia. Umowa o wolnym handlu między Japonią i UE może przyczynić się do poprawy stanu gospodarki obu zainteresowanych stron. Jest ona także wyrazem braku aprobaty prowadzonej przez amerykańską administrację polityki handlowej. Dla Polski uzyskanie dostępu do dużego rynku artykułów spożywczych jest wielką szansą, którą należy wykorzystać. Jest to także szansa na przyciągnięcie nowych inwestycji zagranicznych do kraju leżącego nad Wisłą. Najbliższe spotkanie przedstawicieli Komisji Europejskiej i rządu japońskiego może doprowadzić do przełomu. Według polityków umowa jest w zasięgu ręki ale nie znaczy to, że zostanie ona ratyfikowana. Istnieją pewne grupy społeczne, które będą jej przeciwne i to czy umowa podzieli los umowy z Kanadą nie jest oczywiste.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here