Blind hiring ma naprawić proces rekrutacji do pracy w Korei

233

Koreański prezydent Moon Jae-in przedstawił propozycję walki z dyskryminującymi procedurami rekrutacyjnymi. Wykorzystując system „zatrudniana w ciemno”(ang. blind hiring), chce skończyć z faworyzowaniem kandydatów ze względu na ich wygląd, pochodzenie bądź karierę rodziców. Zmiany weszły w życie w środę (05.07) i obejmują aplikację na wszystkie publiczne stanowiska.

W Korei Południowej podobne zapytania są powszechną praktyką. Podczas rozmów kwalifikacyjnych padają pytania o rodzeństwo, wagę czy wadę wzroku. Poruszana jest nawet kwestia ciągłego mieszkania z rodzicami lub utrzymywania się i mieszkania samodzielnie. Nic więc dziwnego, że podczas tego typu procesu rekrutacyjnego brana jest również pod uwagę Alma Mater kandydata – prym wiodą te z Seulu.
– „Z wyjątkiem konkretnych sytuacji, w których niezbędne jest pewne wykształcenie bądź spełnienie pewnych wymogów fizycznych, formularz aplikacyjny nie powinien wymagać dyskryminujących elementów takich jak historia nauki, rodzinne miasto czy stan zdrowotny” – mówił Moon 22 czerwca. – „Każdy kandydat, niezależnie od tego, czy pochodzi z prestiżowego uniwersytetu w Seulu czy nie, powinien zaczynać z tej samej pozycji, w tych samych warunkach i uczciwie rywalizować, bazując na swych umiejętnościach” – informował. Jeszcze w trakcie kampanii wyborczej, podczas jednego ze swoich cotygodniowych filmów promocyjnych przyszły prezydent wspominał o „zatrudnianiu w ciemno”.

Blind hiring w instytucjach państwowych.

Od środy (05.07) firmy należące do skarbu państwa oraz urzędy nie mogą wymagać od kandydatów zdjęć. Zakaz wystosowany przez Ministerstwo Pracy i Zatrudnienia ma również dotyczyć innych niezwiązanych bezpośrednio ze stanowiskiem informacji. Pomijając sytuację rodzinną i wygląd, decyzja dotyczy również nazw szkół, do których uczęszczał aplikujący. Oczywiście dla konkretnych stanowisk pojawią się pewne ustępstwa. Jednym z przykładów jest informacja o ewentualnej wadzie wzroku przy aplikacji na stanowiska związane z ochroną. Nowe wytyczne obowiązują już w 332 instytucjach publicznych, a od następnego miesiąca również w prowadzonych przez samorządy.
– „Rząd utworzył te wytyczne, by wszyscy starający się o pracę mogli ze sobą uczciwie rywalizować” – mówił wiceminister Yi Sung-Ki. Ministerstwo ma również wysłać przedstawiające tę koncepcję instrukcje i zagwarantować ewentualne szkolenia dla 400 największych firm w kraju. Zaplanowano również stworzenie odpowiedniej ustawy, która uczyni tego typu praktykę standardem w każdej firmie.
Wiceminister odpowiedział również na najbardziej oczywistą, dotyczącą najciężej pracujących studentów, krytykę. Zapewniał, że głównym celem „zatrudniania w ciemno” jest „wyeliminowanie stronniczości w procesie rekrutacji”, a każdy zdolny uczeń nie powinien czuć się zagrożony. Tak długo, jak absolwenci będą posiadali faktycznie umiejętności wynikające z ich wykształcenia na prestiżowych uczelniach, nie tylko sam dyplom, „nadal dadzą radę” zdobyć upragnioną pozycję.

Robert Zając

PODZIEL SIĘ
mm
Pasjonat polityki i stosunków międzynarodowych. Swoje zainteresowanie skupia głównie na regionie Azji i Pacyfiku. Zafascynowany kulturą japońską. Student Instytutu Bliskiego i Dalekiego Wschodu na Uniwersytecie Jagiellońskim.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here