Historyczna broń nazistów na wojnie w Syrii

347

Podczas toczących się walk w Syrii najpowszechniej wykorzystywanym rodzajem broni są niewątpliwie rozmaite warianty słynnego karabinku Kałasznikowa. Jednak materiały wizualne z walk pokazują wykorzystywane na stosunkowo szeroką skalę karabinu StG-44, będącego już właściwie bronią historyczną. W jaki jednak sposób to szczytowe osiągnięcie rusznikarstwa hitlerowskich Niemiec trafiło do Syrii?

Historia konstrukcji

StG-44, a właściwie Sturmgewehr-44, był kamieniem milowym w rozwoju nowoczesnej broni palnej. Niemiecka konstrukcja łączyła najlepsze cechy pistoletów maszynowych, których ostrzał skuteczny był na niewielkich dystansach, jak i standardowych karabinów sprawdzających się na prowadzeniu ognia na dalsze odległości. Broń ta stworzyła kanon konstrukcyjny dla rozwój wszystkich współczesnych karabinków.

Historia bojowa StG-44 zaczęła się w 1942 roku, gdy na front trafiła seria testowa tej rewolucyjnej w tym okresie konstrukcji. Ostatecznie karabinek zaczął wchodzić na wyposażenie wojsk III Rzeszy w roku 1943. StG-44 stał się nieodłącznym atrybutem żołnierza niemieckiego z końcowego okresu wojny. Upadek nazistowskich Niemiec i zakończenie II wojny światowej nie oznaczało jednak końca kariery StG-44.

Karabinek ten dalej był używany w komunistycznej Niemieckiej Republice Demokratycznej, Czechosłowacji oraz w Jugosławii. Co ciekawe, jedna z serbskich firm po dziś dzień produkuje amunicję do Sturmgewehra. Z czasem, StG-44 zaczął być wypierany przez nowsze radzieckie AK-47 i konstrukcje od niego pochodzące, przez co broń ta w większej ilości zaczęła być eksportowana poza Europę. Współcześnie na Starym Kontynencie StG-44 wykorzystywany jest jedynie przez przez grupy rekonstrukcji historycznej czy kinematografię odtwarzające realia końcowego okresu II Wojny Światowej.

StG-44 na Bliskim Wschodzie

Po zakończeniu II wojny światowej, na Bliski Wschód trafiała broń używana w trakcie wojny przez hitlerowskie Niemcy. Jednym z miejsc, gdzie trafiał dawny niemiecki sprzęt była Syria, pozyskująca pod koniec lat czterdziestych uzbrojenie dla formowanej na nowo armii. Prócz czołgów Panzer IV, niemieckich haubic 10,5 cm leFH 18(M) czy dział szturmowych Sturmgeschutz III, w Syrii znalazły się również karabinki StG-44. Nie weszły one jednak do masowego użytku w wojsku – w latach pięćdziesiątych, Syria podpisała duże kontrakty zbrojeniowe z ZSRR, a poniemiecka broń została zmagazynowana przez armię.

Zmieniło się to w roku 2012, kiedy to opozycyjna Wolna Armia Syrii, a właściwie wchodząca wówczas w jej skład islamistyczna Brygada al-Tawhid, zdobyła pięć tysięcy sztuk karabinków StG-44. Moment przejęcia broni został uwieczniony na załączonym poniżej filmie.

Od tamtej pory ta broń zaczęła co jakiś czas pojawiać na filmach i zdjęciach przedstawiających walki w Syrii. Co ciekawe, w roku 2013 przynajmniej jeden egzemplarz tego karabinu został zmodyfikowany do prowadzenia zdalnie sterowanego ostrzału.

Syria nie była jednak jedynym krajem arabskim gdzie trafiły Sturmgewehry. Karabinki te znajdowane były również w Algierii, Iraku i Libanie.

Nie tylko StG-44

StG-44 nie jest jednak jedynym typem historycznego uzbrojenia używanego w syryjskiej wojnie domowej. Na zdjęciach przewijają się chociażby rosyjski karabin Mosin czy stare niemieckie działa 10,5 cm leFH 18(M). W walkach brała nawet udział armata pochodząca z XVIII wieku.

Choć wydawać by się mogło, że we współczesnych konfliktach używana broń pochodząca co najwyżej z okresu Zimnej wojny, wciąż można natrafić na zdjęcia przedstawiające starszy sprzęt w akcji. Choć mogłoby się wydawać, że miejsce takiego uzbrojenia powinno znajdować się w muzeum, nie zmienia to faktu, że wciąż jest to broń. Broń nieważne jak archaiczna, odpowiednio użyta zawsze może zabić człowieka.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here