Współpraca Iranu i Turcji – irański Szef Sztabu Generalnego w Ankarze

1123

Szef Sztabu Generalnego Iranu, gen. Mohammad Bagheri rozpoczął 15 sierpnia trzydniową wizytę w stolicy Turcji. Jest to pierwsza wizyta irańskiego najwyższego dowódcy armii w Turcji w całej historii Republiki Islamskiej i świadectwo ożywionej ostatnimi czasy dyplomacji między Iranem i Turcją.

Od czasu Rewolucji Islamskiej w 1979 roku, irańskie władze postrzegały Turcję zazwyczaj jako rywala lub potencjalnego przeciwnika. Dlatego też nie dochodziło do kontaktów w zakresie dyplomacji militarnej. Trwająca właśnie wizyta gen. Bagheriego w Ankarze może być odczytywana jako kamień milowy w koordynacji polityki zagranicznej i bezpieczeństwa pomiędzy dwoma mocarstwami regionalnymi na Bliskim Wschodzie.

Według oficjalnych zapowiedzi strony tureckiej wizyta ma na celu pomóc w znalezieniu wspólnego rozumienia konfliktów toczących się w Syrii i w Iraku, pomimo istniejących różnic opinii i konfliktów interesów pomiędzy obydwoma stronami. Rozmowy w Ankarze, że w odniesieniu do obydwu konfliktów Irańczycy i Turcy są gotowi do wypracowania jakiejś formy koordynacji swoich stanowisk.

Zarówno Turcja jak i Iran są zaniepokojone wzrastającym znaczeniem sił kurdyjskich w Syrii i Iraku. W przypadku Kurdystanu Irackiego, obie strony zgodziły się, że planowane na wrzesień referendum niepodległościowe jedynie przyczyni się do zwiększenia napięć w regionie.

W odniesieniu do konfliktu syryjskiego, obie strony dzieli znacznie więcej. Dla Iranu i popieranego przezeń rządu Baszara Asada szczególnym problemem są powstańcy syryjscy kontrolujący prowincję Idlib. Ugrupowania rebelianckie, cieszące się wsparciem ze strony Turcji choć są zbyt słabe by poważnie zagrozić reżimowi w Damaszku, to utrudniają stabilizację północnej Syrii i podnoszą koszty irańskiej obecności w tym kraju.

Z perspektywy tureckiej, zasadniczym wyzwaniem bezpieczeństwa jest kurdyjskie ugrupowanie PYD i jego ramię zbrojne YPG, kontrolujące większość obszaru północnej Syrii. Jednak z uwagi na to, że PYD cieszy się poparciem zarówno USA jak i Rosji oraz ma dobre relacje z Damaszkiem, Turcji jest niezmiernie trudno zbudować poparcie dla planów ewentualnej interwencji przeciwko syryjskim Kurdom.

Jak podaje portal Daily Sabah, możliwe jest, że przedmiotem negocjacji irańsko-tureckich może być ewentualne porozumienie, w ramach którego Turcja uzyska od Iranu zielone światło do interwencji zbrojnej przeciwko kurdyjskiej PYD w kantonie Afrin, w zamian za co zrezygnuje z wspierania rebeliantów w prowincji Idlib. To z kolei umożliwi Iranowi i siłom wiernym rządowi w Damaszku stłumienie tamtejszego powstania.

(ŁF)

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here