Japońska rafa koralowa zagrożona przez chińskich kłusowników

190

Japonia przygląda się Chinom w sprawie nielegalnego połowu rafy koralowej. W środę japońscy rybacy rozpoczęli badania mające potwierdzić, czy Chińczycy wciąż wywożą cenne zasoby rafy z japońskich wybrzeży, łamiąc tym samym prawo. Przepisy zaostrzono, na poławiaczy czekają surowe kary.

Chińska biżuteria z japońskiej rafy

Po tym, jak w zeszłym miesiącu w prefekturze Nagasaki aresztowano chińskiego szypra z dużą ilością rafy koralowej na swoim statku, wszczęto dokładne poszukiwania. Taka sytuacja z pewnością nie sprzyja relacjom chińsko-japońskim, jednak w tym przypadku chodzi o coś cenniejszego od politycznych sprzeczek. Sprawa toczy się o naturalne zasoby japońskich wód, będące w i tak bardzo trudnej sytuacji – jak podają raporty z początku roku, około 75% rafy koralowej przy brzegach Japonii obumarło z powodu zjawiska odbarwiania wywołanego globalnym ociepleniem. Różnokolorowe rafy wymagają lat, by osiągnąć swój piękny wygląd, dlatego też należy chronić je przed losem stania się chińską biżuterią – bo tak właśnie kończy większość z nich. Błyskotki z rafy koralowej stały się popularne już jakiś czas temu, szczególnie wśród bogatszej warstwy Chińczyków. Ich ceny kilkukrotnie poszły w górę, a biżuteria stała się symbolem luksusu (ok. 2 tys. dolarów za gram).

Powtórka z 2014 roku?

Japończycy obawiają się nawrotu sytuacji sprzed 3 lat, kiedy zauważono 200 chińskich łodzi napływających między innymi do wysp Ogasawary oraz Okinawy. Na wielką skalę poławiano japońską rafę, co Partia Liberalno-Demokratyczna określiła mianem „barbarzyńskich zachowań”. Te z kolei miały wymusić na Japonii kompromis dotyczący ciągnącego się sporu o wyspy Senkaku (Diaoyu). Teraz specjaliści z Fisheries Agency używają podwodnych kamer do badania morskich terenów. Do tej pory zauważono już kilka chińskich statków, dlatego badania będą kontynuowane do 4 września. Najazdy kłusowników na wyłączną strefę ekonomiczną Japonii mają zostać ostatecznie zakończone dzięki trzykrotnemu podniesieniu kar za takie działania. Po wydarzeniach z 2014 roku nielegalni poławiacze mogą spodziewać się zapłaty do 30 milionów jenów (270 tys. dolarów) za swoje wykroczenia.

(nl)

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here