Zanik japońskich wsi – jak zatrzymać nieuniknione?

190

Młodzi Japończycy z wielu powodów odrzucają życie na wsi, coraz częściej przenosząc się do dużych miast. Obszary zurbanizowane przyciągają ich ogromem możliwości, lepszymi zarobkami, szansami edukacji dla dzieci. Czy zanik japońskich wsi jest rzeczą nieuniknioną?

Sytuacja wsi w Kraju Kwitnącej Wiśni zdaje się być niezwykle trudna do rozwiązania. W niektórych regionach ludność zmalała do tego stopnia, że obszary niegdyś zamieszkane pochłaniane są przez naturę. Rodziny rozbierają nieużywane domy, by pozyskane dzięki temu miejsce zmienić w obszary uprawne. W północnej Japonii coraz częściej odnotowywane są ataki niedźwiedzi, znajdujących schronienie na porzuconych polach.  Peter Matanle, wykładowca Uniwersytetu Sheffield specjalizujący się w problemie zaniku japońskich wsi powiedział, że rezultat dla większości tych obszarów może być tylko jeden – jest nim kompletne zniknięcie.

Raport rządowy z 2010 roku mówi, że do 2030 roku niemal 3/4 japońskich rolników będzie w wieku powyżej 65 lat. Chociaż działania związane z aktywizacją osób starszych stają się w ostatnim czasie coraz popularniejsze, wielu rolników w tym wieku nie będzie miało już siły na pełnienie obowiązków. Warto też wspomnieć, że w przyszłości wsi staną się wielkimi gospodarstwami (powyżej 20 hektarów). Przewiduje się, że w 2030 roku będą stanowić 30% wszystkich farm (obecnie stanowią one 20%). Kierowanie przez korporacje upraw będzie kolejnym czynnikiem związanym z zanikiem małych, rodzinnych upraw.

Japonia jest krajem, gdzie urbanizacja i starzenie się społeczeństwa postępuje najszybciej na świecie. Nie może ona więc brać przykładu z innych państw, próbując walczyć z tym problemem. Rozwiązania, jakie japoński rząd przedstawi, będą wytyczać szlak, jaki obiorą później inne społeczności, dlatego to, jak Japończycy zdecydują się walczyć z zanikiem wsi jest bardzo ważne.

Sposoby spowolnienia urbanizacji

Wsie decydują się na walkę z problemem poprzez próby przyciągnięcia młodych ludzi. Chociaż życie w mieście oferuje szerokie możliwości, władze lokalne stawiają na spokój, który można znaleźć tylko na wsi. Młodzi Japończycy mający dość zgiełku, znajdują szansę na rozpoczęcie od nowa jako rolnicy. Przykład stanowi tu Iketani w prefekturze Niigata – wieś jeszcze niedawno miała jedynie 13 mieszkańców i była na skraju zniknięcia. Po trzęsieniu ziemi w 2004 roku pojawiło się tam jednak wielu młodych wolontariuszy, którzy przez pomoc ofiarom żywiołu odkryli urok wiejskiego życia. W 2016 roku wieś liczyła już 24 osoby, a młodzi, którzy się tam osiedlili, pomogli w otwarciu szkoły i kontynuowaniu tradycji. Historia tej wsi nie jest jedyną taką – powstają rządowe organizacje wspierające ludzi pragnących przenieść się w spokojniejsze regiony. Decyzję motywują coraz mniejszą stabilnością pracy, a także stresem związanym z pracą w korporacjach.

Ciekawe rozwiązanie przedstawiła też wieś Kamiyama na wyspie Shikoku. Nazywają je „kreatywną depopulacją” – chociaż zaniku ludności nie da się powstrzymać, można stworzyć warunki, które ją spowolnią. Rząd chce sprawić, by wieś stała się bardziej innowacyjna i przystosowana do młodych ludzi. Główne działania to zakładanie restauracji, sklepów – miejsc, które można znaleźć głównie w miastach. Mają nadzieję, że zachęcą młodych do osiedlenia się tam poprzez kompromis między spokojem wsi, a nowoczesnością. Kamiyama także nie jest odosobniona w takich staraniach. W wielu japońskich wsiach dużą rolę przywiązuje się do tworzenia nowych stanowisk pracy, a także dostosowania do preferencji młodych dorosłych. Stanowi to szansę na przyciągnięcie nowych mieszkańców do pozornie ginących obszarów.

Nie wiadomo, czy takie rozwiązania będą wystarczające. Jasne jest jednak, że problemu nie można pozostawić. Działania podejmowane przez lokalne samorządy stanowią szansę na odbudowę japońskich wsi w nowej formie.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here