Dlaczego Kurdystan wywołuje tyle kontrowersji?

466

Kurdowie uważani są za największy naród na Bliskim Wschodzie bez własnego państwa. Zamieszkują głównie tereny wschodniej Turcji, Iraku, Iranu oraz Syrii. W północnym Iraku 25 września ma odbyć się referendum o niepodległość Kurdystanu.

W poniedziałek 25 września odbędzie się referendum w Kurdystanie Irackim, o czym pisaliśmy już na naszym portalu. Z tego powodu warto wspomnieć, kim są Kurdowie oraz przybliżyć zarzewie obecnych kontrowersji wokół Kurdystanu.

Trochę historii

Samo pochodzenie Kurdów nie jest do końca znane. Powszechnie uważa się, że pochodzą od Medów, którzy przy pomocy Babilończyków obalili Imperium Asyryjskie w VII w. p.n.e. W epoce perskiego imperium Sasanidów znani jako Kardochowie. W VII wieku n.e. zostali podbici przez Arabów i zislamizowani, a w XI wieku podbici przez Turków Seldżuckich. Księstwa kurdyjskie zostały opanowane przez Turków Osmańskich w XVI wieku. Choć Turcy początkowo starali się nie ingerować w system władzy na ziemiach kurdyjskich, a ówczesnych lokalnych wodzów uznali za swoich gubernatorów, z czasem brak niezależności stał się dla Kurdów powodem do rewolt. W rezultacie ludność kurdyjska padła ofiarą brutalnych pacyfikacji i przesiedleń. Władzom Imperium Osmańskiego zależało na stabilizacji wewnętrznej kraju, więc wypędzano Kurdów z Anatolii, by zasiedlić te miejsca ludnością mniej buntowniczą. Wówczas Kurdowie zostali przesiedlani na odległe ziemie pod kontrolą osmańską, aż do terenów dzisiejszego Afganistanu, gdzie do dziś zachowują odrębność kulturową i językową. Kurdowie byli przesiedlani również na tereny europejskie, gdzie zazwyczaj ulegali zasymilowaniu.

Kurdowie dziś

Obecnie Kurdowie, których liczebność szacowana jest na ok.30-35 milionów, uważani są za największy naród na Bliskim Wschodzie bez własnego państwa. Zamieszkują głównie tereny wschodniej Turcji, Iraku, Iranu oraz Syrii. Najbardziej znanym przedstawicielem Kurdów w Turcji jest powstała w 1978 roku Partia Pracujących Kurdystanu (PKK) z charyzmatycznym liderem Abdullahem Öcalanem na czele. Walczy przeciwko łamaniu podstawowych praw m.in. braku możliwości zdobywania wykształcenia i wyższych stanowisk w państwie tureckim. Jest to partia socjalistyczna, łącząca ideały marksizmu, komunitaryzmu i sekularyzmu. Od 1999 roku założyciel i formalny lider PKK znajduje się w tureckim więzieniu, a faktyczne przywództwo nad partią sprawuje Cemîl Bayik. W związku ze zdelegalizowaniem tej partii utworzyła ona w 1984 swoje zbrojne formacje, aktualnie zwane jako Hêzên Parastina Gel, w skrócie HPG (czyt. Hapaga). Partia PKK i jej zbrojne ramię prowadziły w latach 1984-1999 walkę partyzancką przeciwko Turcji. Kurdyjskie powstanie cechowało się dużym natężeniem walk i przyniosło ogromne straty. Szacuje się, że ok. 40 tysięcy ludzi zginęło w wyniku walk i pacyfikacji armii tureckiej. Po fiasku procesu pokojowego, w 2015 roku walki wybuchły na nowo. Z uwagi na stosowanie przez PKK metod terrorystycznych, partia ta uznawana jest przez Turcję i większość krajów Zachodu za organizację terrorystyczną.

W Syrii główną siłą polityczną zamieszkujących tam Kurdów jest Demokratyczna Partia Jedności (PYD), której orientacja ideologiczna jest niemal identyczna jak PKK. Przez niektórych analityków i rząd turecki partia PYD jest postrzegana jako syryjski odłam PKK. W swoim programie politycznym partia głosi dążenie do stworzenia konfederacji północnej Syrii, w ramach której wszystkie zamieszkujące tam grupy narodowościowe (prócz Kurdów także Turkmeni i Arabowie) bądą miały swoją reprezentację. Ramię zbrojne partii – YPG (czyt. Japaga) jest jedną z głównych sił zaangażowanych w walkę z ISIS. Ugrupowanie to otrzymuje wydatną pomoc ze strony USA, co rodzi liczne protesty ze strony Turcji.

Kurdowie w Iraku

Tereny zamieszkałe przez Kurdów

W Iraku kurdyjską organizacją zbrojną zaangażowaną w walkę przeciwko ISIS są peszmergowie. Są to oddziały podlegające autonomicznemu rządowi kurdyjskiemu w północnym Iraku. Warto wiedzieć, że od 2003 roku to właśnie w Iraku Kurdowie cieszą się najszerszymi swobodami. Trzy północne prowincje Iraku: Duhok, Erbil i Sulejmanija tworzą Autonomiczny Region Kurdystanu w ramach Federacyjnej Republiki Iraku. Autonomia kurdyjska w Iraku ma własny parlament, rząd i prezydenta, którym jest Masud Barzani, lider Demokratycznej Partii Kurdystanu (KDP). Władze Autonomii są uznawane za wypróbowanego partnera Zachodu, szereg państw UE udziela im wsparcia. Jak pisze Barbara Cöllen, Niemcy wspomagają kurdyjskich peszmergów w ich walce w Iraku, głównie dostarczając broń. Ponadto niemieckie wojsko prowadzi szkolenia kurdyjskich bojowników. Również USA od kilkudziesięciu lat wspomaga irackich Kurdów. Wsparcie to ma długą historię: USA pomagało im już bronić się przed atakami irackiego dyktatora Saddama Husajna na Kurdów na północy kraju. Po amerykańskiej inwazji Waszyngton wspierał kurdyjskich polityków w zdobyciu politycznej władzy – nie zważając na drażliwą konkurencję między dwiema głównymi partiami Kurdów Irackich: wspomnianą już KDP oraz Patriotyczną Unią Kurdystanu (PUK). Co ciekawe, peszmerga ma status wojska irackiego na terenie Regionu Kurdystanu i dlatego inne oddziały wojska irackiego nie mają prawa wstępu na ten obszar bez zgody Kurdyjskiego Rządu Regionalnego.

Kontrowersje wokół Regionu Kurdystanu

Irak jest państwem federacyjnym, podzielonym na prowincje i regiony. Jako, że prowincja jest podstawową jednostką administracyjną, regiony mogą zostać utworzone jako połączenie kilku prowincji. Problem w tym, że mamy tam tylko jeden region, a jest nim oczywiście Region Kurdystanu. Tak więc Irak jest państwem federacyjnym, posiadającym tylko jeden autonomiczny region – pozostałe prowincje cieszą się znacznie mniejszą autonomią.

Problem akceptacji dla kurdyjskiego referendum utrudnia fakt, że władze Regionu Kurdystanu po trzech latach walki z ISIS rozszerzyły faktycznie kontrolowane przez siebie terytorium poza granice trzech prowincji formalnie tworzących Autonomię. Sytuacja komplikuje się, gdyż Irakijczycy są gotowi ewentualnie zaakceptować niepodległość Kurdów, o ile będzie miała ono miejsce tylko w Regionie Kurdystanu, a nie w obecnych granicach terytorium, nad którym kontrolę sprawuje peszmerga. Rząd iracki starał się unieważnić kurdyjskie referendum pod zarzutem jego niekonstytucyjności. Premier Iraku Hajdar al-Abadi oświadczył, że konstytucja Iraku nie daje żadnej prowincji prawa do oddzielenia się od Iraku. Takie stanowisko jednak zupełnie nie przekonuje Kurdów. Jak przyznał minister spraw zagranicznych rządu kurdyjskiego Falah Mustafa Bakir w wywiadzie dla France24: „Zauważyliśmy, że nie mamy żadnej przyszłości w Iraku. Nadszedł czas, by zaakceptować negocjacje. Chcemy zrobić to pokojowo, przez negocjowanie i porozumienie z Bagdadem. Nie wierzymy, że popełniamy jakąś zbrodnię”.

Znaczenie Kirkuku

Tereny sporne obejmują część prowincji Niniwa, część prowincji Dijala, dystrykt Tuz Churmatu w prowincji Salahaddin oraz przede wszystkim prowincję Kirkuk. Niemal wszystkie tereny sporne znajdują się obecnie pod kontrolą peszmergi i wyklucza ona wycofanie się z nich. Z pośród terenów arabsko-kurdyjskiego pogranicza w rękach irackich znajduje się tylko część Równiny Niniwy (zamieszkana przez chrześcijan) oraz tereny pogranicza prowincji Dijala i Wasit, zamieszkane przez szyickich Kurdów. Według informacji Witolda Repetowicza: „Poza terenami kontrolowanymi obecnie przez peszmergę (a więc terenami, które z całą pewnością referendum nie obejmie) znajduje się ok. 100-200 tys. Kurdów. Natomiast na terenach, które mają zostać objęte referendum mieszka prawdopodobnie ponad 1 mln osób należących do innych grup etnicznych (Arabów, Turkmenów i Asyryjczyków) i mniejszości religijnych o spornej identyfikacji etnicznej (jazydów i Szabaków).”

Kirkuk jest terenem najbardziej spornym, nie tyle ze względu na mieszankę etniczną, ale dlatego, że część tego rejonu, dystrykt Hawidża, znajduje się jeszcze pod panowaniem tzw. Państwa Islamskiego. Ponadto, a może właśnie przede wszystkim, jest to teren newralgiczny ze względu na bogactwo złóż ropy naftowej i gazu ziemnego. Z tej przyczyny, Kirkukowi musi zostać przyznany specjalny status określający dochody z ropy i gazu. Ani Kurdowie, ani Irakijczycy nie wątpią, że bez Kirkuku niepodległość Kurdystanu nie byłaby możliwa. Bez kirkuckiej ropy nowe państwo kurdyjskie byłoby zbyt uzależnione od jednego z sąsiadów, najprawdopodobniej Turcji. Problemy z referendum w Kirkuku są dostrzegane także przez siły polityczne wewnątrz Autonomii. Z tego powodu partie opozycyjne w Kurdystanie irackim (Goran i Komala) odnosiły się sceptycznie do organizacji poniedziałkowego referendum.

Pomimo głośnych głosów opozycji Iraku, Unii Europejskiej czy Stanów Zjednoczonych, referendum najprawdopodobniej odbędzie się. Paradoks irackiego Kurdystanu przejawia się między innymi w tym, że choć zarówno kraje Zachodu jak i Turcja wspierały politycznie irackich Kurdów, to stanowczo sprzeciwiają się referendum i ewentualnej niepodległości Kurdystanu Irackiego. Jednakże Bliski Wschód słynie z licznych paradoksalnych i nieprzewidywalnych konstelacji politycznych.

PODZIEL SIĘ
Zafascynowana światem arabskim studentka Instytutu Bliskiego i Dalekiego Wschodu. Szczególnie pasjonują mnie zagadnienia społeczno-polityczne. Oprócz tego, interesuję się muzyką, literaturą oraz psychologią.

1 KOMENTARZ

  1. mała korekta
    „Władzom Imperium Osmańskiego […]
    Wówczas Kurdowie zostali przesiedlani na odległe ziemie pod kontrolą osmańską, aż do terenów dzisiejszego Afganistanu, gdzie do dziś zachowują odrębność kulturową i językową”

    + Ciężko by Turcy wysyłali Kurdów do Afganistanu kiedy nigdy nie mieli kontroli nad tymi terenami. Pani się chyba pomyliło z perskim władcą Abbasem Wielkim z dynastii Safawidów.
    + Tereny te nigdy nie były częscią Afganistanu a raczej historycznej prowincji Chorasan.

    + Anarchizm Jepegie ma moze pewne powiązania z ideologią ocalana, jednak polemizowałbym ze zrównywaniem ich ze sobą.

    Są to oddziały podlegające autonomicznemu rządowi kurdyjskiemu
    +oficjalnie nie ma zadnej autonomii czy automicznego rządu, prosze przeczytac konstytucję.

    „Autonomiczny Region Kurdystanu”
    + raczej Region Kurdystanu, nie ma tam nigdzie słowa autonomiczny.
    Proszę sobie wejść na stronę przedstawicielstwa http://poland.gov.krd/?lang=pl i poszukać słowa autonomiczny, wątpię by Pani znalazła.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here