Kobe Steel – problem dla Japonii, problem dla świata

990

W połowie października 2017 roku w Japonii wybuchła afera, która dotknęła większość świata. Kobe Steel, jeden z największych koncernów metalurgicznych w Japonii, przyznała się do fałszowania danych, co do wytrzymałości swoich produktów. Szerokie użycie produktów Kobe Steel w przemyśle wywołało na całym świecie obawy o bezpieczeństwo.

W tym tekście analizie poddano przypadek Kobe Steel, wskazując, z czego mogą wynikać obawy, omówiono, dlaczego są one uzasadnione nawet, jeśli bezpośredniego zagrożenia nie ma, i jakie mogą być tego skutki.

Jak duże jest zagrożenie?

Skala problemu od początku była duża, a wraz z ujawnianiem kolejnych danych problem stał się wręcz gigantyczny. Kurs akcji Kobe Steel znacząco spadł, firma straciła na wartości ponad miliard dolarów. Niezgodne ze specyfikacją jakości są takie produkty jak linki i płyty stalowe, płyty z aluminium czy produkty miedziane. W konsekwencji afery Japonia odebrała producentowi certyfikat jakości produktów miedzianych.

Kobe Steel było jednym z głównych dostawców tych produktów dla wielu film motoryzacyjnych, lotniczych czy kolejowych, szczególnie japońskich. Koncerny takie jak Toyota, Honda, General Motors, Boeing czy Hitachi muszą aktualnie przeprowadzić zakrojone na szeroką skalę akcje kontroli jakości swoich produktów. Sam koncern przyznaje, że dotknięte przekrętami zostało nawet 500 firm.

Szeroki wachlarz odbiorców Kobe Steel oznacza, że pojawiły się wątpliwości co do bezpieczeństwa samolotów, pociągów czy samochodów. Szczególnie dwie pierwsze branże są wrażliwe na poważne uchybienia w zakresie jakości materiałów, a w przypadku kolei, problem jest o tyle poważny, że dotknął głównie pociągów wysokiej prędkości, japońskich Shinkansenów oraz składów produkowanych przez Hitachi na potrzeby obsługi Wielkiej Brytanii.

Kontrola wykazała, że faktycznie, zarówno japońskie jak i brytyjskie składy wysokiej prędkości zostały wyprodukowane przy użyciu materiałów niespełniających norm, dostarczonych właśnie przez Kobe Steel, nie stwierdzono jednak zagrożenia dla eksploatacji. Co jednak może poważnie zaszkodzić opinii o Hitachi na rynku kolejowym, gdyż operator używający pociągów tej firmy, Great Western Railways tymczasowo wycofał z eksploatacji świeżo wprowadzone do służby pociąg serii 800, z uwagi na gigantyczną awaryjność podczas pierwszych kursów, w tym podczas przejazdu z oficjelami.

Problemy Hitachi z jakością mogą wydać się ironiczne, w kontekście tego, że koncern ten w 2015 roku przejął włoskiego producenta pojazdów szynowych, AnsaldoBreda, znanego z kiepskiej jakości produktów, co finalnie doprowadziło do problemów firmy i przejęcia przez Japończyków.

Czym grozi słabe wyposażenie maszyn?

Sztandarowy przypadek katastrofy kolejowej pociągu wysokiej prędkości spowodowanej źle działającym elementem metalowym to katastrofa kolejowa pod Eschede w Niemczech z 3 czerwca 1998 roku, kiedy to w zespole trakcyjnym ICE1 doszło do pęknięcia obręczy koła, to jest elementu, który ma kontakt z szyną, która następnie wbiła się w podwozie i doprowadziła do wykolejenia składu przy przejeździe przez rozjazd. Pociąg uderzył o wiadukt i spowodował jego zawalenie. W katastrofie tej zginęło 101 osób. Przyczyną oddzielenia się obręczy było odejście w przypadku tej serii od tradycyjnych kół, tak zwanych monoblokowych, na rzecz kół z gumowym paskiem między obręczą a resztą koła, celem zwiększenia komfortu jazdy. Niestety wraz ze zużyciem obręcz uległa osłabieniu i feralnego dnia zawiodła.

Dodatkowo Japonia, a więc użytkownik i producent pociągów, co, do których wystąpiły zastrzeżenia, ma doświadczenia z katastrofami z przełomu XX i XXI wieku, które są kojarzone z cięciami, jakie miały miejsce po prywatyzacji przewozów, a które miały negatywny wpływ na bezpieczeństwo.

Jeśli chodzi o branżę lotniczą możemy tutaj sięgnąć po przykłady z Polski. Zarówno katastrofa samolotu Il-62 z roku 1980, w której zginęła m.in. Anna Jantar, jak i najtragiczniejsza katastrofa lotnicza w historii Polski, katastrofa samolotu Il-62M w lesie Kabackim zostały spowodowane przez zmęczeniowe uszkodzenie, a w konsekwencji tego rozerwanie wału jednej z turbin w jednym z silników. Przyczyną zniszczenia wałów, było nie zachowanie norm produkcyjnych dla łożysk, niedostatki kontroli jakości i łamanie norm bezpieczeństwa przez przewoźnika.

Jak więc widać istnieją uzasadnione przez doświadczenie historyczne obawy, które każą każdą przesłankę o możliwym zagrożeniu bezpieczeństwa traktować bardzo poważnie. Niemcy dali temu wyraz w 2009 roku, kiedy to S-bahn w Berlinie tymczasowo wycofał z użycia większość składów i zawiesił większość kursów, gdyż wykryto w nich pękanie kół.

Branża motoryzacyjna w Japonii

Jeśli chodzi o branżę motoryzacyjną, przypadek problemów z Kobe Steel nie jest niestety odosobniony w Japonii. Nissan ogłosił akcję naprawczą związaną z zaniedbaniami przy kontroli jakości samochodów produkowanych na rynek krajowy. Skala problemu jest tak duża, że fabryki Nissana w Japonii zostały tymczasowo zamknięte, a akcja naprawcza obejmuje ponad milion aut. Cena akcji Nissana spadła w wyniku tego o 2%. Dodatkowo jeden z japońskich producentów poduszek powietrznych zbankrutował, gdyż ich produkt był niebezpieczny. Jakby tego było mało, również Subaru przyznało się do podobnych , wieloletnich zaniedbań w kontroli jakości pojazdów na rynek krajowy, co Nissan. Ceny akcji tego koncernu spadły o 3%. Do tego w 2016 roku Mitsubishi przyznało się do wieloletniego fałszowania testów spalania. Problemy tych japońskich firm spowodowały, że rząd Japonii wydał oświadczenie, iż należy traktować te przypadki, jako odosobnione. Trudno się dziwić tej reakcji.

W bieżącym roku Japonia notuje wyższy od prognozowanego wzrost PKB. Dodatkowo rośnie liczba miejsc pracy czy konsumpcja dóbr wewnątrz kraju, w tym samochodów. To co zrobiło Kobe Steel naraziło na straty nie tylko samą firmę, która już straciła ogromnie na wartości, ale podważyła zaufanie do ogromnej grupy jej klientów. Większość ogłosiła już zmianę dostawców. Branża motoryzacyjna jest obecnie jednym z kół napędowych japońskiej gospodarki, więc problemy z jakością produktów firm motoryzacyjnych mogą się przełożyć na spowolnienie gospodarcze.

Afera Kobe Steel a japońska gospodarka

Co ważne, na razie nie widać przełożenia nawet poważnych problemów firm na wyniki giełdy japońskiej. Mimo mocnego spadku cen akcji np. Kobe Steel, sam indeks Nikkei 225 notował w tym czasie szczyty. Pozytywny dla premiera Abe wynik wyborów również wpłynął pozytywnie na notowania giełdowe.

Wzrost gospodarczy i wzrost wartości firm jest Shinzō Abe potrzebny. Po zapewnieniu sobie dobrego wyniku wyborczego, planuje on przeprowadzić nie tylko reformy dotyczące konstytucji, ale także reformy gospodarcze. Planuje on podniesienie podatku konsumpcyjnego w 2019 z obecnych 8% do 10% celem zmniejszenia zadłużenia oraz zwiększenia wydatków na edukację i politykę prorodzinną, co ma pomóc z problemem przyrostu naturalnego. Za rządów Abe wprowadzono już pewne zmiany w polityce gospodarczej Japonii, Bank Japonii zmienił politykę co do kursu jena, a Ministerstwo Pracy zaczęło mocniej walczyć o prawa pracownicze.

Pojawiają się jednak pewne wątpliwości, z jednej strony są opinie, że należy wprowadzić szerzej zakrojone reformy, aby przyniosły one efekt, z drugiej, pojawiają się obawy, że podniesienie podatków, wepchnie kraj z powrotem w recesję. W takiej delikatnej sytuacji, dodatkowe problemy z jakością produktów, których sprzedaż nakręca gospodarkę zdecydowanie nie ułatwiają sytuacji.

General Motors

Wracając na chwilę do kwestii branży motoryzacyjnej, warto zaznaczyć kwestię General Motors. Koncern ten był jednym z dotkniętych przez niskiej jakości produkty Kobe Steel, co zdecydowanie nie poprawia jego sytuacji. Niewiarygodny dostawca jest właściwie elementem problemów tej firmy, zaczynając od wysokiej starty, poprzez konieczność sprzedaży Opla, zamknięcie fabryki Holdena z uwagi na słabą sprzedaż czy też zmianę prognozy dla akcji firmy przez Goldman Sachs, co spowodowało mocny spadek ich cen.

Należy przy tym pamiętać, że jest to koncern, który podczas ostatniego kryzysu był zmuszony skorzystać z pomocy publicznej, aby uniknąć upadku lub przejęcia jak Chrysler i aktualnie nadal przechodzi reformy. Ponownie, jak w przypadku japońskiej gospodarki i tutaj, Kobe Steel jest jednym z wielu problemów, acz problemem, który był do uniknięcia. Niestety, istnieje prawdopodobieństwo, że to nie koniec tego typu problemów w Japonii. Kryzys z lat 90. spowodował cięcia i obecne problemy z jakością produktu są tego efektem.

Co dalej?

Jak udało mi się nakreślić, skala problemu była dosyć rozległa, jego potencjalne skutki niebezpieczne, a koszty już poniesione ogromne. Mimo wspomnianych wcześniej zapewnień rządu japońskiego, że przypadki wpadek jakościowych firm japońskich to odosobnione przypadki, istnieje ryzyko, że pojawią się w przyszłości kolejne takie przypadki. W długoterminowej skali, może to wpłynąć negatywnie na siłę japońskich marek, konsumpcję w Japonii czy rozwój japońskiej gospodarki.

Zdecydowanie, powinniśmy śledzić, czy będą się pojawiać kolejne wątpliwości, co, do jakości japońskich produktów i jak doniesienia o problemach wpływają na sprzedaż produktów, których dotykają, a finalnie na gospodarkę, skoro jakość jest problematyczna nie tylko dla będącego osią tego tekstu koncernu metalurgicznego, ale także dla film kolejowych jak Hitachi czy koncernów motoryzacyjnych jak Nissan, Subaru czy Mitsubishi.

Problemy mogą być jednak impulsem do zmian, co widać na przykładzie wspomnianego w tekście Mitsubishi, które weszło w sojusz z Nissanem i Renault celem odzyskania zaufania i zwiększenia sprzedaży czy Volkswagena, który w obliczu bardzo podobnych oszustw do tych, których dopuściło się Mitsubishi rozpoczął zakrojony na szeroką skalę program budowy samochodów elektrycznych.

Łukasz Wcisło

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here