Przyczyną pozwu przeciwko japońskiemu rządowi wspólne nazwisko małżonków

283

Mężczyzna i kobieta z Japonii planują złożyć wspólny pozew przeciwko rządowi. Uważają, że prawo, które zmusza małżeństwa do przyjmowania wspólnego nazwiska, przysporzyło im cierpień psychicznych. Wspomniane wspólne nazwisko małżonków jest jednym z podstawowych wymogów kodeksu cywilnego Japonii.

Jednym z powodów jest Yoshihisa Aono, 46-letni dyrektor firmy Cybozu Inc., zajmującej się produkcją oprogramowania komputerowego. Tożsamość powódki nie jest znana. Wiadomo jedynie, że ma ponad 20 lat. Wraz z Tokijskim Sądem Rejonowym planują złożyć pozew na wiosnę przyszłego roku. Planują żądać odszkodowania wynoszącego 2,2 miliona jenów, czyli około 19 400 dolarów. Aono oraz kobieta przejęli po ślubie jako wspólne nazwisko małżonków godność swoich partnerów. Domagają się jednak prawa do używania swoich własnych nazwisk rodowych, powołując się na zmiany w japońskim prawie, dotyczącym rejestrów rodzinnych koseki.   

Przepisy prawne Kraju Kwitnącej Wiśni stanowią, że Japończycy, którzy poślubią obcokrajowców, mogą zachować swoje nazwisko rodowe. Jednak to prawo nie dotyczy małżeństw między Japończykami, od których wymaga posługiwania się wspólnym nazwiskiem. Natomiast rozwodnicy bez względu na narodowość mają wybór czy chcą powrócić do swojego nazwiska sprzed małżeństwa.

W 2015 roku Sąd Najwyższy Japonii uznał, że zapis kodeksu cywilnego, który nakłada na małżonków obowiązek posługiwania się wspólnym nazwiskiem w kwestiach prawnych i urzędowych, jest zgodny z konstytucją. Nie zgadza się z tym Tomoshi Sakka, prawnik reprezentujący obu powodów. Uważa, że ten zapis jest niesprawiedliwy, szczególnie porównując go z sytuacją tych Japończyków, którzy wzięli ślub z obcokrajowcami. Dodał również, że prawo powinno być uzupełnione tak, by pozwolić współmałżonkom używać swojego nazwiska sprzed ślubu przy podpisywaniu dokumentów urzędowych, nawet jeśli w rejestrze rodzinnym ustalone zostało wspólne nazwisko małżonków.

Aono stara się uargumentować swoje stanowisko tym, że zaufanie i pozycję w swojej branży zbudował, posługując się nazwiskiem rodzinnym. Jednak z powodu obowiązujących przepisów został zmuszony do używania tego, które przejął po ślubie. Aono powiedział mediom, że przejął godność żony, ponieważ nalegała na pozostaniu przy swoim panieńskim nazwisku. Obecnie mężczyzna dalej używa swojego wcześniejszego nazwiska, m.in. korzystając z osobistej pieczęci hanko lub podpisując różne dokumenty. Jednak taka praktyka kosztuje go kilka milionów jenów. Kobieta, będąca powódką, żyje w prefekturze Kanagawa. Swoje żądania stara się poprzeć tym, że jest bardzo przywiązana do swojego panieńskiego nazwiska. Uważa, że z powodu prawa, dotyczącego nazwisk utraciła swoją tożsamość i dumę. Dodaje, że waha się nad posiadaniem dziecka, ponieważ miałoby inne nazwisko niż to, którym ona posługuje się w pracy.

Oboje powodów uważają, że prawo, które narzuca coś takiego jak wspólne nazwisko małżonków, jest sprzeczne z konstytucją, ponieważ podważa zapis o równości płci oraz godności osobistej. Wiele firm i urzędów państwowych pozwala swoim pracownikom na używanie nazwiska sprzed ślubu w trakcie wykonywania swoich obowiązków. Jednak na co dzień jedynie zarejestrowane w koseki nazwiska mogą być wykorzystywane w dokumentach państwowych takich jak paszporty.                

PODZIEL SIĘ
mm
Fascynatka japońskiej popkultury, w szczególności gier komputerowych oraz kinematografii. Interesuje się również muzycznym nurtem visual kei. Nie obce są jej problemy społeczne Kraju Kwitnącej Wiśni, którymi zajmuje się w swojej pracy naukowej.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here