Osaka zrywa więzi z San Francisco przez pomnik „kobiet pocieszycielek”

275

Burmistrz trzeciego co do wielkości miasta w Japonii, Osaki, ogłosił, że więzi partnerskie z San Francisco zostaną zerwane po tym, jak lokalne władze wystawią pomnik poświęcony „kobietom pocieszycielkom”.

Burmistrz Hirofumi Yoshimura zaznaczył, że więzi budowane przez obydwa miasta od 60 lat zostaną „całkowicie zniszczone” w wyniku incydentu. Koniec współpracy zostanie sformalizowany w grudniu b.r.

Japoński rząd wywierał naciski na burmistrza San Francisco, Edwina Lee, żeby odrzucił propozycję postawienia pomnika. Jak podaje „CGTN”, 22 grudnia b.r. Lee podpisał pozwolenie na wystawienie go w mieście.

Pomnik przedstawia trzymające się za ręce 3 postaci reprezentujące ofiary z Korei, Filipin i Chin. Jedna z figur jest wzorowana na aktywistce Kim Hak-sun, która w 1991 r. wezwała Japonię do wzięcia odpowiedzialności za tę kwestię. Była pierwszą byłą „kobietą pocieszycielką”, która nie wystąpiła anonimowo.

„Kobiety pocieszycielki” to określenie ofiar, które były przymuszane do świadczenia usług seksualnych żołnierzom japońskiej armii w okresie II wojny światowej. Ich liczba jest szacowana na ok. 200 000 osób. Najwięcej „kobiet pocieszycielek” było Koreankami.

W ostatnich latach powstało wiele pomników upamiętniających ofiary tego procederu, najwięcej w Korei Południowej. Tokio od lat postuluje usunięcie takiego pomnika sprzed ambasady japońskiej w Seulu. W styczniu b.r. japoński ambasador w Korei Południowej wrócił do kraju po odsłonięciu monumentu poświęconego „pocieszycielkom” w Busanie.

Premier Shinzō Abe przekazał mediom, że decyzja burmistrza Lee jest „godna pożałowania” i „stoi w opozycji ze stanowiskiem Japonii”. Sekretarz gabinetu premiera Yoshihide Suga potwierdził to ponownie w piątek 24 listopada: „Dołożymy wszelkich starań, żeby takie incydenty już się nie zdarzały”.

W 2015 r. Japonia zawiązała umowę z Koreą Południową, w której zobowiązała się wypłacić odszkodowania. Zgodnie ze statystykami Fundacji Pojednania i Uzdrowienia, w czasie, w którym porozumienie zostało zawarte, żyło jeszcze 47 byłych „kobiet pocieszycielek”. Wśród nich 36 zaakceptowało program Fundacji i przyjęło jej finansowe wsparcie.

Prezydent Moon Jae-In, który objął stanowisko po podpisaniu porozumienia, uważa, że Japonia nie wywiązuje się z warunków. W tym roku ustanowił oddział specjalny do badania tej sprawy.

PODZIEL SIĘ
mm
Specjalistka w sprawach Japonii i Korei związana z Uniwersytetem Jagiellońskim i Instytutem Bliskiego i Dalekiego Wschodu. Pasjonatka japońskiej historii, polityki i kinematografii.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here