Chińsko-pakistański korytarz gospodarczy poprowadzi handel do Afryki

Jedną z siedmiu nitek obecnego Jedwabnego Szlaku zaproponowanego przez Chińską Republikę Ludową jest szybko rozwijający się Chińsko-Pakistański Korytarz Gospodarczy (CPEC). Ma połączyć on prowincję Xinjiang z portami na wybrzeżu Morza Arabskiego w Beludżystanie. Celem jest wielopoziomowa współpraca ekonomiczna oraz logistyczna mająca przynieść wzajemne korzyści.

Założenia chińsko-pakistańskiego traktu

Relacje między oboma państwami sięgają czasów starożytnego Jedwabnego Szlaku. Obecna współpraca w ramach traktu handlowego zapoczątkowana została pierwszą wizytą prezydenta Chin Xi Jinpinga w Pakistanie 20 kwietnia 2015 roku. Wtedy podjęto decyzję o zainwestowaniu w sieć projektów kwoty 46 miliardów dolarów, która wzrosła obecnie do zawrotnych 62 miliardów USD.

https://commons.wikimedia.org/wiki/File:Road_network_CPEC.jpg

Źródło

CPEC (China-Pakistan Economic Corridor) to zintegrowany system kanałów komunikacyjnych prowadzący poprzez góry Karakorum, Pendżab aż do beludżystańskich portów w Gwadarze oraz Karaczi. Zwiększenie wydajności transportu ma iść w parze z porozumieniem energetycznym, powstawaniem infrastruktury miejskiej oraz kulturalnej. Plany obejmują współpracę w turystyce, zwalczanie ubóstwa oraz zarządzanie zasobami ludzkimi. Ambitnym celom towarzyszą idee pokojowej przyszłości, rozwoju oraz wzrostu gospodarczego. Inicjatywa ma mieć również pozytywny wpływ na Iran, Afganistan oraz Indie.

Majestatyczna droga przez górskie szczyty Karakorum

Projekty wchodzące w skład CPECu opierają się na istniejącej już infrastrukturze. Jeden z nich to planowana rozbudowa Szosy Karakorumskiej, oddanej do użytku w latach 80. Droga ta pokrywa się miejscami ze starożytnym Jedwabnym Szlakiem, którego historia sięga drugiego wieku przed naszą erą. Autostrada łącząca chińską prowincję Xinjiang z pakistańskim regionem Pendżabu to najwyżej na świecie położona szosa o utwardzanej powierzchni. Trakt prowadzi poprzez Karakorum – drugie najwyższe po Himalajach pasmo górskie świata.

Linia kolejowa biegnąca przez półpustynne wyżyny Pakistanu

Pakistan przy wykorzystaniu środków chińskich może w dużym stopniu rozszerzyć i rozbudować infrastrukturę państwową. Chińsko-Pakistański Korytarz Gospodarczy obok budowy stref ekonomicznych oraz gazociągów obejmuje m.in. rozbudowę linii kolejowych. Jedną z nich jest ML1 – linia na trasie Karaczi-Peszawar. Przebiega ona głównie przez półpustynne wyżyny środkowego Pakistanu, przecinając dolinę rzeki Indus. Planuje się usprawnienie istniejących 2655 km linii. Całość nowo wybudowanych odcinków trasy kolejowej wynosić ma natomiast 814 km. Plan obejmuje również poprawę stanu m.in. 700 mostów oraz 11 tuneli. ML-1 ma pozwalać pojazdom na rozwijanie prędkości 160 km/h. Liczba pociągów na trasie ma także znacząco wzrosnąć: z 32 do 171 w przyszłości. Liczby zatem prezentują się imponująco.

Port w Gwadarze zwieńczeniem szlaku komunikacyjnego

Istotnym elementem koncepcji Szlaku jest rozbudowa strategicznego portu w Gwadarze. Jest on zwieńczeniem drogi biegnącej z północy kraju poprzez nadmorskie Karaczi. Gwadar ma stać się w zamierzeniach rządu Pakistańskiego wolną strefą ekonomiczną. Miasto dzięki położeniu może handlować z państwami Azji Centralnej, Półwyspem Arabskim, Indiami, a w końcu ze wschodnią Afryką. W założeniu konkurować ma w przyszłości z portami pokroju Hong-Kongu oraz Singapuru. Gwadar może również zapewnić Chinom cenną alternatywę handlową wobec cieśniny Malakka. To ważne z politycznego punktu widzenia miejsce znajduje się obecnie w centrum zainteresowania sił zbrojnych Stanów Zjednoczonych. Chiny mogłyby uzyskać w ten sposób niezależność.

Chińsko-Pakistański korytarz gospodarczy nie jest usłany różami

Budowa tak ogromnego przedsięwzięcia nie może być bezproblemowa. Niedawno Pakistan zmuszony był do anulowania wartego 14 miliardów projektu tamy Diamer-Bhasha z uwagi na zbyt ścisłe regulacje ze strony Chin. Państwa pozostające w zasięgu Szlaku mogą mieć trudności z wdrożeniem zaawansowanych rozwiązań energetyki wodnej oraz termalnej. Przykładem może być ostatnia decyzja Nepalu. Państwo odwołało wartą 2,5 miliarda dolarów inwestycję elektrowni wodnej. Indie z kolei mocno protestują przeciwko powstaniu CPECu na spornym terytorium Kaszmiru. Sytuacja jest sporna, ale zarówno Chiny, jak i Pakistan poszukują drogi do wprowadzenia Indii do projektu. Jeśli pomysł traktu się powiedzie, sytuacja ekonomiczna regionu zmieni się nie do poznania. Będzie to też znak, że Chiny zamierzają doprowadzić inne projekty nitek Jedwabnego Szlaku do końca.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here