Liban: Premier Hariri wycofał rezygnację

127

Premier Libanu Saad Hariri po osiągnięciu porozumienia z prezydentem i rywalizującymi siłami politycznymi wycofał swoją rezygnację ze stanowiska premiera. Decyzja ta obniża poziom kryzysu politycznego w Libanie.

Przypomnijmy, że premier Libanu niespodziewanie ogłosił decyzję o rezygnacji w trakcie wizyty w Arabii Saudyjskiej, na początku listopada, deklarując że nie wróci do kraju w z obawy o swoje życie. Jednak tygodnie mediacji wpłynęły na zmianę tej decyzji. Po powrocie do Bejrutu Saad Hariri zdecydował o pozostaniu na stanowisku. Poinformował ponadto, że jego gabinet zatwierdził politykę niemieszania się Libanu w wewnętrzne sprawy krajów arabskich:

Wszystkie (rządowe) czynniki polityczne decydują się odciąć od wszelkich konfliktów, sporów, wojen lub spraw wewnętrznych bratnich krajów arabskich w celu zachowania stosunków gospodarczych i politycznych Libanu.

Ministrowie podziękowali premierowi za jego stanowisko i wycofanie dymisji. Było to pierwsze posiedzenie rządu odkąd kraj ogarnął kryzys polityczny związany z niespodziewaną rezygnacją premiera Haririego.

Wymuszona dymisja z Rijadu?

4 listopada premier Hariri podczas swojego pobytu w Arabii Saudyjskiej ogłosił swoją rezygnację w publicznym przemówieniu. Szef libańskiego rządu oskarżył Iran i sprzymierzony z nim Hezbollah o prowokowanie konfliktów w regionie. Sprzymierzony z Hezbollahem prezydent Michel Aoun oświadczył wówczas, że nie przyjmie rezygnacji, dopóki Hariri nie powróci do kraju i nie wyjaśni swojej decyzji. Pojawiły się głosy, że dymisja została wymuszona przez Rijad i jest elementem rywalizacji saudyjsko-irańskiej o wpływy na Bliskim Wschodzie.

Natomiast 18 listopada Premier Hariri odwiedził Francję, gdzie spotkał się z prezydentem Macronem. Potem, na prośbę prezydenta Aouna wrócił do kraju i postanowił wstrzymać decyzję o swojej rezygnacji na czas negocjacji politycznych. Doprowadziło to ostatecznie do pozostania premiera na swoim stanowisku.

Podzielony Liban

Wielowyznaniowy Liban jest podzielony na dwa rywalizujące ze sobą obozy polityczne. Wspierany przez Arabię Saudyjską i USA antysyryjski i antyirański Sojusz 14 Marca i prosyryjski Sojusz 8 Marca. Największym ugrupowaniem Sojuszu 14 Marca jest sunnicka partia Strumień Przyszłości premiera Haririego, która jest w koalicji z maronicką Falangą i Siłami Libańskimi. Z kolei Sojusz 8 marca tworzą ugrupowania szyickie – Hezbollah i Amal oraz zdominowany przez maronitów Wolny Ruch Patriotyczny założony przez obecnego prezydenta Libanu Michela Aouna.

Jednym z najbardziej znaczących ugrupowań w Libanie jest Hezbollah, gdyż jako jedyna partia posiada własne siły zbrojne. Ruch wspierany przez Iran swoje poparcie i popularność zbudował na walce z izraelską okupacją, a obecnie wspiera militarnie w Syrii siły prezydenta Baszara al-Assada. Kwestia rozbrojenia Hezbollahu jest stale powracającym problemem w libańskiej polityce. Ugrupowania Sojuszu 14 Marca na czele z premierem Haririm uważają Hezbollah za narzędzie w rękach Iranu służące kontrolowaniu libańskiej polityki. Z tego też powodu sunnicki Strumień Przyszłości otrzymuje wsparcie z Arabii Saudyjskiej, która dąży do ograniczenia wpływów Iranu na Bliskim Wschodzie. Z kolei przeciwna strona barykady uważa Hezbollah za organizację broniącą suwerenności Libanu.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here