Północnokoreańskie łodzie rybackie na japońskim wybrzeżu

544

W ciągu ostatnich 2 tygodni co najmniej 7 łodzi rybackich zostało znalezionych na japońskim wybrzeżu w prefekturze Akita. Eksperci są zdania, że pochodzą z Korei Północnej.

W sobotę 2 grudnia b.r. na jednej z łodzi znaleziono osiem osób, które zostały przetransportowane do ośrodka imigracyjnego w Nagasaki. Japońskie Biuro Imigracyjne przekazało mediom, że załoga zostanie wysłana z powrotem do Korei Północnej.

Na łodzi wyrzuconej w ub. miesiącu na plażę w Miyazawie znaleziono kartony papierosów z koreańskimi napisami oraz słoik koreańskiej pasty z papryczki chili. Straż przybrzeżna odnalazła na tej łodzi ciała ośmiu osób, niektóre w zaawansowanym stanie rozkładu.

Od początku roku na wybrzeżu Japonii zarejestrowano 76 takich łodzi rybackich, tylko w listopadzie b.r. – 28. Zazwyczaj na pokładach można znaleźć martwych członków załogi, ale w tym roku uratowało się aż 18 rozbitków. To najwięcej od 5 lat.

Zgodnie z danymi podawanymi przez „Business Insider” tylko w listopadzie odkryto na japońskim wybrzeżu 40 martwych ciał.

15 listopada uratowano 3 rybaków w pobliżu prefektury Ishikawa, następnego dnia odnaleziono 3 ciała pozostałych członków załogi. 17 listopada w tym samym rejonie odkryto 4 kolejnych topielców.

Ci, którzy przeżyli, zazwyczaj przekazują japońskim służbom, że padli ofiarą złej pogody i problemów technicznych. Ponieważ nie potrafią nawigować tak daleko od brzegu, często są znoszeni przez prądy morskie. Część Japończyków jest jednak sceptyczna i nie wierzy w ich wyjaśnienia.

W ub. miesiącu Japońska Straż Przybrzeżna znalazła północnokoreańską łódź, która kotwiczyła w pobliżu Hokkaido. Członkowie załogi przyznali, że zeszli na ląd i zabrali pralki, lodówki i telewizory z rybackich stacji. Lokalna policja jeszcze nie zdecydowała, czy zostaną za to zaaresztowani.

Ewentualne przyczyny

Wraz ze wzrostem napięcia na Półwyspie Koreańskim, związanym z rozwojem północnokoreańskich programów jądrowych i rakietowych, japońska opinia publiczna wyraża rosnące zaniepokojenie „statkami-widmo”. Szeroko dyskutuje się kwestię japońskich obywateli, którzy zostali porwani przez Pyongyang w latach 70-tych i 80-tych. W prasie można znaleźć opinie, że rybacy mogą być szpiegami.

Satoru Miyamoto, profesor nauk politycznych na Uniwersytecie Seigakuin nie uważa rybaków za szpiegów. „Wtedy przybyliby do Japonii na lepszych łodziach” – przekazał prasie. Jego zdaniem rozbitkowie najprawdopodobniej starają się poprawić swój byt.

Wg propagandowych filmów wypuszczanych przez rząd Korei Północnej Kim Dzong Un położył w tym roku nacisk na propagowanie rybołówstwa. „The New York Times” przywołuje przykład filmu puszczanego w japońskiej telewizji Nihon TV, w którym reżim nawołuje do złowienia dwa razy większej ilości ryb niż w zeszłym roku.

PODZIEL SIĘ
mm
Specjalistka w sprawach Japonii i Korei związana z Uniwersytetem Jagiellońskim i Instytutem Bliskiego i Dalekiego Wschodu. Pasjonatka japońskiej historii, polityki i kinematografii.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here