O ISIS od początku do końca

647

Dnia 9 grudnia 2017 premier Iraku Hajdar al-Abadi ogłosił zwycięstwo nad ISIS.  Obecnie wojska irackie mają kontrolę nad całą granicą iracko-syryjską (605 km).  Wojna z tzw. Państwem Islamskim trwała trzy lata i kosztowała Irak 100 miliardów dolarów. Warto przypomnieć co sprawiło, że powstało Państwo Islamskie i zastanowić się co oznacza jego upadek dla światowego dżihadyzmu.

O dżihadzie od podstaw

Od  ostatnich kilku lat jest bardzo głośno na temat tzw. Państwa Islamskiego oraz urosło wokół tego zjawiska wiele kontrowersji. Dla zrozumienia czym jest i skąd się wzięła ta organizacja warto przybliżyć podłoże ideologiczne islamistów. Wychodząc od VII-wiecznego pojęcia dżihadu na wstępnie trzeba zaznaczyć, że termin ten jest słabo rozumiany przez dzisiejsze media.

Słowo „dżihad”  pochodzi z języka arabskiego i oznacza „wysiłek, usiłowanie”. Ta doktryna wojenna służyła kiedyś podbojom pierwszych muzułmanów na tereny niemuzułmańskie – innymi słowy, służył szczerzeniu islamu. Pojęcie to nie ogranicza się jednak wyłącznie do walki. Dżihad obejmował przygotowanie do niej, drogę, walkę, zbieranie łupów wojennych, a potem administrowanie nimi. Istnieje również pojęcie dżihadu wewnętrznego, czyli walki z samym sobą, swoimi słabościami i pokusami. W znaczeniu pierwotnym dżihad obejmował wszystkie czyny do walki ze złem zewnętrznym i wewnętrznym. Podmiotem takiego wysiłku jest człowiek, który musi się starać, by świat był ustabilizowany i ukierunkowany na Boga. Równowaga boska jest bowiem istotą islamu.

Salafizm, czyli radykalny powrót do tradycji

Mając zdefiniowane to jakże kontrowersyjne zjawisko warto powiedzieć, że odżyło ono podczas okresu kolonizacji państw Bliskiego Wschodu przez Wielką Brytanię i Francję oraz w Afganistanie podczas wojny z Rosją. Odwołują się do niego także Palestyńczycy walczący z okupacją izraelską. Jako, że sytuacja uległa zmianie od XX wieku, zaczęły powstawać organizacje o charakterze fundamentalistycznym – a więc instrumentalnie traktującym religię do osiągania celów politycznych. Była to odpowiedź na kolonializm, ale również na stan społeczeństwa arabskiego, które walczyło z licznymi problemami społecznymi. Do dziś większość z tych organizacji służy tzw. pracy u podstaw, jak edukacja, głoszenie zasad islamu w celu ich lepszego zrozumienia wśród ludności  czy pomoc zdrowotna. Są to działania w duchu islamu, mające na celu ukierunkować ludzi na Boga. Ten ruch znany jest powszechnie jako salafizm, od arabskiego słowa salaf – przodek. W swojej współczesnej i purystycznej formie jest rozumiany bardzo szeroko. Opiera się o teologię, prawo i zasady moralne, na których ma opierać się społeczeństwo muzułmańskie. Salafijja jest zróżnicowana pod względem sposobu nawoływania do religijności. Ugrupowania polityczne takie jak Dżam’ijjat Ihja’ at-Turas w Kuwejcie, An-Nur w Egipcie, Dżabhat al-Islah w Tunezji czy częściowo Sahwa w Arabii Saudyjskiej opowiadały się za aktywnym udziałem w polityce, jednocześnie odrzucając przemoc.

Efekt kuli śniegowej – od salafijji do dżihadyzmu

Granica między politycznym zaangażowaniem a stosowaniem przemocy z czasem okazała się być bardzo cienka. Do wcześniej wspomnianej Sahwy należał szeroko znany Usama Ibn Ladin oraz inni członkowie późniejszej Al-Qa’idy. Początkowo zakładano biura w Afganistanie, gdzie trwała walka z ZSRR.  W 1984 roku Ibn Ladin wraz z Abdullahem Azzamem założyli Maktab Chadamat al-Mudżahidun al-Arab (MAK). To biuro otrzymywało liczne środki finansowe, głównie ze Stanów Zjednoczonych, Wielkiej Brytanii, Arabii Saudyjskiej i innych państw muzułmańskich niewspierających Związku Radzieckiego. Ten okres w dziejach okazał się początkiem efektu kuli śniegowej.  Ówcześni radykałowie zaczęli czerpać ze średniowiecznego pojęcia dżihadu, dostosowując je do swoich potrzeb i znacznie reinterpretując. Powstało ekstremistyczne ugrupowanie Al-Qa’ida (ar. „baza”), które powzięło sobie za cel walkę z pogaństwem, rozkładem społeczeństwa i wartościami dyktowanymi przez Zachód.  Działając według zasady „cel uświęca środki”, uznano za wrogów islamu wszystkich, którzy są sojusznikami Stanów Zjednoczonych i Izraela, oraz wzywano do walki w imię Boga.

Początki ISIS

Do szeregów dżihadystów dołączył iracki doktor nauk islamskich Abu Bakr al-Bagdadi. Jego znaczenie rosło w szeregach organizacji Islamskie Państwo Iraku, której przywódcą został w 2010 roku. Cztery lata później, po licznych militarnych sukcesach, dzięki którym organizacja podbiła tereny w północnym Iraku mianował się on kalifem Ibrahimem ibn Awwadem (w pełnym brzmieniu jest to Ibrahim Awwad Ibrahim Ali al-Badri as-Samarra’i) Państwa Islamskiego. Owo państwo założył na terytorium północno – wschodniej Syrii i zachodniego Iraku. Doktryna ideologiczna tzw. Państwa Islamskiego opierała się na wynaturzonym pojęciu dżihadu. ISIS powoływało się na niektóre hadisy – przypowieści o proroku Muhammadzie – kontrowersyjne i dyskusyjnej wiarygodności. Wszystkie państwa muzułmańskie potępiły ten twór, niejednokrotnie pisząc listy do al-Baghdadiego o opamiętanie się.

Kolejna wydarzenia są  już szerzej znane. W 2014 roku ISIS zdobyło Falludżę, Rakkę, a następnie Mosul, z czasem zajmując kolejne miasta. Siły zbrojne Iraku i targanej wojną domową Syrii zaczęły walkę, kolejno odbijając z rąk Państwa Islamskiego zagarnięte tereny. Kluczowe znaczenie dla zwycięstwa nad ISIS miało włączenie się do wojny aktorów zewnętrznych: koalicji państw zachodnich pod przywództwem USA, a także Rosji oraz krajów ościennych, takich jak Jordania czy Turcja. Warto pamiętać, że w misjach lotniczych przeciwko ISIS biorą też udział polskie samoloty bojowe stacjonujące w Kuwejcie.

Koniec wojny?

Krwawe walki w Iraku – z nieporównywalne mniejszą liczbą ofiar i zniszczeń niż wojna domowa w Syrii – zostały oficjalnie zakończone. 9 grudnia 2017 premier Iraku Hajdar al-Abadi ogłosił zwycięstwo nad ISIS.  Obecnie wojska irackie mają kontrolę nad całą granicą Iracko-Syryjską (605 km). Nie oznacza to, że wojna skończyła się ostatecznie. Trzeba pamiętać o zbiegach i niedobitkach, a także o potędze ideologii. Wojna z tzw. Państwem Islamskim trwała trzy lata i kosztowała Irak 100 miliardów dolarów.

Dodatkowym aspektem wojny na froncie z ISIS jest udział Rosyjskich Sił Zbrojnych połączonych z syryjską armią. 6 grudnia Władimir Putin ogłosił na niezapowiedzianym spotkaniu w bazie lotniczej Chmejmin w Syrii, że Rosja zaczęła wycofywać większość swoich wojsk. Jest to znaczący krok, który pozwoli ustatkować sytuację wewnętrzną w Syrii oraz w regionie. Trudno jednak ocenić do jakiego stopnia Rosja rzeczywiście zredukuje swoje siły w Syrii, bowiem pozycja wspieranego przez nie prezydenta kraju – Baszara Asada nadal jest stosunkowo słaba.

Fundamentaliści wśród muzułmanów stanowią nieliczną mniejszość, a jedynie niewielki odsetek fundamentalistów staje się dżihadystami. Nie mniej jednak przypadki Al-Qa’idy i ISIS pokazują, jak łatwo jest manipulować wywodzącą się z religii ideologią i rozpętać burzę na skalę światową.  Być może walki z tzw. Państwem Islamskim na terenie Iraku dobiegły finału, a w Syrii pokonanie pozostałości kalifatu jest bliskie, lecz walka z ideologiami radykalnymi i fundamentalistycznymi zdecydowanie się nie skończyła. Jest to z pewnością jedno z największych wyzwań politycznych w XXI wieku.

 

PODZIEL SIĘ
Zafascynowana światem arabskim studentka Instytutu Bliskiego i Dalekiego Wschodu. Szczególnie pasjonują mnie zagadnienia społeczno-polityczne. Oprócz tego, interesuję się muzyką, literaturą oraz psychologią.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here