Chrześcijaństwo w Korei – czyli jak Koreańczycy nauczyli się buntować

1239

Role konfucjanizmu i buddyzmu w kształtowaniu społeczeństwa koreańskiego są powszechnie uznawane. Jak pojawienie się chrześcijaństwa w Korei zmieniło oblicze jej mieszkańców może budzić zaskoczenie.

Choć pierwszy raz Koreańczycy usłyszeli o wierze chrześcijańskiej dopiero w XIX wieku, odegrała ona ogromną rolę nie tylko w modernizacji społeczeństwa koreańskiego ale także doprowadziła do ogromnych zmian w sposobie myślenia Koreańczyków. Katolicyzm pojawił się w Korei za pośrednictwem nawróconego w Pekinie przez francuskich misjonarzy, Koreańczyka o imieniu Yi Sung-hun. Ówczesna Korea była krajem w którym rządziła zamknięta grupa yangban, zacofanym i odciętym od jakiegokolwiek kontaktu ze światem poza Chinami i ewentualnie Japonią. Przedostanie się do tego zamkniętego państwa chrześcijaństwa zapoczątkowało prawdziwą rewolucję, która na zawsze zmieniła Koreańczyków.

Pierwsza wspólnota katolicka powstała w koreańskim państwie Joseon w XIX wieku.

Był to okres kiedy Koreę nawiedzał głód, szerzyła się korupcja i wciąż narastały nierówności społeczne. Takie warunki powodują że, ludzie zmieniają swoje spojrzenie na świat, politykę czy religię. Dlatego Kościół koreański powstał nie dzięki bezpośredniej pracy misjonarzy a z inicjatywy oddolnej. Utworzyli go wierni świeccy. Byli to ludzie którzy szukali alternatywnej drogi mogącej polepszyć warunki ich życia. Rząd koreański z królową regentką Jeongsun na czele dostrzegał w tworzącej się wspólnocie zagrożenie dla tradycji i porządku opartych na neokonfucjanizmie. W 1801 roku rozpoczęły się w Korei prześladowania. Rozwój wspólnoty a także domniemane zagrożenie ze strony ‚nauki zachodu’ zostały zatrzymane.

Wraz z nadejściem końca XIX wieku nadszedł kres izolacji państwa koreańskiego i przymusowe otwarcie go na świat.

Najpierw Półwysep Koreański został zniszczony przez wojnę chińsko- japońską a następnie w 1910 roku rozpoczęła się jego okupacja przez Japonię. W tym burzliwym i bardzo ciężkim okresie historii ponownie pojawia się chrześcijaństwo w Korei. Wraz z przybyciem misjonarzy, przede wszystkim metodystów i prezbiterianów, nastąpił w społeczeństwie koreańskim okres wielkich zmian.

Najistotniejszym elementem działalności misjonarskiej w Korei było wprowadzenie nowoczesnego, zachodniego systemu edukacji.

Zaczęły pojawiać się szkoły, nie tylko dla chłopców ale i dziewcząt. W 1886 roku amerykańskie misjonarki ufundowały pierwszą szkołę żeńską Ewha Haktang. Po raz pierwszy wszystkie Koreanki, bez względu na status społeczny, miały szansę na otrzymanie pełnego wykształcenia. Kształcono je tak aby mogły rozwijać swoje talenty ale uczono ich także umiejętności praktycznych takich jak np. szycie. Wraz z edukacją kobiet nastąpiła zmiana w postrzeganiu ich przez społeczeństwo. Idealna kobieta przestała być postrzegana jedynie przez pryzmat bycia dobrą żoną i mądrą matką. Koreańczycy zaczęli przykładać wagę do tego czy kobieta posiada odpowiednie wykształcenie i czy umie dbać o higienę swoją i swojej rodziny. Zmieniło się też generalne spojrzenie na postać żony i matki. W Korei, zdominowanej przez neokonfucjanizm gdy kobieta wychodziła za mąż nie posiadała w rodzinie męża szczególnej pozycji. Zawsze najważniejszą kobietą była jej teściowa, która dyktowała jak należy dbać o dom oraz wychowywać dzieci. Rozwój społeczeństwa koreańskiego sprawił że, model rodziny zaczął się zmieniać. Rola teściowej zmalała a żony zwiększyła się. Matki miały być silnymi kobietami, których dobre wykształcenie było niezbędne do utworzenia nowego społeczeństwa.

Istotnym faktem jest to że, w szkołach misjonarskich uczono posługując się hangulem.

Do tej pory aby nauczyć się czegokolwiek Koreańczycy musieli uczyć się klasycznej chińszczyzny. Hangul, choć jest rodzimym alfabetem koreańskim był odrzucany przez koreańskie, wyższe warstwy społeczne. Między innym dzięki temu że, był on stosowany w szkołach misjonarskich ponownie został rozpowszechniony. Znajomość klasycznej chińszczyzny przestała być niezbędna aby zdobyć wykształcenie. Każdy kto znał alfabet hangul mógł się nauczyć wszystkiego co miały do zaoferowania szkoły misjonarzy z Zachodu.

Wraz z pojawieniem się chrześcijaństwa w Korei i szkół misjonarskich nadszedł czas podróży i poznawania przez mieszkańców Półwyspu Koreańskiego innych kręgów kulturowych.

Niektórzy młodzi Koreańczycy i Koreanki otrzymywali możliwość dokończenia swoich studiów za granicą; w Japonii albo Stanach Zjednoczonych. Ludzie znając zachodnią kulturę i światopoglądy zakorzenione mocno w myśli chrześcijańskiej zaczęli dominować wśród elit koreańskich. To oni zaangażowani byli w tworzenie koreańskiej tożsamości narodowej i dzięki nim kształtował się nacjonalizm koreański. Yun Chi-ho, który ukończył Uniwersytet Emory, po powrocie do Korei był zaangażowany w ruchy promujące edukację, stosowanie hangula oraz reformy rządu. Oprócz zaangażowania w tworzenie poczucia wspólnoty i jedności wśród narodu koreańskiego propagował też myśl chrześcijańską na półwyspie. Absolwent uczelni Princeton, Kim Gyu-sik został wykształcony przez prezbiteriańskiego misjonarza Horace’a Grant Underwooda. Został wysłany jako delegat na Konferencje Pokojową w Paryżu aby przedstawić sytuację Koreańczyków pod okupacją japońską. Był też liderem Koreańskiego Rządu Tymczasowego.

Koreański Rząd Tymczasowy powstał po zdarzeniach związanych z Powstaniem 1 Marca 1919 roku. Koreańczycy wyzyskiwani przez Japończyków podczas okupacji która, rozpoczęła się w 1910 roku, postanowili zamanifestować brak zgody na swoje zniewolenie.

Dlatego zaczęły powstawać organizacje których główną rolą było szerzenie patriotyzmu i poczucia jedności wśród Koreańczyków. Współpraca pośród założycieli tych organizacji zaowocowała podpisaniem 27 lutego, 5 dni po śmierci ostatniego koreańskiego króla Kojonga, Deklaracji Niepodległości. Pod Deklaracją podpisali się przedstawiciele różnych religii i ugrupowań zarówno buddyści jak i czendoiści ale największą reprezentacją cieszyli się protestanci. Ten fakt wskazuje na to że, największą inicjatywę w działalności na rzecz odzyskania przez Koreę niepodległości przejęli wychowankowie szkół misjonarskich.

Ponad to dwa najważniejsze symbole Powstania 1 Marca i represji jakie po nim nastąpiły związane są z chrześcijaństwem.

Pierwszym z nich jest niewielka wioska niedaleko Suwonu. W kwietniu 1919 roku przybył do niej oddział japońskich żołnierzy. Zebrali oni z wioski wszystkich mężczyzn biorących udział w protestach, zamknęli ich w kościele a następnie podpalili budynek. Zginęło 29 osób a wraz z nimi spłonęła cała wioska. Podobny los spotkał wiele innych koreańskich wsi. Drugim symbolem walki Koreańczyków o niepodległość jest postać Yu Kwan-sun. Była ona uczennicą Ewha Haktang i jedną z osób przewodniczących demonstracjami. Została zaaresztowana i zamknięta w więzieniu. Jej patriotyzm i niezłomność były tak wielkie że, w dniu rocznicy Postania udało jej się podjudzić współwięźniów do zorganizowania upamiętniającej te zdarzenia demonstracji. Yu Kwan-sun bita i torturowana zmarła śmiercią męczeńską w więzieniu. W Korei jest uznawana za ucieleśnienie prawdziwego patryjotyzmu.

Jednak wraz z narodzeniem się ruchów nacjonalistycznych na Półwyspie Koreańskim nastąpiło ochłodzenie stosunków pomiędzy samymi misjonarzami a Koreańczykami.

Koreańscy nacjonaliści często byli wychowankami szkół misjonarskich. Problem polegał na tym że, sami misjonarze nie chcieli angażować się, ze względu na swoją przynależność do Kościoła, w politykę. Nie odpowiedzieli na prośbę o wsparcie ruchów walczących o niepodległość Korei. Zostało to odebrane jako poparcie dla reżimu japońskiego. Ponowne ocieplenie stosunków nastąpiło dopiero po tym jak Japończycy krwawo stłumili, całkowicie pokojowo nastawione, protesty, które rozpoczęły się od 1 Marca 1919 roku. Misjonarze byli świadkami tego jak okrutnie rozprawiono się z ludźmi, którzy jedynie chcieli zaprezentować swoją odrębność narodową i pragnienie suwerenności. Wtedy narodziło się hasło ‚no neutrality for brutality’- brak neutraloności wobec przemocy. Misjonarze zaangażowali się w pomoc, zwłaszcza medyczną, ofiarom represji. Jako świadkowie nie zaangażowani politycznie w wiarygodny sposób opisali to co widzieli. Dzięki zapiskom ludzi z Zachodu cały świat mógł dowiedzieć się o tym jak zwiększyła się przemoc wobec niewinnych Koreańczyków i jak są wyzyskiwani przez Japończyków. Czy świat zachodni w jakikolwiek sposób zareagował na te doniesienia to już inna kwestia.

Chrześcijaństwo w Korei, poza uwrażliwieniem na poczucie tożsamości narodowej, skłoniło ludzi do dbania o higienę, zwłaszcza małych dzieci.

Wraz z pojawieniem się pierwszych misjonarek zostało ufundowane pierwsze w Korei centrum opieki nad noworodkami. Do tej pory nie przykładano, a może nie wiedziano jak się przykładać, do opieki nad nowo narodzonymi dziećmi i ich matkami. Śmiertelność noworodków była bardzo wysoka. W XIX wieku zaczęły pojawiać się żłobki, centra opieki nad matkami i noworodkami. Misjonarki zaczęły organizować szkolenia, które miały pokazać matkom jak opiekować się dziećmi i jak dbać o siebie. Z inicjatywy misjonarek powstał w 1928 The Korean Woman’s Medical Training Institiute. W tego typu miejscach organizowano warsztaty dla kobiet w czasie których mogły się nauczyć jak myć i karmić swoje dzieci. Można też tam było znaleźć lekarzy i pielęgniarki gotowe zaopiekować się chorym dzieckiem. W takich centrach, oczywiście, przy okazji przekazywano kobietom wartości chrześcijańskie. W tradycyjnym modelu rodziny koreańskiej dzieci nie odgrywały wielkiej roli, chyba że, był to najstarszy syn. Dziewczynki były niemal niechciane. Przez przekazywanie chrześcijańskiego spojrzenia na rodzinę i dzieci wpływano na Koreańczyków a model rodziny zaczął się zmieniać.

Mówiłam już wcześniej o tym jak obecność chrześcijaństwa w Korei wpłynęła na rozwój edukacji. Myśl chrześcijańska odegrała też ogromną rolę w emancypacji Koreanek.

Dzięki nauce w szkołach misjonarskich zaczęło zmieniać się wśród narodu koreańskiego spojrzenie na kobiecość i etykę relacji między płciami. Yu Kil-chun koreański aktywista, zaangażowany w ruchy niepodległościowe, po swoich podróżach na zachód powiedział; ‚kobieta jest fundamentem społeczeństwa i podstawą domu, dlatego jeśli jest słaba lub jest ignorantką nie będzie w stanie wypełnić swojej centralnej roli’. W jego słowach widoczna jest ogromna zmiana podejścia do kobiety i jej roli w społeczeństwie, nagle stała się ona najważniejszym elementem, budującym podstawy całego narodu.
Koreanki miały możliwość podróżowania dzięki stypendiom naukowym przydzielanym im w szkołach do których uczęszczały. Były one wychowywane zgodnie z duchem chrześcijańskim ale przyjmowały też inne wzorce zachodnie.

W kształceniu ich oczywiście kładziono nacisk na to aby umiały się odnaleźć jako żony i matki ale na pewnym etapie Koreanki odkryły że, mogą się spełnić też w innych rolach.

Kim Hwallan była pierwszą Koreanką która, uzyskała tytuł doktorski. Ukończyła ona szkołę chrześcijańską a doktorat uzyskała na Uniwersytecie Columbia. Została dziekanem Ewha College. Dzięki jej zaangażowaniu wkrótce został on największym college’m dla dziewcząt na świecie. Była politykiem i feministką. Głosiła pogląd że, kobieta nie musi koniecznie wyjść za mąż jeśli potrafi odnaleźć w swoim życiu inną ważną misje do wypełnienia. Wraz z coraz większą ilością dobrze wyedukowanych kobiet zaczęło pojawiać się coraz więcej takich które, oddawały się działalności politycznej lub szerzeniu edukacji. Na Hye-sok była malarką, działaczką niepodległościową oraz feministką. W 1914 roku opublikowała esej ‚Isangjok puin’ (Kobieta Idealna) w którym krytykowała propagowany model edukacji. W tekście zwróciła uwagę na brak nacisku w kształceniu mężczyzn na to aby byli ‚dobrymi mężami, mądrymi ojcami’. Zwłaszcza że, problem kobiety jako ‚dobrej żony, mądrej matki’ wciąż był stawiany na pierwszym planie.

Sam sposób w jaki pojawiło się chrześcijaństwo w Korei i jak ukształtowała się pierwsza wspólnota katolicka w tym kraju są wyjątkowe. Misjonarze i wartości które przekazywali zostały przyjęte na Półwyspie Koreańskim zupełnie inaczej niż w Chinach czy Japonii.

Przede wszystkim Koreańczycy mieli w sobie dużo więcej tolerancji i akceptacji dla przyjmowania nowej religii. Odnaleźli w chrześcijaństwie idee i motywację do walki o swoją niepodległość. To wychowankowie szkół misjonarskich odegrali największą rolę w tworzeniu się patryjotyzmu koreańskiego. Ponad to dzięki misjonarzom z Zachodu coraz więcej ludzi miało dostęp do edukacji oraz podstawowej opieki medycznej. Dzięki otrzymanemu wykształceniu oraz poznaniu myśli zachodniej Koreanki mogły zacząć walczyć o swoje równouprawnienie. Wraz z nadejściem chrześcijaństwa na Półwysep Koreański kobieta w społeczeństwie koreańskim zaczęła odgrywać coraz większą rolę. Dlatego też chciałam zwrócić uwagę na to jak pojawienie się chrześcijaństwa w Korei było początkiem swego rodzaju rewolucji. Tak jak poznanie pewnych idei Wschodu miało wpływ na nasze spojrzenie na świat tak samo i chrześcijaństwo wpłynęło na Koreańczyków. Nie chcę mówić że, tylko wartości zachodnie ukształtowały mieszkańców Korei Południowej ale zwracam jedynie uwagę że, pewne istotne zdarzenia w historii tego państwa miały miejsce dzięki działalności misjonarskiej. A wydarzenia te stanowią dużą część tożsamości narodowej Koreańczyków.

PODZIEL SIĘ
mm
Związana z Uniwersytetem Jagiellońskim oraz Instytutem Bliskiego i Dalekiego Wschodu. Interesuje się przede wszystkim historią, kulturą oraz przemianami społecznymi w Korei.

1 KOMENTARZ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here