Czy środkowoazjatycki korytarz gospodarczy to most między Chinami i Turcją?

Ambitne przedsięwzięcie Chin połączy zróżnicowane regiony Uzbekistanu, Turkmenistanu, Kirgistanu i Tadżykistanu. Środkowoazjatycki korytarz gospodarczy pobiegnie w dalszej kolejności przez Iran do Turcji, a stamtąd do Europy. W założeniu, ponieważ występują problemy oraz rozbieżność interesów poszczególnych państw.

Możliwości handlowe państw Azji Centralnej

Wszystkie rządy leżące na szlaku wyrażają chęć współpracy, co zostało poparte podpisanymi umowami handlowymi. Należy jednak w ocenie sytuacji wziąć pod uwagę gospodarkę państw regionu, którym pod względem rozwoju ekonomicznego bardzo daleko do Chin. Przykładem dysproporcji objawiającej się w relacjach między państwami szlaku, jest fakt zrezygnowania z budowy gazociągu D w regionie. Projekt ten będący największą inicjatywą Pekinu w Turkmenistanie, został przez to państwo zarzucony z powodu niemożności podołania wymaganiom chińskim. Sytuację, w której nie sprostano wymaganiom Pekinu, mogliśmy zaobserwować już w projekcie chińsko-pakistańskiego korytarza gospodarczego. Nie przywołuję tego projektu bez powodu, służy on bowiem jako dobry punkt odniesienia. Obecna wartość połączonych produktów krajowych brutto państw Azji Centralnej: Uzbekistanu, Tadżykistanu, Turkmenistanu i Kirgistanu wynosi jedynie 115 miliardów dolarów. Wartość ta nie jest duża w zestawieniu z produktem krajowym brutto Pakistanu wynoszącym w 2015 roku 270 miliardów dolarów. 

Pomimo tych danych, w projekt zainwestował już m.in. Europejski Bank Rekonstrukcji i Rozwoju. Instytucja przeznaczyła 27, 5 miliona dolarów na rozbudowę autostrady prowadzącej ze stolicy Tadżykistanu Duszanbe do Uzbekistanu.

Należy pamiętać też, że środkowo-azjatycki korytarz gospodarczy tworzą inne wielkie państwa.

Środkowoazjatycki korytarz gospodarczy a Iran

Chińskie firmy są obecnie zaangażowane w rozbudowę irańskiego sektora transportowego oraz energetycznego. Ważną inicjatywą jest m.in. budowa szybkiej kolei łączącej Teheran z miastami Quom i Isfahan. Mierzyć ma ona 375 km i pozwalać na rozwijanie prędkości pociągów dochodzącej do 350 km/h. Iran przeznaczył na powstanie kolei 1,8 miliarda dolarów. Wykonawcą ma być chińska spółka China Railway Engineering Corporation (CRECG). Jest to znany z innych projektów szlaku model współpracy. Chiny nie przeznaczają na budowę infrastruktury własnych środków, lecz zajmują się wykonaniem pracy finansowanej przez państwo, na którego terenie powstaje projekt. Terminem zakończenia projektu ma być rok 2021.

Szlak z Iranu prowadzi dalej do Turcji.

Azja Środkowa wraz z Afganistanem. Źródło: Wikimedia Commons

Turcja połączy Chiny z Europą?

Chiny i Turcję łączył w starożytności Jedwabny Szlak. Pomijając ten fakt, stosunki turecko-chińskie nie były do tej pory rozwinięte. Projekt szlaku wymaga i zarazem umożliwi ich poprawę. Turcja, z uwagi na swoje kontakty z Unią Europejską, jest strategicznym sojusznikiem Państwa Środka. Jej położenie umożliwia Chinom dotarcie na europejskie rynki. Turcja zainwestowało do tej pory w projekt 35 miliardów dolarów amerykańskich.

W budowie infrastruktury na terenie Turcji najprawdopodobniej możemy zaobserwować rozbieżność interesów mocarstw. Najważniejszym elementem korytarza ekonomicznego w Turcji jest kolej BTK.  Zastanawiający jest fakt niepojawienia się Chin na ceremonii otwarcia szlaku handlowego. Spekulować można nad przyczynami, lecz pewnym jest iż Turcja zdecydowała się oddać infrastrukturę do użytku w obrębie Szlaku. Trasa ta łączy tureckie miasto Kars ze stolicą Azerbejdżanu Baku. Towary z Azji transportowane są okrętami przez Morze Kaspijskie, a następnie rozdystrybuowane szlakiem kolejowym prowadzącym z Turcji do Europy. Szacuje się, że owa trasa pozwoli na przewóz miliona pasażerów oraz 6,5 miliona ton ładunków rocznie. Naturalnie zamiana sposobu transportu z morskiego na kolejowy stwarza pewne trudności, lecz trasa ta pretenduje do miana jednego z ważniejszych odcinków Jedwabnego Szlaku.

Jeśli budowa szlaku pokona przeciwności, to Turcję może połączyć szlak z greckim portem w Pireusie. Chińska firma COSCO wykupiła 67% udziałów portu w greckim mieście. Taka sytuacja umożliwiłaby rozszerzenie szlaków transportowych używanych przez Chiny w basenie Morza Śródziemnego.

PODZIEL SIĘ
mm
Tematyka moich artykułów w Pulsie to m.in Jedwabny Szlak, korytarze gospodarcze oraz inicjatywy ekonomiczne. Wcześniej publikowałem również w Gazecie Krakowskiej oraz na blogu. Piszę też dla siebie i jako copywriter. Literatura stosowana oraz stosowanie literatury w życiu codziennym - tak można by określić mój stosunek do twórczości i świata.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here