Ślub w Korei – jak tradycja przegrywa z nowoczesnością

1022

Określony schemat ceremonii zaślubin jest zauważalny w każdym kręgu kulturowym. Każdy z nich jest inny. Również w Korei ślub odbywa się według specyficznego schematu.

Wraz z globalizacją wszelkie zagraniczne trendy i zwyczaje przedostały się również do Korei Południowej. Zmienia się nie tylko sama ceremonia i jej oprawa. Także spojrzenie Koreańczyków oraz Koreanek na instytucję małżeństwa ulega przekształceniu. Jak wyglądała kiedyś ceremonia zaślubin w Korei a jak wygląda dziś? Czym było dawniej, dla mieszkańców Półwyspu Koreańskiego małżeństwo a czym jest dziś?

W Korei epoki Joseon ideologią państwową był neokonfucjanizm. Co za tym idzie, małżeństwo a następnie spłodzenie potomka płci męskiej były najważniejszymi obowiązkami obywatela wobec społeczeństwa.

Nie tylko w konfucjanizmie małżeństwo to jeden z najistotniejszych elementów życia każdego człowieka. Również we wcześniejszych państwach koreańskich, w których dominował buddyzm połączony z tradycyjnymi, koreańskimi wierzeniami szamanistycznymi, ślub był dla Koreańczyków najważniejszym wydarzeniem w życiu. Ceremonia zaślubin była tak istotna, między innymi dlatego, że poprzez związanie dwóch osób, łączyły się ze sobą dwa pierwiastki, yin i yang(rozwiń czym są). Pojęcie yin i yang jest bardzo ważnym pojęciem zawartym w szamanistycznej kosmologii, która do dziś kształtuje dużą część światopoglądu Koreańczyków. W państwie Goguryeo, powstałym około IV wieku, dominował właśnie taki sposób myślenia. Dzięki temu o ludziach myślano w sposób bardzo jednostkowy, każdy człowiek był widziany jako jedyny w swoim rodzaju. Dlatego też mieszkańcy Goguryeo mieli prawo sami dobierać swoich życiowych partnerów lub partnerki. Podejście to zaczęło się zmieniać wraz z rozpoczęciem epoki Joseon w XIV wieku i wkroczeniem na pierwszy plan neokonfucjanizmu. Wtedy ślub w Korei zaczął być postrzegany nie jako połączenie dwóch osób a jako złączenie rodów i ich interesów. Małżeństwo było uznawane za najważniejszy obowiązek wobec rodziny i społeczeństwa. Małżonkowie stawali się jedynie pionkami w systemie neokonfucjańskim.

Wraz z nadejściem XX wieku podejście do małżeństwa i ślubu w Korei zaczęło się zmieniać.

Jeszcze do lat 90 ożenek był jedynym powodem w pełni legitymizującym wyprowadzenie się z domu rodzinnego. Wielu Koreańczyków żeniło się tylko po to aby móc uniezależnić się od rodziców. Dziś małżeństwo uznawane jest jedynie za opcję. Ponad 50% Koreańczyków uważa, że ślub nie jest konieczny. Zwiększa się liczba par żyjących ze sobą bez zawierania związku małżeńskiego. Zjawisko to ma źródło nie tylko w zmianie światopoglądu mieszkańców Korei Południowej. Wiele osób nie decyduje się na ślub ponieważ ich najzwyczajniej na nie nie stać. W Korei koszty zorganizowania całej ceremonii są tak duże, że mogą przekraczać możliwości finansowe wielu młodych osób. Statystycznie ślub w tym kraju kosztuje 218.000 dolarów, średnio Koreańczycy zarabiają około 32.000 dolarów na rok. Sumy wydawane na zorganizowanie ceremonii w porównaniu do tego ile przeciętnie zarabiają ludzie żyjący w Korei Południowej są niewiarygodnie wysokie.

Niegdyś powodami do związania dwóch osób węzłem małżeńskim były; tradycja, presja społeczeństwa oraz obowiązek zapewnienia kontynuacji rodu.

Obecnie ludzie żenią się z zupełnie innych powodów. Przede wszystkim często z powodu głębokiego uczucia. Wielu Koreańczyków wciąż odnajduje w małżeństwie możliwość zapewnienia sobie niezależności od rodziców oraz stabilizacji psychicznej i emocjonalnej.

Zmiany światopoglądowe wpływają również na to jak wygląda ceremonia zaślubin. Współczesny sposób zawierania małżeństwa w Korei Południowej znacznie różni się od swojego odpowiednika z epoki Joseon.

W państwie Joseon, zdominowanym przez neokonfucjanizm, proces zawarcia małżeństwa był odwzorowywany na ceremoniach zaślubin rodziny królewskiej. W kronikach Uigwe możemy znaleźć 20 zapisów z królewskich ceremonii ślubnych. Taki jak wszystkie najistotniejsze obrzędy w ówczesnej Korei, również ślub członka rodziny królewskiej odbywał się według zasad opisanych w Gukjosokoryeui spisanym w 1474 roku. Oprócz ceremonii zaślubin opisane tam były zasady dotyczące; oddawania czci przodkom, przeprowadzania obrzędów wojskowych i pogrzebowych oraz przyjęcia zagranicznych gości. Narzeczona przyszłego króla pochodziła naturalnie z arystokracji. Kiedy jednak zostawała wybrana na małżonkę następcy tronu, zostawała automatycznie członkinią rodziny królewskiej jeszcze przed ślubem. Przyszła królowa zabierana była z domu rodzinnego do miejsca zwanego byeolgung. Było to miejsce odizolowane, w którym uczono wybraną dziewczynę etykiety, manier oraz sposobu życia w pałacu. Wybranka przebywała w byeolgung do ślubu.

Przebieg ceremonii, które muszą się odbyć aby związek między członkiem rodziny królewskiej a jego narzeczoną został zawarty we właściwy sposób, jest określony w „Sześciu Obrzędach”.

Najpierw następuje napchae czyli królewskie oświadczyny. Ich akceptacja nazywa się napjing. Następnie oficjalnie ogłaszana jest data zaślubin, ten obrzęd zwany jest gogi. Chaekbin to kolejny krok polegający na ogłoszeniu wybranej dziewczyny królewną. Po odprawieniu czwartego obrzędu do miejsca pobytu swojej narzeczonej przybywa król lub następca tronu i zabiera ją do pałacu, to wydarzenie nazywa się chinyeong. Ostatecznie przychodzi czas na oficjalną ceremonię zaślubin czyli dongroe yeon. Pierwsze pięć z wymienionych powyżej etapów odbywa się w miejscu przebywania przyszłej królowej. Jedynie małżeństwo zawierano w pałacu królewskim.

Cała oprawa ceremonii zaślubin była bardzo ważna.

Strój panny młodej składał się przede wszystkim z czerwonej spódnicy, jasno zielonej góry oraz niewielkiej ozdobnej korony. Pan młody zakładał czerwony strój i czarny kapelusz uczonego. W ten sposób ubierali się na co dzień wysoko postawieni urzędnicy. Na stole przy którym zasiadali państwo młodzi położone były przedmioty o symbolicznym znaczeniu. Wśród nich kasztany i daktyle oznaczające życzenia dużej ilości potomstwa oraz długiego życia. Obok nich kładziono gałąź wiecznie zielonej sosny i wytrzymały bambus, które oznaczają lojalność oraz wierność. Ważna też była obecność dwóch świec, niebieskiej i czerwonej, symboli yin i yang.

Dziś już bardzo rzadko zdarzają się ceremonie zaślubin odprawiane w sposób tradycyjny wraz z wypełnianiem wszystkich poprzedzających je działań.

Zwyczaj wysyłania sobie nawzajem przez rodziców państwa młodych specjalnych prezentów zaniknął prawie całkowicie. Jeśli prezenty są rzeczywiście szykowane to raczej przez młodych dla ich teściów. Ważnym elementem prezentu dla rodziców panny młodej był list z podziękowaniami za oddanie ręki córki. Zjawiskiem, którego nie praktykuje się już w ramach ceremonii przed ślubnych, ale pojawia się w innej formie jest porównywanie saju przyszłych małżonków. Saju to godzina, dzień, miesiąc oraz rok narodzenia człowieka. Na podstawie analizy kandydatek i kandydatów na narzeczonych decydowano czy są sobie przeznaczeni. Jeśli saju nie były ze sobą kompatybilne zrywano zaręczyny. W dzisiejszych czasach pary robią to czasami z własnej inicjatywy i raczej jest to forma rozrywki dla zakochanych niż realnego autorytetu. Choć ceremonia ślubna często przebiega w sposób zupełnie inny od tradycyjnego zachował się jeden bardzo ważny jej element zwany pyeback. Polega on na tym, że, po zawarciu związku małżeńskiego para młoda udaje się do oddzielonego pokoju wraz z rodzicami pana młodego i tam panna młoda oddaje pokłon swoim teściom. Następnie ofiaruje im alkohol a oni jej orzechy i owoce jujby symbole płodności. Również instytucja swatki zmieniła nieco swoją formę ale nie zniknęła całkowicie. W epoce Joseon tak ważne było to aby każdy znalazł swoją „drugą połówkę”, że chodzono po wsiach i miastach szukając osób samotnych aby je wyswatać. Wierzono, że jeśli będą istniały osoby niezamężne, nie wypełniające w pełni swojej powinności, zostanie zachwiana równowaga we wszechświecie. Organizowane były nawet śluby dla zmarłych, którzy nie zdążyli się ożenić. Obecnie instytucja swatki występuje w Korei pod postacią firm aranżujących małżeństwa.

Sam styl organizowania ceremonii ślubnych w Korei Południowej podlegał wielu modyfikacjom.

Jeszcze w latach 90 bardzo modne były ogromne śluby odbywające się przeważnie w salach wynajmowanych specjalnie na tę okoliczność. Zapraszana była każda osoba mająca związek z rodzinami państwa młodych. Zapraszanie takiej ilości gości wiązało się z wykształceniem pewnego zwyczaju. Polegał on na tym, że wiele osób przychodziło i zostawiało jedynie zwyczajową kopertę z pieniędzmi a następnie wychodziło nie uczestnicząc nawet przez chwilę w samej ceremonii.
Obecnie moda zmienia się. Młodzi ludzie coraz częściej wolą organizować śluby w których uczestniczą jedynie najbliższe im osoby. Ma to też oczywiście związek z różnicą kosztów organizowania takiej niewielkiej ceremonii. Ponad to pojawiła się tendencja do rezygnacji z wynajmu sal. Państwo młodzi celebrują swoje zaślubiny na świeżym powietrzu. Bardzo popularne miejsca odprawiania ceremonii to Namsan Park, Yongsan Park, Gwancheon Race Track i Olympic Park.

Od lat 20 wciąż rośnie popularność firm zajmujących się organizacją ślubów i podróży poślubnych.

Młodzi ludzie nie mają czasu na zajmowanie się organizacją ceremonii dlatego wynajmują specjalistów w tej dziedzinie. Właścicielka jednej z takich firm mówi, że obecnie coraz więcej osób decyduje się na szukanie pomocy przy organizacji ślubu ale podróże poślubne młodzi wolą organizować sobie sami. Wolą wydać mniej na ceremonię a więcej na swój wspólny wyjazd.

Wraz ze zmianami w podejściu do ślubu i ceremonii z nim związanych możemy zauważyć jakie przemiany zachodzą w mentalności samych Koreańczyków.

W epoce Joseon to rodzina decydowała o tym kto z kim się ożeni a cała ceremonia mogłaby być uznana za niemal bezosobową. Ślub brały dwie rodziny a nie ludzie. Wraz z otworzeniem Korei na świat następuje coraz większa marginalizacja roli rodziny w podejmowaniu takich decyzji. Jeszcze w latach 90 młodzi Koreańczycy przyznawali, że gdyby rodzice odmówili mu zgody na wzięcie ślubu z wybranką to by rzeczywiście ich posłuchali. Obecnie takie przypadki się nie zdarzają i młodzi wolą zupełnie samodzielnie podjąć tę ważną decyzję.

Współczesne śluby koreańskie w swojej formie bardziej przypominają te które odbywają się też w krajach europejskich czy też w Stanach Zjednoczonych.

Panny młode ubierają się w białe suknie a mężczyźni w garnitury. Ceremonia odbywa się na dworzu lub na sali a nie w domu panny młodej tak jak to było niegdyś. Co to znaczy dla koreańskiej tradycji? Czy zostaje ona całkowicie wyparta przez trendy zachodnie i zostanie jedynie scenką odstawianą przez aktorów dla turystów? Czy nie jest to droga ku utracie własnej tożsamości? Z drugiej strony ciężko jest oczekiwać od społeczeństwa aby się nie zmieniało, zwłaszcza w epoce globalizacji. Śluby koreańskie mogą zachować swój wyjątkowy charakter nawet jeśli na pierwszy rzut oka wyglądają jak typowy ślub w stylu Zachodnim. Może jest to kolejny etap ewolucji tradycji?

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here