Historia zamiłowania Koreańczyków do alkoholu

335

Bardzo ważnym elementem kultury koreańskiej jest sztuka spożywania alkoholu. Koreańska kultura alkoholowa jest bogata i szczyci się długą historią.

Trunki obecne są w kulturze koreańskiej na pewno od okresu Trzech Królestw, czyli od ok. I wieku p.n.e a mogły też już istnieć wcześniej. Koreańczycy wynaleźli wiele rodzajów napojów alkoholowych: zarówno mocnych, jak i słabszych, o mocy zbliżonej do piwa. Używali ich w trakcie rytuałów, stosowali w celach leczniczych oraz oczywiście pili w czasie zabaw.

Ze względu na długoletnią tradycję picie alkoholu w Korei Południowej, podobnie jak w innych krajach azjatyckich takich jak Japonia czy Chiny, jest często traktowane jako nieodłączny element życia towarzyskiego a odmowa wypicia alkoholu może być potraktowana jako duża zniewaga.

Tradycje

Okres Trzech Królestw to czasy, w których istniało na Półwyspie Koreańskim równolegle kilka państw koreańskich. Popularne wtedy były alkohole przygotowywane z kiełkujących ziaren oraz drożdży. Picie alkoholu już wtedy było integralną częścią życia ludzi. W państwie zwanym Koguryo produkowano trunek zwany chiju. Mieszkańcy tego państwa byli znani w Chinach jako specjaliści od sztuki fermentacji. Niejaki Inbon, pochodzący z innego kraju istniejącego w tamtym okresie zwanego Baekche, przywiózł do Japonii technikę wytwarzania wina. Niestety dokumenty z tamtych czasów mówią jedynie o tym, że alkohol rzeczywiście był już znany i spożywany, ale niestety brakuje dokładnych informacji na temat sztuki jego produkcji.

71% Koreańczyków uważa, że picie alkoholu jest niezbędnym elementem życia towarzyskiego

W państwie Koryo, powstałym w 918 roku, sztuka produkcji wina wciąż była rozwijana. Zaczęto wtedy wytwarzać alkohol wielokrotnej fermentacji.Na przykład pojawiło się dodawanie ugotowanego ryżu, ziół oraz owoców do już sfermentowanego zacieru. Produkcją oraz sprzedażą win zajmowały się przede wszystkim świątynie, które funkcjonowały bardzo często jako zajazdy. W Koguryo powstał również specjalny urząd zajmujący się produkcją wina używanego w czasie ceremonii państwowych. W 1277 roku przez wymianę handlową z Mongołami do Koguryeo dotarł trunek zwany soju. Chiny były wtedy rządzone przez mongolską dynastię Yuan i stamtąd też do Koreańczyków przybyły dwie nowe techniki destylacji, które stały się na wiele lat głównymi technikami wyrobu alkoholu w Korei. Większość alkoholi koreańskich została wymyślona właśnie w państwie Koguryeo i przeważnie były one produkowane z ryżu, pszenicy lub słodu ryżowego.
Po upadku Koguryeo na Półwyspie Koreańskim założone zostało w 1392 roku państwo Joseon. Zachowana została tendencja warzenia alkoholu więcej niż jeden raz. Do produkcji alkoholu zaczęto używać również ziół leczniczych. Wiązało się to z tym, że to właśnie wtedy usystematyzowano medycynę koreańską w Hyangyakjibseongbang, czyli zbiorze zaleceń dotyczących tradycyjnych metod leczenia.

W czasach istnienia państwa Joseon tak bardzo wzrosła różnorodność i ilość produkowanych alkoholi, że za panowania króla Sejonga zaczęto je eksportować za granicę.

do produkcji 60 rodzajów win używano 130 rodzajów ziół

Produkowano wina z żeń szenia, chryzantem, igieł i szyszek sosnowych. Niektóre trunki wytwarzano jedynie z jednego rodzaju zioła a inne z mieszanek. Generalnie do produkcji 60 opisanych rodzajów win używano 130 rodzajów ziół. Dodawano też kwiaty, takie jak: chryzantemy, azalie, róże, kamelie, kwiat lotosu, śliwy japońskiej oraz moreli. Do produkcji były wykorzystywane również owoce, korzystano z granatów, mandarynek, winogron, orzechów i jabłek. Stopniowo, alkohol, który był używany w czasie ceremonii i świąt zaczął być produkowany w każdym domostwie. Pani domu miała obowiązek zawsze posiadać zapas trunków oraz pożywienia aby zagwarantować swojej rodzinie wysoki status.

Wraz z rozpoczęciem się w 1910 roku okupacji japońskiej nastąpiło zahamowanie rozwoju rodzimej produkcji. Do Korei przywiezione zostały takie alkohole jak sake i piwo. Wprowadzono też zakaz domowej produkcji alkoholu a produkcja alkoholu generalnie została obciążona bardzo wysokimi podatkami. Do 1930 roku tradycja domowego wyrobu trunków zanikła całkowicie a wraz z nią przepisy przekazywane do tej pory z pokolenia na pokolenie.

Kiedy Korea odzyskała niepodległość w 1945 roku panowała w niej ogromna bieda. Brakowało podstawowych produktów takich jak choćby ryż. Jeszcze w 1971 roku zakazano używania go do produkcji alkoholi. Dlatego chociażby soju zaczęto wyrabiać ze słodkich ziemniaków zamiast z ryżu.

Innym rezultatem wprowadzenia tego zakazu jest rozpoczęcie w latach 70 produkcji zachodnich gatunków alkoholi przez koreańskie firmy. Zaczęły one wytwarzać takie trunki jak wina, whisky, brandy, gin, wódka czy rum. Koreańczycy jednakże nadal mogą poszczycić się ogromną gamą rodzimych alkoholi. Najważniejszym i najpopularniejszym z nich jest makkolli czyli wino ryżowe.

Rodzaje koreańskich alkoholi

Tworzy się je z gotowanego na parze ryżu i wody. Aby doprowadzić do odpowiedniego sfermentowania używa się nuruku czyli tradycyjnej koreańskiej substancji pobudzającej proces fermentacji utworzonej z mąki i ryżu. Ze względu na użycie nuruku powstający alkohol jest bardzo mętny. Nie filtruje się go przed nalaniem do butelek i dzięki temu zachowuje swój mleczny kolor. To dlatego makkolli nazywane jest też t’akchu albo mętnym winem. Alkohol ten jest lekko gazowany i ma moc zbliżoną do piwa. Picie go było bardzo ważnym elementem ceremonii taki jak śluby czy pogrzeby. Makkoli cieszyło się ogromną popularnością wśród koreańskiej arystokracji i uczonych. Powstało wiele poematów wysławiających jego smak i przyjemność jaką można czerpać z jego picia. Ponadto dawano go do wypicia robotnikom pracującym na roli aby pobudzić ich do pracy i zwiększyć produktywność.

Tak zwane Andong soju to soju wytwarzane w miejscowości Andong znanej z posiadania wyjątkowo czystej wody. Produkuje się je z podobnych składników jak makkolli. Legenda głosi, że trunek ten został wynaleziony przez wnuka Czyngis-chana, Kubilaj-chana, założyciela dynastii Yuan panującej w Chinach od XIII wieku. Soju jest napojem o zawartości alkoholu sięgającej 45% i często był pity jako lekarstwo pomagające przy kłopotach z trawieniem i apetytem.

Trunkiem znanym ze swoich właściwości leczniczych jest także Insamju, wino z żeń szenia. Ten alkohol po raz pierwszy miał pojawić się w królestwie Baekche. Do dziś jest w Korei używane w celach leczniczych. Jego pozytywny wpływ na zdrowie został potwierdzony naukowo. Picie insamju ma pomagać przy redukcji stresu i zmęczenia, leczeniu depresji, chorób serca, nadciśnienia, anemii i cukrzycy.

Ciekawy skład ma napój alkoholowy zwany Komhongno. Jest to wino tworzone z ryżu, prosa, sorga, słodu a także ziół leczniczych, cynamonu, suszonych skórek pomarańczy, cynamonu i innych składników. Przyjmuje ono kolor fioletowo- różowy. Osoby pijące ten trunek twierdzą, że nie wywołuje on kaca, bólów głowy ani żadnych innych nieprzyjemnych konsekwencji związanych z nadmiernym spożywaniem alkoholu.

Bogactwo historii alkoholu w Korei wiąże się również z powstaniem wielu zasad spożywania go. Picie i etykieta z nim związana są silnie łączą się z temperamentem i ogromną gościnnością Koreańczyków.

Kulturowe aspekty picia alkoholu

Mieszkańcy Korei znani są z tego, że są bardzo towarzyscy. Jednym z najprostszych sposobów na pogłębienie wspólnych relacji jest wspólne wypicie alkoholu. Jest to tak powszechne, że np. praktyka picia alkoholu do śniadania nie jest w Korei niczym skandalizującym. Z badania przeprowadzonego przez Cho Surng-gie we współpracy z The Korea Alcohol and Liquor Industry Association, wynika, że 71% Koreańczyków uważa, że picie alkoholu jest niezbędnym elementem życia towarzyskiego. Zwłaszcza picie soju uważa się za czynność znacznie ułatwiającą komunikację międzyludzką i redukującą stres. Przywiązanie mieszkańców Korei Południowej do picia alkoholu widoczne jest w przeprowadzanych badaniach.

Ze statystyk z 2012 roku wynika, że na każdego mieszkańca tego kraju w wieku powyżej 15 lat spożycie soju dosięga 31 litrów, czyli 88 butelek rocznie. Do tak ogromnej ilości spożycia alkoholu przyczyniają się tak zwane hoesik. Są to kolacje firmowe. Teoretycznie wzięcie w nich udziału nie jest obowiązkowe. Dobre wychowanie i etykieta jednak nie pozwalają Koreańczykom odmówić, kiedy ich pracodawca proponuje wspólne wyjście. Hoesiki organizowane są zazwyczaj w ciągu tygodnia zatem pracownicy zaraz po ukończeniu pracy zmuszeni są wyjść na, często całonocną, kolację firmową. Na tego typu spotkaniach Koreańczycy piją bardzo dużo, nawet jeśli następnego dnia znów muszą przyjść rano do pracy. Wiele osób przyznaje, że jest wtedy zmuszana do picia ponad swoje możliwości. W końcu nie wypada odmówić kiedy osoba wyżej postawiona proponuje wspólne wzniesienie toastu.

W Korei odmowa wypicia alkoholu jest odbierana jako zachowanie bardzo niegrzeczne, wręcz urągające osobie, która wysunęła propozycję. Niedawno w Korei Południowej powstał swego rodzaju zwyczaj czy też przesąd nazywany „D-100 drink”. Chodzi w nim o to, że uczniowie planujący przystąpić do egzaminów na uczelnię powinni na sto dni przed owymi egzaminami pić alkohol aby uniknąć nieszczęścia. Jest to przesąd obecny jedynie w Korei Południowej.

Wśród społeczeństwa koreańskiego panuje bardzo duża tolerancja dla zachowań będących konsekwencją pijaństwa. Osoby pijane raczej traktuje się z dozą pobłażliwości niż pogardliwie odrzuca. Ciekawe jest również to, że szefowie pracowników, którzy spóźnili się albo w ogóle nie pojawili w pracy z powodu nadużycia alkoholu dnia poprzedniego, traktują to często pobłażliwie i nie wyciągają z tej sytuacji większych konsekwencji.

Mogłoby się wydawać, że nie ma Koreańczyków, którzy nie uwielbiają pić.

Koreańskie zamiłowanie do picia alkoholu jest i było nieodłącznym elementem kultury mieszkańców Półwyspu Koreańskiego. Uczeni i arystokraci koreańscy pisali całe poematy na cześć alkoholu i przyjemności jaką się czerpie z jego picia.

Uwarunkowania historyczne powodują, że obecność alkoholu w życiu społeczeństwa koreańskiego jest bardzo silna. Mogłoby się wydawać, że nie ma Koreańczyków, którzy nie uwielbiają pić. Koreańczycy sami kreują taki obraz siebie. Może to w bardzo negatywny sposób odbijać się na społeczeństwie. Osoby nie pijące często poddawane są ostracyzmowi. Ponieważ nie lubią pić, nie nawiązują relacji z nowymi osobami, tak jak większość, poprzez wspólne spożywanie alkoholu. Ponadto w społeczeństwie koreańskim wytwarza się swego rodzaju presja. Picie alkoholu staje się niemal obowiązkiem każdego „prawdziwego” Koreańczyka. Bardzo poważnym problemem jest wspomniane przeze mnie zjawisko hoesików. Pracownicy firm po ciężkim dniu zamiast wrócić do domu, do rodziny, wychodzą ze swoim współpracownikami i często zmuszani są do upijania się do nieprzytomności. Jak negatywne skutki może wywoływać takie zjawisko? Z jednej strony zrozumiała jest chęć Koreańczyków do dobrej zabawy i podtrzymywania pewnych tradycji. Widać, że jest to swego rodzaju ucieczka od stresu i trudów życia codziennego. Problem polega na tym, że wydaje się, że posuwają się w tym niekiedy zbyt daleko.

PODZIEL SIĘ
mm
Związana z Uniwersytetem Jagiellońskim oraz Instytutem Bliskiego i Dalekiego Wschodu. Interesuje się przede wszystkim historią, kulturą oraz przemianami społecznymi w Korei.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here