Tradycja Haenyeo – koreańskie córki morza

225

W Japonii istnieje tradycja kobiet, które zapuszczają się w głębiny w poszukiwaniu owoców morza. Mówi się o nich, że są syrenami. Również Korea posiada swoje syreny.

Na wyspie Jeju mieszkają kobiety nurkowie, które potrafią zapuszczać się ponad 10 metrów pod wodę, na bezdechu w poszukiwaniu owoców morza. Tradycja ta nazywa się Haenyeo i w 2016 roku została wpisana na Listę Światowego dziedzictwa UNESCO.

Korzeni tradycji Haenyeo można szukać jeszcze w V wieku.

Początkowo była to profesja, którą zajmowali się przede wszystkim mężczyźni. Wyłowione owoce morza w postaci; ślimaków morskich, małży, jeżowców czy ośmiornic, były oddawane jako forma podatku dla króla koreańskiego. Od połowy XVII wieku to kobiety zaczęły dominować wśród nurków. Dlaczego? Właśnie w tym czasie mężczyźni zamieszkujący wyspę Jeju postanowili zbuntować się przeciwko władcy z dynastii Yi. Wielu z nurków porzuciło swoją pracę i wyjechało z wyspy w poszukiwaniu lepszego życia. Kobiety zostawione same musiały poświęcić się nurkowaniu aby móc utrzymać swoje rodziny. Dzięki mistrzowskiemu opanowaniu tej sztuki to one stały się głównymi żywicielkami swoich rodzin. Haenyeo nie tylko łowiły owoce morza, w okresach roku kiedy nurkowanie było zbyt niebezpieczne zajmowały się one uprawianiem roli. Pomimo ogromnej pracowitości i poświęcenia kobietami nurkami, przez długi czas pogardzano i lekceważono je. Działo się tak min dlatego że, nurkowały one jedynie w bieliźnie i uznawane to było za nieprzyzwoite. Podobnie jak kobiety pracujące na roli były uznawane za gorsze tak samo te zajmujące się nurkowaniem były spychane na margines społeczeństwa.
Były zmuszone do podjęcia się takiej a nie innej profesji ze względu na ogromną biedę. Zaczynały nurkować już w wieku 16/17 lat po tym jak były trenowane przez swoje matki niemal przez całe dzieciństwo.

Część kobiet morza w poszukiwaniu żywności wypływała łodziami w okolice Japonii, Chin a nawet Władywostoku.

Nieraz zdarzało się że, te które były w ciąży musiały urodzić w łodzi znajdującej się na środku bezkresnego błękitu. Młode matki w czasie pracy trzymały swoje dzieci w koszykach na brzegu morza i jedynie co jakiś czas podpływały aby je nakarmić. Te które zostawały na brzegu budowały sobie specjalne szałasy, które nazywały się; bulteok. Służyły one do przebierania się i schronienia w czasie przerw między nurkowaniami. Wybrzeża były usiane tymi niewielkimi budowlami. Haenyeo budowały bulteoki gdzie tylko to było możliwe. Znalezienie odpowiedniego miejsca nie było zbyt proste, ponieważ na Jeju wiele nadmorskich brzegów to po prostu klify. Jak widać kobiety te z wielkim oddaniem poświęcały się swojej pracy, odnajdując w niej jedyną możliwość na utrzymanie rodziny.

Dziś Haenyeo odnajdują dumę w swojej profesji i jej tradycji.

Od wielu lat rząd koreański dostrzega ogromną wartość oraz potencjał tradycji Haenyo na Jeju. W Korei jest ona bardzo znana. Kobiety zajmujące się tą profesją są nazywane „córkami morza” lub „żywymi syrenami”. Na wyspę przyjeżdżają wycieczki ludzi którzy chcą osobiście zetknąć się z kobietami nurkami oraz ich profesją. Rząd prowincji Jeju organizuje lekcje nurkowania i festiwale związane z tradycją Haenyeo.
Największym z festiwali jest The Haenyeo Festiwal odbywający się jesienią. Jest to jedyny w Korei festiwal folklorystyczny, którego temat jest zorientowany wyłącznie na kobietach. Przyciąga on wiele osób chcących spróbować świeżo złowionych owoców morza oraz chcących poznać bliżej tradycję kobiet z wyspy Jeju. Aby poznać bliżej historię Haenyeo można też wybrać się do muzeum poświęconego tej tradycji.

Pokazy te odbywają się w zbudowanym przy współpracy Rządu prowincji Jeju oraz pewnej sieci hotelarskiej akwarium. Akwarium nazywa się Aqua Planet i jest największym akwarium w Azji. Pokazy nurkowania odbywają się tam cztery razy dziennie. Kobiety nurkują w basenie który ma 20 metrów głębokości. Wiele z nich odnajduje dumę w promowaniu w ten sposób swojej tradycji. Po latach odrzucenia i pogardy Haenyeo spotykają się z podziwem i szacunkiem dla swojej profesji.
Pomimo to od lat prowadzonej już intensywnej promocji tradycji Haeyeon, liczba kobiet chcących się jej podjąć gwałtownie spada. Najmłodsze spośród nich mają pond 30 lat a średnia wieku pośród całej społeczności wynosi 60 lat. Dlaczego tak się dzieje?

Praca, którą wykonują Haeyeon jest bardzo wymagająca i wyczerpująca a przede wszystkim niebezpieczna.

Kobiety do nurkowania nie używają żadnych nowoczesnych sprzętów takich jak np. maski tlenowe. Nurkują jedynie po nabraniu powietrza do płuc. Są w stanie nurkować tak głęboko dzięki ćwiczeniom oddechowym. Dźwięk jaki z siebie wydają przy wypuszczaniu powietrza, podobnie jak jego odpowiednik w Japonii, ma swoją nazwę; sumbi sori. Mówi się że działa on kojąco i uspokajająco. Jedyny sprzęt jakim posługują się kobiety nurkowie to sieci do których zbierają owoce morza. Haeyeon nurkują do 7 godzin dziennie 90 dni w roku, również zimą. Ze względu na niebezpieczeństwo związane z ich pracą, przed wyruszeniem modlą się do bogini morza Jamsugut.

Nurkując w głębinach morza w poszukiwaniu małży, ślimaków i innych zwierząt kobiety nurki ryzykują życiem. Nie raz zdarzało się że, jeśli jedna z nich nie wypłynęła na czas, umierała.

Dlatego tak istotnym elementem tradycji Haenyeo są zasady których trzeba przestrzegać aby zapewnić sobie jak największe bezpieczeństwo poprzez współpracę. Przez lata kolejne „córki morza” były trenowały pod okiem swoich doświadczonych matek. Tradycja była przekazywana z pokolenia na pokolenie w rodzinie, drogą ustną. Poza teorią, również praktyka była bardzo istotna. Dlatego młode rekrutki uczyły się zasad panujących w społeczności Haenyeo nie tylko poprzez słowa ale również naukę praktyczną. Wśród Haenyeo panuje pewna hierarchia. Społeczność jest podzielona na trzy grupy w zależności od wieku oraz doświadczenia. Nagun czyli nowicjuszki. Janggun, te które są bardziej doświadczone oraz Sanggun. Do ostatniej grupy należą najstarsze i najbardziej doświadczone kobiety. Wśród nich znajdują się i takie które mają ponad 90 lat. Rolą Sanggun jest czuwanie nad grupą oraz przekazywanie swojej wiedzy. Ponieważ praktykują łowienie w morzu przez wiele lat mogą przekazywać swoją wiedzę. Najważniejsze jest kładzenie nacisku na to aby młodsze Haeneyo nie stawały się zbyt chciwe. Muszą pamiętać że, pod żadnym pozorem nie mogą zostawać zbyt długo pod wodą bo wtedy zwiększa się ryzyko utonięcia. Lepiej jest zostawić zdobycz i wrócić po nią później.

Ta praca pod wodą wiąże się nie tylko z ogromnym wysiłkiem fizycznym ale i psychicznym.

Kobiety nurkowie bardzo dużo chorują. Cierpią na ciągłe bóle głowy wynikające między innymi z przemęczenia. Wiele z nich na co dzień zażywa środki przeciwbólowe. Wśród Haenyo często też występuje depresja związana między innym z przepracowaniem. Nie można zapominać że, poza swoją pracą w morzu zajmują się one również gospodarstwem.

Tradycję Haeyeon wiąże się z charakterem i duchem mieszkańców Jeju.

Są oni obecnie do niej bardzo przywiązani. Każdy z mieszkańców wyspy ma w rodzinie krewne i przodków, którzy byli nurkami. Ich obecność jest bardzo ważna. Przez mieszkańców wyspy Jeju są nazywane „matkami morza”. Kiedy od 1970 roku wymagane były uprawnienia do połowu w każdej wiosce na Jeju zaczęły powstawać oficjalne grupy Haeyeon zawiązujące współpracę z okolicznymi rybakami. Wraz z powstaniem tych wspólnot została też sformalizowana ta profesja. Został wyznaczony maksymalny czas pracy, dni wolne oraz ustalono dokładne zasady co do tego kiedy łowi się i ile jakich owoców morza. Pomogło to wzmocnić poczucie wspólnoty wśród Haenyeo.

W dzisiejszych czasach “córki morza” nie chcą aby ich dzieci kontynuowały tradycję.

Widzą wiele innych perspektyw i pragną aby następne pokolenie nie musiało aż tak się poświęcać. W wywiadzie z 2014 roku z 91-letnią Koh In-o czytamy że, pomimo tego że, w jej rodzinie tradycja Haenyo była kontynuowana o trzech pokoleń, ona nie pragnie aby jej córki i wnuki podążyły jej śladami. Są takie kobiety, które nawet nie uczą swoich dzieci pływać.
Dlatego tradycja ta umiera. Przestaje być przekazywana w rodzinie a chętnych osób spoza wspólnoty jest niewiele. Pomimo tego że, kultura Haeyeon jest promowana przez rząd, jej kultywowanie wkrótce nie będzie już możliwe. Po tym jak w latach 60-tych XX wieku było najwięcej kobiet nurków nastąpił gwałtowny spadek liczby kandydatek chcących dołączyć do Haeyeon.

Wydaje się że, utrzymanie przy życiu tradycji Haeyeon jest niemożliwe.

Zwłaszcza, jeśli same członkinie tej wspólnoty nie chcą aby ich potomkinie poszły tą samą drogą. Przez lata Haeyeon musiały pokonywać wiele przeciwności. Borykały się z odrzuceniem przez społeczeństwo. Poświęcały całą swoją pracę na utrzymanie rodziny. Poza łowieniem owoców morza uprawiały też, często rolę i zajmowały się domem.

Także dzisiaj Haeyeon oddają wszystko dla swoich rodzin, zwłaszcza dzieci.

Pieniądze, które zarabiają ze sprzedaży tego co złowiły przeznaczają albo na edukację swoich dzieci albo przekazują na rzecz miejscowości w której mieszkają. W ich postawie widać ogromne oddanie dla wspólnoty z której pochodzą. Dlatego obecnie darzy się je szacunkiem. Te kobiety dziś są bardzo dumne ze swojej przynależności do tradycji Haeyeon, ale wiedzą też, jakiego poświęcenia to od nich wymaga. Ich historia może budzić podziw i wzruszenie. Haeyeon za każdym razem kiedy wybierają się nad morze aby zanurkować muszą się mierzyć z niebezpieczeństwem oraz groźbą śmierci. Wybierają się nad morze aby nurkować nawet zimą.

Wydaje mi się że, tradycja Haeyeon jest godna uwagi i szacunku.

Cała jej historia opowiada nam o poświęceniu dla dobra bliskich i o tym jak odważne i silne potrafią być kobiety. Wszystkie z kobiet należące do tej wspólnoty są dla mnie inspiracją. Przez naukę o nich można zrozumieć że, niezależnie od przeciwności losu, poświęcenie dla rodziny jest czymś szlachetnym i godnym naśladowania. Wykazują się też ogromną pasją do swojej profesji. Jak to powiedziała Koh In-o, jedna z najstarszych Haenyeo; „Kiedy jestem domu, nudzę się. Dlatego będę nurkować tak długo jak będę mogła się ruszać.” Czy to nie imponujący przykład pracowitości?

PODZIEL SIĘ
mm
Związana z Uniwersytetem Jagiellońskim oraz Instytutem Bliskiego i Dalekiego Wschodu. Interesuje się przede wszystkim historią, kulturą oraz przemianami społecznymi w Korei.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here