Sportowcy z Korei Północnej i Południowej wystąpią pod wspólną flagą

124

Przedstawiciele Korei Północnej i Południowej będą w  razem maszerować pod jedną flagą podczas Igrzysk Olimpijskich w Pyeongchangu.

Sportowcy obu krajów występowali już wspólnie pod jedną flagą podczas kilku znaczących rozgrywek, w tym w Atenach w 2004 r. oraz w Turynie w 2006 r. Od 2008 r. flaga nie była wykorzystywana.

Biało-niebieska flaga symbolizująca Półwysep Koreański powstała w 1989 r. przy okazji Igrzysk Azjatyckich. Chociaż wtedy nie została wykorzystana, powróciła w 1991 r., kiedy Seul i Pyongyang utworzyły wspólny zespół przy okazji światowych rozgrywek w tenisa stołowego. Po wygranej złotego medalu zamiast hymnów poszczególnych krajów odtworzono tradycyjną piosenkę „Arisang”.

W 2007 r. flaga została symbolicznie rozwieszona na granicy, kiedy prezydent Roh Moo-hyun spotkał się z Kim Dzong Ilem.

Specjaliści mają nadzieję, że gest pozwoli na częściowe uspokojenie napięcia na Półwyspie Koreańskim. Udział Koreańczyków z Północy w zimowych Igrzyskach w Pyeongchangu był uzgadniany podczas pierwszych od dwóch lat negocjacji między obiema Koreami.

Kwestia wystąpienia pod wspólną flagą zostanie sfinalizowana podczas spotkania Międzynarodowego Komitetu Olimpijskiego, które odbędzie się 21 stycznia b.r. w Szwajcarii.

Obserwatorzy wskazują, że Korea Północna ma tendencję do otwierania się na świat zewnętrzny przy okazji znaczących rozgrywek sportowych, ale ma to wydźwięk propagandowy. Delegacji sportowców Północy ma towarzyszyć 140-osobowa orkiestra, w tym zespół Moranbong, który jest znany z wykonywania sławiących partię utworów w stylu zachodnim.

XXIII Zimowe Igrzyska Olimpijskie w Pyeonchangu będą trwały przez 17 dni od 9 do 25 lutego b.r. w prowincji Gangwon. Z ich organizacją wiąże się wiele lokalnych i międzynarodowych kontrowersji.

Międzynarodowy Komitet Olimpijski formalnie zakazał rosyjskim sportowcom udziału w związku z kwestiami dopingu, ale pozwolił na wystąpienie pod „neutralną flagą”. Na oficjalnej stronie wydarzenia opublikowano także mapę świata, na której nie było Archipelagu Japońskiego. Organizatorzy wytłumaczyli, że był to „prosty błąd”, ale wiele osób uznało to za prowokację.

Nie obywa się też bez problemów na miejscu. Aby postawić jedną ze skoczni narciarskich zniszczono 500-letni las, który przez lokalnych mieszkańców był uznawany za święty.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here