Japonia kolejnym państwem zaniepokojonym nową polityką celną USA

898

Japoński minister handlu Hiroshige Seko dołączył do grona osób zaniepokojonych nową polityką celną Stanów Zjednoczonych. W rozmowie telefonicznej z sekretarzem handlu USA Wilburem Rossem wyraził on swoje zaniepokojenie.

USA ogłosiło, że wprowadzi 25 procentowe cło na stal oraz 10 procentowe na aluminium oraz cła antydumpingowe np. na folię aluminiową z Chin. Zapowiedź ta spotkała się z krytyką ze strony partnerów handlowych USA ze świata. Swoje niezadowolenie wyraziły zarówno Unia Europejska jak część jej członków, Chiny, Kanada czy Japonia. Negatywne opinie wyrażają nawet politycy partii republikańskiej, jak np. Spiker Izby Reprezentantów Paul Ryan. Prezydent Trump uzasadnia nową politykę celną Stanów Zjednoczonych kwestiami bezpieczeństwa. Minister Seko w rozmowie z sekretarzem Rossem nie zgodził się z argumentacją administracji Donalda Trumpa, uzasadniając, że import produktów metalurgicznych z Japonii, sojusznika Ameryki, nie zagraża bezpieczeństwu USA, a jedyne co Stany osiągną nową polityką celną to negatywne skutki ekonomiczne, takie jak wzrost bezrobocia w Ameryce. Wilbur Ross w wywiadzie stwierdził jednak, że wyjątków dla sojuszników USA nie będzie.

Reakcja świata

Inni partnerzy handlowi USA są nawet mocniejsi w słowach i decyzjach od Japonii. Wiceprzewodniczący China Iron and Steel Association, Li Xinchuang stwierdził wręcz, że plany prezydenta Trumpa są „głupie”. Dodatkowo Chiny rozważają ograniczenia w imporcie sorgo i soi z USA. Unia Europejska zareagowała podobnie. Część towarów produkowanych w Ameryce ma zostać objęta 25% cłem. Zgodnie z zapowiedzią Jean-Claude Junckera, szefa Komisji europejskiej, należą do nich takie towary jak dżinsy Levi, Burbon czy motocykle Harley-Davidson. Towary, które Unia Europejska i Chiny mogą objąć cłem są celowo tak dobrane, żeby uderzyć np. w Wisconsin, skąd pochodzi wspomniany wcześniej Paul Ryan. Dodatkowo prezydent Francji Emmanuel Macron, zagroził, że Francja zaskarży nową polityką celną Stanów Zjednoczonych do WTO. Podobnie chińscy urzędnicy zwracają uwagę, że nowe cła są niezgodne z zasadami WTO. Macron swoje słowa wygłosił w Kanadzie, która jest największym eksporterem stali do USA i również rozważa podjęcie stosownych kroków.

Prezydent Trump odpowiedział Unii Europejskiej, grożąc cłami na europejskie samochody. Działania te mogą być jednak mało skuteczne wobec największych europejskich koncernów. BMW, Volkswagen czy Daimler, mają fabryki w USA, z sojuszu Renault-Nissan-Mitsubishi fabryki w USA ma Nissan, a FCA odziedziczyło fabryki w USA po Chryslerze, poza tym już na początku tego roku FCA zapowiedziało przeniesienie produkcji części modeli z Meksyku do USA. Z największych europejskich koncernów samochodowych tylko PSA dopiero planowało powrót do USA.

Zmiany w polityce celnej są kolejną po wycofaniu się z TPP decyzją związaną z wolnym handlem podjętą przez Donalda Trumpa. W tym samym czasie, Chiny zapowiadają zmniejszenie ceł na import między innymi samochodów oraz innych dóbr konsumpcyjnych oraz rozwijają inicjatywę Nowego Jedwabnego Szlaku. Unia Europejska z Japonią wynegocjowały z kolei końcem 2017 roku umowę o partnerstwie handlowym, kolejną, po umowie o wolnym handlu z Koreą podpisaną przez Unię Europejską w 2010 roku.

 

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here